
Po piętnastu latach nieprzerwanego grania, setkach tysięcy piłkarskich butów i niestety także po licznych aktach wandalizmu zapadła decyzja o generalnym odświeżeniu szatni na wadowickim Orliku. Burmistrz Bartosz Kaliński zapowiada konkretne utrudnienia, ale zapewnia, że chodzi o komfort graczy na kolejne dekady.
Nie od dziś wiadomo, że wadowicki Orlik to jedno z najgorętszych punktów na sportowej mapie regionu. Obiekt żyje pełną parą przez cały rok, siedem dni w tygodniu, od wczesnych godzin porannych aż do późnego wieczora, nie wyłączając świąt ani długich weekendów. W ciągu ostatnich 15 lat przewinęły się tamtędy dosłownie setki tysięcy miłośników piłki nożnej.
Jak jednak przyznaje burmistrz Bartosz Kaliński, tak intensywna eksploatacja odcisnęła swoje piętno nie tylko na murawie (którą zresztą wymieniono trzy lata temu), ale przede wszystkim na zapleczu szatniowym. I choć dla większości użytkowników wizyta na Orliku kojarzy się z czystą sportową rywalizacją, to niestety zdarzała się też grupa, która swoją energię przelewała nie na boisko, a właśnie na ściany i wyposażenie szatni.



Efekty tych zarówno naturalnych zużyć, jak i aktów dewastacji są dziś widoczne gołym okiem. Podłoga jest wytarta, miejscami dziurawa, drzwi noszą ślady uszkodzeń, a ściany pokrywają nieestetyczne bazgroły. Do tego dochodzą wyeksploatowane lampy i zniszczone wyposażenie. Po tak długim czasie zapadła decyzja, że budynek potrzebuje solidnego, kompleksowego remontu.
Prace ruszą już w najbliższym czasie, ale będą wiązały się z konkretnymi utrudnieniami dla stałych bywalców. W dniach 14–15 lipca (do godziny 19:00) cały kompleks Orlika zostanie całkowicie zamknięty. To czas na przygotowania i pierwsze, najbardziej inwazyjne roboty.
Następnie, od 16 do 31 lipca, boiska zostaną ponownie otwarte i będą dostępne dla chętnych. Nie będzie natomiast możliwości skorzystania z szatni, które na ten czas pozostaną wyłączone z użytkowania.
Władze miasta przepraszają za utrudnienia i liczą na wyrozumiałość wśród sportowców. Jak podkreśla burmistrz wszystkie te działania prowadzone są po to, by Orlik w Wadowicach mógł służyć kolejnym pokoleniom zawodników w komfortowych i godnych warunkach.
Źródło: Wadowice24.pl