RAK
    Spotkali się po kilkudziesięciu latach. Niezwykły zjazd wychowanków gorlickiej ochronki

    Spotkali się po kilkudziesięciu latach. Niezwykły zjazd wychowanków gorlickiej ochronki

    386 odsłon
    Spotkali się po kilkudziesięciu latach. Niezwykły zjazd wychowanków gorlickiej ochronki

    Niektórzy nie widzieli się od 60, 70, a nawet 80 lat. Mimo upływu czasu wspomnienia z dzieciństwa i więź z miejscem, w którym dorastali, ponownie połączyły dawnych kolegów i koleżanki. 23 czerwca w Gorlicach odbył się wyjątkowy zjazd wychowanków Ochronki św. Wojciecha z lat 1940–1963, prowadzonej pr

    Niektórzy nie widzieli się od 60, 70, a nawet 80 lat. Mimo upływu czasu wspomnienia z dzieciństwa i więź z miejscem, w którym dorastali, ponownie połączyły dawnych kolegów i koleżanki. 23 czerwca w Gorlicach odbył się wyjątkowy zjazd wychowanków Ochronki św. Wojciecha z lat 1940–1963, prowadzonej przez Siostry Felicjanki. Nie brakowało wzruszeń, wspomnień i muzyki.

    Dla wielu uczestników był to powrót do czasów najwcześniejszego dzieciństwa. Wychowankowie Ochronki św. Wojciecha przyjechali do Gorlic z różnych części Polski, a nawet zza oceanu. Część z nich nie miała ze sobą kontaktu od wielu dziesięcioleci.

    Pierwszym chwilom spotkania towarzyszyły ogromne emocje. Dawni wychowankowie próbowali rozpoznać koleżanki i kolegów sprzed lat, wspólnie wracając pamięcią do czasów spędzonych pod opieką Sióstr Felicjanek. Były serdeczne powitania, uściski i łzy wzruszenia.

    Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w Bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Gorlicach. Eucharystii w intencji wychowanków, wychowawców i osób związanych z historią ochronki przewodniczył proboszcz i dziekan ks. Stanisław Ruszel.

    W swoim słowie duchowny przypomniał o ogromnym znaczeniu pracy Sióstr Felicjanek. Przez kolejne dziesięciolecia siostry nie tylko opiekowały się dziećmi, ale również przekazywały im wartości związane z wiarą, szacunkiem do drugiego człowieka i odpowiedzialnością za Ojczyznę.

    Babcia w ławce, wnuk przy ołtarzu

    Jednym z symbolicznych obrazów uroczystości był udział w koncelebrze ks. Jakuba Oczkowicza, wicedyrektora Katolickiego Radia VIA w Rzeszowie. Wśród uczestników zjazdu znalazła się jego babcia – Zofia Oczkowicz z domu Kalisz, która uczęszczała do gorlickiej ochronki w latach 40. XX wieku.

    Obecność babci wśród dawnych wychowanków i wnuka przy ołtarzu stała się wymownym symbolem ciągłości kolejnych pokoleń.

    W uroczystościach uczestniczyły również Siostry Felicjanki z Krakowa, na czele z Przełożoną Prowincjalną s. Feliksą Mencfel, a także siostry posługujące obecnie w Gorlicach.

    Wśród najstarszych wychowanek obecnych w bazylice były Barbara Cieniawa z domu Sznajder, Hanna Wygrzywalska oraz Irena Rudner z domu Szymczyk. Swoją edukację pod opieką felicjanek rozpoczynały jeszcze w czasie II wojny światowej.

    Wdzięczność za lata opieki i wychowania

    Ważnym punktem spotkania było wystąpienie Andrzeja Galanta, wychowanka ochronki z lat 40. XX wieku. Odczytał on list skierowany do Sióstr Felicjanek, w którym w imieniu dawnych podopiecznych podziękował za ich poświęcenie, opiekę i trud włożony w wychowanie dzieci w niezwykle trudnym okresie wojny oraz pierwszych latach po jej zakończeniu.

    Do uczestników zwróciła się również s. Marta Kurpyta, dyrektor Niepublicznego Przedszkola Sióstr Felicjanek w Gorlicach. Podziękowała wychowankom za przybycie i determinację, dzięki której mimo upływu lat oraz różnych życiowych trudności mogli ponownie spotkać się w miejscu związanym z ich dzieciństwem.

    Niektórzy pokonali tysiące kilometrów. Specjalnie na uroczystość do Gorlic przyjechały także osoby mieszkające na stałe w Stanach Zjednoczonych.

    Półfinalista „The Voice Senior” przyleciał z Florydy

    Szczególne emocje wzbudziła obecność Wojciecha Szymańskiego, wychowanka Ochronki św. Wojciecha z lat 1958–1962. W ostatnim czasie szersza publiczność mogła poznać go dzięki udziałowi w programie „The Voice Senior”, w którym dotarł do półfinału.

    Na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych i jako kantor śpiewa podczas liturgii oraz spotkań Polonii. Na zjazd dawnych wychowanków specjalnie przyleciał z Florydy.

    Po ponad 60 latach jego głos ponownie zabrzmiał w gorlickiej bazylice. Wojciech Szymański wykonał kilka pieśni religijnych, symbolicznie nawiązując do lat dzieciństwa, gdy jako młody chłopiec również śpiewał w tej świątyni.

    Towarzyszyła mu Paulina Heród z Tuchowa, półfinalistka tegorocznej edycji programu „Disco Star”. Artyści wystąpili przy akompaniamencie organisty Jana Wlazełki. Oprawę muzyczną wzbogaciła także s. Katarzyna, gorlicka felicjanka, która zagrała na skrzypcach.

    Dawne przyjaźnie odżyły przy wspólnym stole

    Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy udali się na zamknięte spotkanie. Wspólny czas rozpoczęła modlitwa przed posiłkiem, poprowadzona przez ks. Stanisława Ruszela.

    To właśnie podczas rozmów przy stołach w pełni odżyły wspomnienia sprzed dziesięcioleci. Choć początkowo nie wszyscy potrafili się rozpoznać, wystarczyło kilka historii i nazwisk, by ponownie wróciły obrazy dzieciństwa oraz dawne przyjaźnie.

    Podczas oficjalnej części organizator zjazdu podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie wydarzenia. Szczególne słowa wdzięczności skierowano do tych, którzy finansowo wsparli organizację spotkania.

    Wśród nich znalazła się Ewa Szpyrka z domu Leśniak, wychowanka ochronki z lat 1958–1962, która na uroczystość przyleciała ze Stanów Zjednoczonych. Część kosztów pokryła wspólnie z Romanem Hajdukiem z Kobylanki – wieloletnim wiceprezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej w stanie Illinois, wiceprezesem Związku Klubów Polskich w USA oraz założycielem i prezesem Polsko-Amerykańskiego Związku Myśliwskiego.

    Muzyczna uczta podczas zjazdu

    Dużą część spotkania wypełniła muzyka. Przed uczestnikami wystąpił prof. Tadeusz Pyrcioch – naukowiec, nauczyciel akademicki, muzyk oraz autor tekstów i kompozycji. Zaprezentował trzy utwory poświęcone Gorlicom, przygotowane specjalnie na tę okazję.

    Wykonał również pieśń „Ojczyzna” z własnym tekstem i autorską muzyką napisaną do „Poloneza” Wojciecha Kilara z filmu „Pan Tadeusz”. Na kontrabasie towarzyszył mu Augustyn Mróz – gorlicki nauczyciel, były dyrektor Szkoły Podstawowej w Kobylance i wicedyrektor Liceum Ekonomicznego w Gorlicach, związany przez lata z muzycznym wychowaniem młodzieży.

    Do artystów dołączyli następnie Wojciech Szymański z gitarą akustyczną, s. Katarzyna ze skrzypcami oraz gorlicki gitarzysta, akustyk i nauczyciel Wojciech Tokarz.

    Wspólny koncert stał się jednym z najbardziej wyjątkowych momentów zjazdu. Muzyka przeplatała się ze wspomnieniami, a uczestnicy mogli na chwilę ponownie wrócić do Gorlic sprzed kilkudziesięciu lat.

    Miejsce, które pozostało w ich pamięci

    Zjazd wychowanków Ochronki św. Wojciecha pokazał, że nawet po wielu dziesięcioleciach wspólne przeżycia z dzieciństwa mogą nadal łączyć ludzi. Dla uczestników nie było to jedynie sentymentalne spotkanie, ale również okazja do wyrażenia wdzięczności Siostrom Felicjankom, które przez lata współtworzyły historię tego miejsca i wychowywały kolejne pokolenia gorliczan.

    Po wydarzeniu pozostaną fotografie i wspomnienia, ale przede wszystkim odnowione znajomości. Spotkanie osób, które niekiedy ostatni raz widziały się 70 czy 80 lat temu, stało się niezwykłym świadectwem tego, jak silne potrafią być więzi zrodzone w dzieciństwie.

    Historia gorlickiej ochronki nadal żyje w pamięci jej wychowanków. Dla wielu z nich pozostaje miejscem pierwszych przyjaźni, wspólnych przeżyć i wartości, które towarzyszyły im przez całe życie.

    Fot. Bogusław Kuciakowski i Ryszard Morawski


    Źródło: Gorlice112.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?