RAK
    Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny: "W miejskim szpitalu lekarz zarabia maksymalnie 70 tys miesięcznie"

    Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny: "W miejskim szpitalu lekarz zarabia maksymalnie 70 tys miesięcznie"

    3605 odsłon
    Małopolskie

    - Rekordzista w szpitalu miejskim imienia Szczeklika w Tarnowie zarabia nie więcej niż 70 tysięcy miesięcznie i to w sytuacji dużej liczby dyżurów i realizowania różnych skomplikowanych procedur - mówił w Radiu Kraków prezydent Tarnowa, Jakub Kwaśny. Zaznaczał też, że w szpitalu miejskim nie ma niep

    Jakub Kwaśny. Fot. Agnieszka Wrońska

    Wczoraj rząd przyjął projekt ustawy regulującej rynek najmu krótkoterminowego. Na te przepisy czekał Kraków, Zakopane, pewnie w mniejszym stopniu Tarnów. Nie jest pan jednak rozczarowany tym, że rząd nie chce dać samorządom nowego narzędzia, które mogłoby umożliwić tworzenie stref bez tego typu działalności?

    • Z punktu widzenia Tarnowa wiele się nie zmienia. Mamy mniej miejsc na ten najem. Samo wpisywanie do rejestru i możliwość kontrolowania tego typu miejsc jest jednak już dużym narzędziem.

    To jest jedno narzędzie, ale samorządy takie jak Kraków czy Zakopane czekały na coś więcej, na coś, co mogłoby zapobiegać choćby gentryfikacji. Z drugiej strony tego typu regulacje polegające na zgodzie wspólnot czy zgodzie samorządu mogłyby ograniczyć działalność tych, którzy inwestują w nieruchomości. Po czyjej stronie - samorządu czy inwestorów, najczęściej samych mieszkańców miast - staje prezydent Tarnowa?

    • Proszę pamiętać, że w przypadkach dużej ilości zgłoszeń, skarg ze strony mieszkańców, taka lokalizacja może być – z tego co wiem – wykreślona z takiej listy. Jakieś narzędzia pozostają. Z punktu widzenia samorządu bym sobie życzył jak największych kompetencji. W Szwajcarii nie można kupić mieszkania bez zgody wspólnoty. Robi się castingi na nowych mieszkańców. Takie rozwiązanie powinno być przyjęte.

    Dziennik Rzeczpospolita publikuje sondaż, z którego wynika, że ponad 70% badanych chciałoby ograniczenia zarobków lekarzy. Od wybuchu afery w Szpitalu Południowym poznajemy zarobki specjalistów. Także w Małopolsce mamy zapowiedź zmian. Prezentowała te zmiany ministra Sobierańska-Grenda w zeszłym tygodniu. Ile zarabia rekordzista w miejskim szpitalu im.

    Szczeklika w Tarnowie? Czy pan w ogóle to sprawdzał?

    • Oczywiście, że tak. Jak człowiek słyszy, że lekarz bez specjalizacji może zarobić ponad milion, każdemu się nóż w kieszeni otwiera. Zapytałem o to dyrektora miejskiego szpitala, który jest świetnie zarządzany. Nie ma w Tarnowie lekarza w miejskim szpitalu, który zarabia więcej niż 70 tysięcy miesięcznie, gdy bierze nawet dużo dyżurów. To zawsze kwestia osoby zarządzającej, która potrafi ten system dobrze rozpracować, żeby szpital nie generował strat. Jestem dumny, że w Tarnowie mamy szpital, który ciągle się remontuje, mieszkańcy nie muszą do niego dopłacać, który nie ma problemów i notuje rozsądne, dodatnie wyniki finansowe.

    Mówi pan o maksymalnych zarobkach sięgających 70 tysięcy miesięcznie. Gdyby te ograniczenia zarobków prowadzić, mogłoby to być mniej niż 70 tys. Czy tę placówkę dotyka coś, co zyskało już tytuł kontraktozy? Jaką część budżetu stanowią wynagrodzenia personelu, w tym lekarzy specjalistów? To pan też pewnie sprawdzał.

    • Nie do końca. Są lekarze i pracownicy, którzy wolą etat, są tacy, którzy prowadzą działalność gospodarczą, inaczej się rozliczają. W niektórych specjalizacjach nie ma lekarzy, którzy by chcieli na etacie pracować. Rozwiązania systemowe powinny być. Lekarz powinien pamiętać, że ma moralne obowiązki w stosunku do społeczeństwa. Został wykształcony za publiczne pieniądze najczęściej. Służba pacjentowi powinna być ważnym elementem jego pracy. Każdy ma jednak prawo do dorabiania. Wszystko powinno być w granicach rozsądku. Stawki nie mogą być horrendalne, które przekraczają przyzwoitość.

    Czy ograniczenie jednocześnie zarobków i kontraktów może skutkować ograniczeniem świadczeń w szpitalu miejskim w Tarnowie?

    • Diabeł tkwi w szczegółach, jak zwykle. Dopiero po wprowadzeniu tych rozwiązań byśmy się przekonali. W Tarnowie mam przekonanie, że większość lekarzy ma poczucie misji. Dobro pacjenta jest dla nich najważniejsze.

    Gazeta Wyborcza publikuje zestawienie zarobków w szpitalach prowadzonych przez województwo małopolskie. Są tam przypadki, że szefowie placówek jednocześnie w nich dorabiają. Rozumiem, że na kontraktach. Pan podpisałby się pod pomysłem ograniczenia zarobków specjalistów? 240 złotych na godzinę - przypomnę te propozycje.

    • Powiem więcej. W naszym tarnowskim szpitalu miejskim pan dyrektor łączy funkcję dyrektora i jest też lekarzem. To poczucie misji. Nasz szpital tarnowski jest wolny od takich kwestii. Pańskie oko konia tuczy. Dyrektor decyduje i wie, co się dzieje. Tak powinno być. Zarządzający powinien znać każdego pracownika.

    Podpisałby się pan pod pomysłem ograniczenia zarobków? 240 złotych na godzinę?

    • Jestem za eliminacją tych patologicznych kominów. Jaka to powinna być stawka? Zostawię to specjalistom. Ja nie zarządzam szpitalem.

    Rząd nie wyklucza powrotu programu CPN, gdyby doszło do eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i w konsekwencji do wzrostu cen ropy na światowych giełdach. Kiedy zostanie ponownie otwarta stacja paliw tarnowskiego MPK? Czy będzie można realnie tam zatankować dużo taniej niż w innych miejscach w Tarnowie?

    • Taki jest cel. To postawiłem prezesowi MPK. Jak tylko spółka otrzyma koncesję, miejska stacja wróci do gry. System bezobsługowy stacji… Na początku będzie pracownik, który będzie pomagał. Brak obsługi spowoduje, że paliwo będzie jak najtańsze. Chcemy zniżki też na kartę mieszkańca. Czy to się uda od razu przy tym systemie? Nie wiem. Staramy się jednak, żeby mieszkańcy taniej tankowali. Chcemy wpływać też na inne stacje benzynowe. Czasem poza Tarnowem tankuję taniej na sieciowych stacjach niż w Tarnowie.

    To w ogóle możliwe? Mieszkaniec, czyli posiadacz karty dzięki temu, że jest mieszkańcem i posiadaczem karty, będzie mógł taniej zatankować?

    • Każda stacja ma różne systemy zniżkowe. Jak ma pan kartę lojalnościową, też ma pan zniżki. To powszechny system.

    Kiedy to się może wydarzyć?

    • Dostałem informację od prezesa MPK, że jest to możliwe nawet już w tym miesiącu.

    Co się dzieje w związku z zapowiadanym przez ministra obrony narodowej utworzeniem w Tarnowie Batalionu Wojsk Przeciwlotniczych? Na jakim to jest etapie? Czy są już jakieś decyzje?

    • Mieliśmy komisję wojskową. Ona odwiedziła Tarnów, zobaczyła możliwe lokalizacje. Lokalizacja się bardzo spodobała. Teraz rozmawiamy. Kwestia jest wpisania Tarnowa na listę inwestycji strategicznych. Zostaje decyzja MON i rozpisanie inwestycji na kolejne lata. Najważniejsze, żeby ten przyczółek się pojawił. Przyszły rok będzie tu kluczowy.

    Wszystkie gminy w Polsce muszą uchwalić Plany Ogólne. Tarnów chce to zrobić już za tydzień. Jakie będą konsekwencje takiego Planu? O ile zmniejszy się na przykład możliwość zabudowy nowych terenów mieszkaniowych? To najczęstsza bolączka samorządów w kontekście Planów Ogólnych.

    • Tu muszę nieco pochwalić miasto i to, jak podeszliśmy do Planu Ogólnego. Spotkań konsultacyjnych było już kilkanaście, kilka komisji strategii, dostęp do tego miał właściwie każdy. Było sporo uwag. Ze względów ustawowych wiele terenów, które nie posiadają dzisiaj drogi dojazdowej, kanalizacji, ale w studium były wyznaczone pod zabudowę mieszkaniową, wiele z tego wypadnie. Nadal będziemy mieć jednak sporo terenów do zabudowy zabezpieczone. Miasto w prawie połowie było objęte miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. Odpowiedzialna polityka powoduje, że mamy mniej uwag i kontrowersji przy Planie. Przy wprowadzeniu w Planie Ogólnym nowych stref inwestycyjnych, mogą pojawić się nowe tereny inwestycyjne, ale przy jednoczesnym zachowaniu terenów zielonych i ochronie Parku Centralnego. To był teren sporny w poprzedniej kadencji. Mogła się tam pojawić patodeweloperka. My decydujemy się na park. Będziemy go projektować. Jest szereg zabezpieczonych miejsc pod usługi.

    Tarnów skorzysta na tym rozwiązaniu, czyli na Planie Ogólnym?

    • Tarnów jest prymusem w pewnym sensie. Po przyjęciu Planu Ogólnego przystępujemy do kolejnych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, żeby nie zablokować tej możliwości inwestycyjnej w mieście. To dla nas kluczowe.

    Źródło: Radio Kraków

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?