RAK
    • Spór o pieniądze wciąż blokuje odstrzał dzików. Starosta wyznacza termin

    • Spór o pieniądze wciąż blokuje odstrzał dzików. Starosta wyznacza termin

    3619 odsłon
    Małopolskie

    Spór o pieniądze wciąż blokuje odstrzał dzików, co stanowi problem w lokalnym zarządzaniu. W związku z tym, starosta wyznacza termin, aby rozwiązać tę sytuację.

    Interwencyjny odstrzał dzików utknął przez konflikt kompetencyjny między wojewodą, urzędem marszałkowskim i powiatem. Starosta zapowiada, że jeśli marszałek nie podpisze porozumienia w sprawie finansowania, zadanie zostanie wykonane z budżetu powiatu, a sprawa może trafić do sądu. Temat ma ruszyć z miejsca przed zakończeniem wakacji.

    Przypomnijmy, że pod koniec marca została przyjęta uchwała Sejmiku Województwa Małopolskiego o interwencyjnym odstrzale dzików. Weszła w życie w połowie kwietnia.

    Uchwała sejmiku pozwala na odstrzał do 350 dzików w ciągu trzech lat. Powiat chrzanowski zaproponował podział limitu na poszczególne lata: do 100 sztuk jeszcze w tym roku, 150 w przyszłym i 100 w kolejnym. To jednak jedynie maksymalny limit, a rzeczywista liczba odstrzelonych zwierząt będzie zależała od sytuacji w terenie. Nie ma możliwości odławiania dzików i wywożenia ich do lasu ze względu na ASF - wysoce zaraźliwą chorobę wirusową, dotykającą świnie domowe oraz dziki.

    Po przyjęciu uchwały starosta Bartłomiej Gębala wystąpił do wojewody o przekazanie pieniędzy na jej realizację. Wojewoda nie zakwestionował potrzeby przekazania pieniędzy na odstrzał. Jednak stanął na stanowisku, że powinny one trafić najpierw do urzędu marszałkowskiego , ponieważ to sejmik przyjął uchwałę. Z kolei urząd marszałkowski uważa, że n ie jest to jego zadanie i pieniądze powinny zostać przekazane bezpośrednio powiatowi.

    Taka kuriozalna sytuacja sprawiła, że uchwała dotąd pozostaje niewykonana. Co dalej?

    W ostatnich dniach została opracowana opinia prawna przez radcę prawnego starostwa oraz podjęto decyzje dotyczące dalszego działania.

    • Wystąpiłem z wnioskiem o podpisanie porozumienia w sprawie określenia zasad realizacji uchwały podjętej przez sejmik i przekazania nam pieniędzy przez marszałka województwa na odstrzał. Wskazałem w nim siedmiodniowy okres na zawarcie porozumienia. W przypadku, gdy przez ten czas marszałek nie przychyli się do naszego wniosku, ze względu na wzrastające zagrożenie ze strony dzików zaczniemy zastępczo realizować i finansować odstrzał. A potem wystąpimy na drodze sądowej o zwrot kosztów - powiedział nam w środę 22 lipca starosta Bartłomiej Gębala. W piśmie do marszałka jest mowa o tym, że obecna sytuacja powoduje "bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa mieszkańców, rosnące ryzyko epidemiologiczne (ASF) oraz szkody w gospodarstwach". Koszt odstrzału redukcyjnego powiat szacuje na 245 tysięcy złotych . Starosta chciałby, by temat został sfinalizowany przed końcem wakacji. Wskazuje, że inne samorządy poszły tym tropem. Na przykład gmina Wieliczka , której także dotyczyła marcowa uchwała sejmiku, nie oglądając się na pieniądze z góry, zaczęła już odstrzał interwencyjny (do tej pory objął ponad 20 sztuk dzików).

    Tymczasem dziki wciąż pojawiają się w przestrzeni publicznej. I powodują wymierne szkody. Kilka dni temu w warszawskim Wawrze po ataku dzika mężczyzna trafił do szpitala. Niektórzy nasi mieszkańcy powoli zaczynają się przyzwyczajać do ich obecności. Inni widząc je na ulicy wciąż boją się o zdrowie własne i swoich pupili. Pisaliśmy niedawno o dwóch psach, które straciły życie w Chrzanowie i Balinie w trakcie spacerów z właścicielami po kontakcie z dzikami. Jest wciąż także niemała grupa osób, które nie chcą odstrzału tych zwierząt. Na pewno rozpoczęcie realizacji uchwały sejmiku będzie się więc wiązało ze sprzecznymi emocjami. Jak tłumaczy nam starosta, mając jednak do wyboru dobrostan dzików i bezpieczeństwo ludzi, wybiera to drugie.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Przełom (przelom.pl, Tygodnik Ziemi Chrzanowskiej)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era