RAK
    „Słynna” Skoda Kodiaq dla MPWIK wróciła w raporcie NIK

    „Słynna” Skoda Kodiaq dla MPWIK wróciła w raporcie NIK

    3113 odsłon
    Małopolskie

    Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała sposób przygotowania przez bocheńskie MPWiK postępowania na zakup samochodu osobowego. Kontrolerzy ustalili, że wpisane do zamówienia parametry techniczne zawężały możliwe oferty do jednego modelu – Skody Kodiaq. Do przetargu zgłosił się tylko jeden wykonawca, a spółka zapłaciła za samochód 219,6 tys. zł brutto.

    Wątek zakupu auta pojawił się w wynikach kontroli funkcjonowania Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Bochni w latach 2022–2024. O najważniejszych ustaleniach całej kontroli piszemy TUTAJ .

    NIK zakwestionowała przede wszystkim sposób opisania samochodu, który spółka chciała kupić. Kontrolerzy wskazali, że wymagania zostały dobrane tak, iż w praktyce odpowiadał im tylko jeden model.

    Diesel, napęd 4×4 i konkretne wymiary

    W dokumentacji postępowania MPWiK wymagało między innymi:

    silnika wysokoprężnego, czyli diesla,

    pojemności silnika wynoszącej co najmniej 1900 cm³,

    napędu 4×4,

    mocy silnika wynoszącej co najmniej 120 kW,

    maksymalnej szerokości wraz z lusterkami bocznymi wynoszącej 2150 mm.

    Według NIK połączenie tych parametrów zawężało potencjalne oferty do Skody Kodiaq , ograniczając możliwość zaproponowania samochodów innych marek i modeli.

    Izba oceniła, że było to niezgodne z obowiązującym w spółce regulaminem, nakazującym zachowanie uczciwej konkurencji, równe traktowanie wykonawców i przejrzystość postępowania.

    Jedna oferta. Samochód kosztował 219,6 tys. zł

    Szacunkowa wartość zamówienia wynosiła 195 tys. zł netto. Ostatecznie ofertę złożył jeden wykonawca, z którym MPWiK zawarło umowę.

    Jak podała NIK, spółka wydała na samochód:

    178 536,59 zł netto ,

    219 600 zł brutto .

    Po co spółce był taki samochód?

    W dokumentacji kontroli przytoczono wyjaśnienia ówczesnego kierującego spółką Tomasza Karpierza. Jak tłumaczył, decyzję o zakupie SUV-a z napędem 4×4 i silnikiem diesla podjął po wcześniejszym omówieniu sprawy z burmistrz Bochni oraz Radą Nadzorczą MPWiK.

    Samochód miał służyć do jazdy głównie poza miastem, a w razie potrzeby również w terenie – m.in. w miejscach prowadzonych przez spółkę robót i awarii, gdzie nie ma asfaltowych dróg. Hak miał umożliwiać podpięcie przyczepy z agregatem.

    Ówczesny szef MPWiK wyjaśniał również, że samochód miał być wykorzystywany nie tylko przez niego, lecz przez wszystkich pracowników spółki, zależnie od potrzeb.

    Wybór diesla uzasadniał jego mocą i niższym spalaniem w porównaniu z samochodem benzynowo-hybrydowym. Wskazywał przy tym na własne doświadczenia z autem hybrydowym, które – według jego relacji – potrafiło zużywać kilkanaście litrów paliwa na 100 kilometrów.

    NIK nie przyjęła tych argumentów

    Kontrolerzy zwrócili uwagę, że nowoczesne samochody benzynowo-hybrydowe mogą zapewniać dużą moc przy zachowaniu niskiego zużycia paliwa. Jak zaznaczyła Izba, takie rozwiązania są coraz częściej stosowane m.in. w autobusach przedsiębiorstw komunikacyjnych dużych miast.

    W konkluzji NIK stwierdziła: – W ocenie NIK takie sporządzenie opisu przedmiotu zamówienia nie miało uzasadnienia ekonomicznego czy użytkowego dla potencjalnego samochodu użytkowanego przez Spółkę, a w sposób znaczący ograniczyło konkurencyjność przedmiotowego postępowania przetargowego .

    NIK nie zakwestionowała samego prawa MPWiK do wymiany samochodu ani nie uznała, że Skoda Kodiaq była używana prywatnie. Według kontrolerów spółka nie wykazała jednak, że zastosowanie tak szczegółowego zestawu parametrów, eliminującego inne modele, było uzasadnione ekonomicznie lub użytkowo.

    To „słynna” Skoda Kodiaq

    Chodzi o samochód, którego zakup pod koniec 2024 roku wywołał w Bochni duże emocje. Sprawa była szeroko omawiana na początku 2025 roku, także podczas sesji Rady Miasta.

    Wówczas dyskusja dotyczyła przede wszystkim celowości zakupu samochodu tej klasy i jego ceny . MPWiK broniło swojej decyzji, wskazując, że auto zastąpiło wysłużony pojazd, było elementem wymiany floty oraz miało służyć zarządowi i pracownikom podczas wyjazdów służbowych.

    To jedno z dwóch zakwestionowanych zamówień MPWiK

    Zakup Skody Kodiaq był jednym z dwóch zamówień MPWiK, do których zastrzeżenia zgłosiła NIK.

    Drugie dotyczyło usług doradczych z zakresu prawa zamówień publicznych. Umowę zawarto na cztery lata, a jej minimalna wartość miała wynieść 336 tys. zł netto . Spółka zastosowała negocjacje z jednym wykonawcą, choć – według NIK – zamówienie powinno zostać udzielone w trybie przetargowym.

    W obu przypadkach Izba uznała, że naruszono zasady wynikające z wewnętrznego regulaminu zamówień MPWiK.

    Więcej o raporcie pokontrolnym NIK przeczytasz TUTAJ .


    Źródło: Bochnianin.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era