RAK
    Sentymentalny powrót po latach

    Sentymentalny powrót po latach

    758 odsłon
    Małopolskie

    Choć premiera, to „Iwona, Księżniczka Burgunda” została wzięta przez Maskę na tapet nie po raz pierwszy. To ćwierćwiecze dzieli nas od pierwszej adaptacji. Dziś dojrzalsi, uformowani inaczej, w całkowicie nowej aktorskiej odsłonie (oj nie do końca, jedno nazwisko się powtarza, ale o tym później…) stworzyliśmy nową przestrzeń sceniczną, z wciąż niezmiennie obecnym na scenie fortepianem. Nie pierwszy raz na maskowym afiszu widnieje tytuł mistrza groteski – Witolda Gombrowicza.

    Maska sięgnęła też po jedno z największych dzieł tego pisarza, jakim była „Operetka”, nagrodzona II Nagrodą Wadowickich Spotkań Teatralnych, w której swoje pierwsze aktorskie szlaki przecierał… Kamil Cudejko. Z przyjemnością wróciliśmy do tekstu napisanego jeszcze przed wojną w 1935 roku, w którym mistrz obrazuje społeczeństwo w scenicznej grotesce i satyrycznym obrazie społeczeństwa. To obraz człowieka uwikłanego w relacje z innymi, gdzie mechanizmy społeczne i konwenanse kreują międzyludzkie stosunki. Nie mamy pełnej decyzyjnej swobody, bo tak mocno wpływamy na siebie w danym otoczeniu, społeczeństwie; każdy człowiek spotkany na życiowej drodze kształtuje nas, a my jego. Gombrowicz przenosi nas na dwór królewski, który nie jest wyidealizowanym obrazem piękna i czystości intencji. To świat groteskowy – śmieszny i tragiczny zarazem.

    Pojawienie się tytułowej postaci dramatu; małomównej – wręcz milczącej, nieatrakcyjnej Iwony wbija klin w relacje wierchuszki królewskiego dworu. Jest przedmiotem drwin, szyderstwa wszystkich i przedmiotem wrogości. Jednocześnie ta niemrawa istota, tak irytująca całe otoczenie staje się wybranką Księcia. Syn królewski dla zabawy, kontrastu zepsucia i wszechobecnych zachowań, zapragnął jakiejś odmiany. Może nie do końca świadom – postanawia z tą niemrawą, nie do końca uformowaną, niezgrabną Iwoną się zaręczyć. Czyni to na przekór utartym zwyczajom, nudzie i banalnej codzienności. Chce sobie z zaistniałej sytuacji niesmacznie zażartować. Królowa Małgorzata i Król Ignacy z trudem zgadzają się na zaręczyny. Robią to, by zapobiec skandalowi, a pojawienie się na dworze książęcej narzeczonej – wyzwala od lat skrywane instynkty i odgrzebuje najgłębsze, rodzinne tajemnice. Niemrawa, milcząca Iwona samą swoją obecnością, prowokuje każdego do gestu samoobrony lub agresji, a to pociąga coraz bardziej niedorzeczne, coraz bardziej nieuniknione.

    Kiedy obecność Iwony na królewskim dworze zaczyna ciążyć każdemu… rodzi się jedyna słuszna myśl – eliminacja niepasującego trybiku, by móc powrócić do stanu „idealnego”, niczym nie zakłóconego spokoju. Ale i tutaj potrzebna jest procedura, protokół, który choć to morderstwo, uzasadni jedynie słuszną decyzję. Śmierć następuje podczas uroczystej kolacji. Przypadek, czy precyzyjnie wyreżyserowana uczta? Wszystko jednak z wysokości królewskiego majestatu zgodnie z wymogami konwenansu. Wadliwość systemu została wykryta i wyeliminowana, zapomnijmy o nic nieznaczącym epizodzie i żyjmy dalej, jak dawnej…

    W tegorocznej premierze w roli Iwony zobaczyliśmy Kingę Klimas . Wbrew pozorom rola milczącej, bez wyrazu postaci – zamkniętej w bezsłownej, bezemocyjnej postaci jest ogromnie trudnym wyzwaniem aktorskim, któremu Kinga rewelacyjnie podołała. 25 lat temu rolę tę powierzono Katarzynie Sapale.

    Rozkochaną w swojej grafomańskiej poezji Królową Małgorzatę, wykreowała Eliza Stefańska . Doskonałe wcielenie wyniosłej, dumnej Królowej – która w monologu Małgorzaty kładzie widza na łopatki wulkanem zmiennych energii i nastrojów, której ciało wije się szarpane niczym opętane demonem, po czym zawstydza nas zabierają w intymną, erotyczną, kobiecą alkowę. Eliza dała nam się też zapamiętać w rolach Dulskiej, czy Babci w Pustostanie. Przed laty w kreacji Królowej Małgorzaty zobaczyliśmy Joannę Malinowską, dziś Gądek – dla nas wszystkich Malinę, która otrzymała za monolog Małgorzaty – Wyróżnienie podczas Wadowickich Spotkań Teatralnych.

    Męża Królowej – Króla Ignacego, w którym pojawienie się Iwony wyzwala skrywane żądze fenomenalnie kreuje Łukasz Pierożek . Doskonale odnalazł się w tej roli i jak sam ocenia, udało mu się odnaleźć nowe podkłady swojej aktorskiej wrażliwości. Świetnie odnalazł się w kreowaniu schizofrenicznych emocji Króla. Pojawienie się Iwony, budzi drzemiące w Ignacym dawne zbrodnie, które sprawiły mu przyjemność, teraz ponownie rodzi się w nim instynkt zabójcy. Łukasza widzowie znają z wielu ról, m.in. : Ojca z Pustostanu, Giovanniego z Kto nie ma nie płaci; czy Szukry z Chefeca. Przed laty w roli Króla zobaczyliśmy Jerzego Chołocińskiego , a w tym roku powrócił w epizodzie Żebraka, ale jakże skutecznego. Udało się użebrać od widzów parę datków… W roli Księcia Filipa zobaczyliśmy Dominika Liska . Dzień wcześniej wcielił się w jednej sztuce w trzy role: Policjanta, Strażnika Miejskiego i Dziadka. W Iwonie zachwycił widzów dostojnością roli, elegancją, a nawet nadzieją, że jako jedyny przedstawiciel dworu rządzi się zasadami… płonne jednak były te nadzieje. Choć Książę wybiera Iwonę, by zakpić z dworu, zakpić z hierarchii; to i on czuje się niedorzeczny wobec wybranki i nie przeciwstawia się nieuniknionemu. Przed laty tę rolę wykreował Rafał Ziegler.

    Damę dworu Izę, mającą nadzieję na kradzież książęcego serca zagrała Aleksandra Lasoń-Stynes . Iza liczy, że pocałunki z Księciem niosą coś więcej… jednak on robi to wyłącznie by zerwać z Iwoną, tym samym ją unicestwić. Iza jest tylko narzędziem… Ola w tej roli musiała ujarzmić swój sceniczny temperament, którego upust dała we wtorkowym spektaklu „Kto nie ma nie płaci” wcielając się w rolę Antoni. Ale świetna była także w kreacjach Czesławy w „Jeśli chcesz kobiety, to ja porwij”, czy roli Rosiki Prangier w „Onych”. Przed laty w rolę Izy wcieliła się Joanna Miciak.

    Świetnym dopełnieniem scen z niemrawą Iwoną są jej Ciotki. Jedna z Ciotek przepełniona mimowolnymi tikami, skurczami i nadpobudliwością, to doskonała kreacja Barbary Jarząb ; druga Ciotka niemrawa, spowolniona i rozwleczona, zarzucająca niemrawość Iwonie – to kreacja Katarzyny Garci-Farbaniec . Niewątpliwie te kreacje dodają smaczku scenom w Iwonie i zmiękczają obraz nadchodzącej dworskiej katastrofy. Przed laty w te role wcieliły się Wiola Pitulska i Klaudia Królik. Natomiast Basię można było zobaczyć dzień wcześniej w rolę szalonej włoskiej żony i gospodyni – Margherity w „Kto nie ma nie płaci”, w zeszłym roku w roli Matki w „Rzeźni”, a przed laty w doskonałej roli Żony w „Męczeństwie Piotra O’heya”. Natomiast Katarzyna to m.in.: fenomenalna Elwira w „Sekstecie dla dwojga”, czy Kochanka w „Wesołym Wdowcu”.

    Nie można zapomnieć o niezwykle istotnej postaci królewskiego dworu – Szambelanie. To on wydaje się najbardziej normalny, poukładany i faktycznie dbający o etykietę dworu. To on stopuje i podsyca działania Króla, to on wskazuje dworowi jak należy reagować na poszczególne wydarzenia i emocje dworskich wydarzeń. Okazuje się, że postępki króla są mu doskonale znane, wtóruje nim i asystuje, a plan unicestwienia Iwony jest mu bardzo bliski. Świetnie z tą rolą poradził sobie Karol Nowak , który choć na deskach sokoła występował przez kilka lat, w Masce dopiero rozpoczyna przygodę. Poprzednio można było Go zobaczyć w podwójnej roli pokojówki Ficii alias żandarma Gliwuś Kretowiczki w „Onych”. Niegdyś rola Szambelana należała do Sebastiana Milca.

    Duet przyjaciół Księcia, kolegów z dworu wykreowali grający Cyryla – Eryk Remański debiutujący w Masce, oraz Ramzi Bahlawan w roli Cypriana. Ramzi oczywiście znany jest szerokiej publiczności, za sprawą wielu ról, m.in.: Chefeca w „Chefecu”, pułkownika Melchiora Abłoputo w „Onych”, czy Richarda w „Wesołym Wdowcu” … Ten sceniczny duet nie miał problemów, by wcielić się w dworskich kuglarzy, łobuzów, którzy kpią z wszystkich i wszystkiego w myśl chwilowych zabaw i atrakcji. Robią to doskonale wzbudzając wielokrotnie uśmiech wśród widzów. Kiedyś w tych rolach zobaczyliśmy Tomasza Pawlicę i Jarosława Szeląga.

    Niewątpliwe „Iwona Księżniczka Burgunda” ponownie wpisze się trwale na afisz i mamy nadzieję w pamięć widzów, bez których nasza twórczość nie miałaby sensu. Istniejemy dla Publiczności, dla Niej tworzymy i dla Niej walczymy z tremą i zmęczeniem dnia codziennego podczas długich i wycieńczających prób. Premiera, choć stresująca odsłona, to jednak otwarcie na kolejne wznowienia, na które zapraszamy Państwa od nowego sezonu.

    Reżyseria – Andrzej Morawa Charakteryzacja, kostiumy, scenografia – Marta Tyrpa Stylizacja fryzur – Beata Jałocha , Pracownia Fryzjerska Beata Jałocha Fotogaleria – Jarosław Karasiński

    Licencja na wystawienie utworu została wydana przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS

    Marta Tyrpa, źródło: CKiS, fot. Jarosław Karasiński


    Źródło: Skawina24.com

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era