
Są miejsca, które przez lata wyglądają tak, jakby czas zatrzymał się w nich w najgorszym możliwym momencie. Żegiestów Zdrój był właśnie takim miejscem. Dawny kurort nad Popradem, u stóp Beskidu Sądeckiego, pamiętał czasy, gdy przyjeżdżali tu letnicy, gdy działały pensjonaty i hotele, a na małej stac
Są miejsca, które przez lata wyglądają tak, jakby czas zatrzymał się w nich w najgorszym możliwym momencie. Żegiestów Zdrój był właśnie takim miejscem. Dawny kurort nad Popradem, u stóp Beskidu Sądeckiego, pamiętał czasy, gdy przyjeżdżali tu letnicy, gdy działały pensjonaty i hotele, a na małej stacji kolejowej na gości czekał hotelowy boy, gotowy zabrać walizki do Domu Zdrojowego.Potem przyszły lata upadku. Turystyka zamarła, a Poprad, który powinien być największym skarbem doliny, stał się symbolem problemu. Zanieczyszczona rzeka odstraszała gości, wczasy się skończyły, a po dawnym blasku zostały puste budynki, wybite okna i poczucie, że uzdrowisko już tylko wspomina własną przeszłość.Dziś jednak Żegiestów znów próbuje oddychać pełną piersią. Poprad jest czystszy, w dolinie pojawiają się nowe obiekty noclegowe, a część starych budynków odzyskuje wygląd, który przez lata wydawał się nie do uratowania. To nie jest jeszcze powrót do dawnej świetności z pocztówki, ale wyraźny znak, że miejscowość nie chce pozostać skansenem opuszczonych pensjonatów.Najbardziej symbolicznym miejscem pozostaje Dom Zdrojowy. Przez lata był znakiem minionej epoki - tej, w której do Żegiestowa przyjeżdżali zamożni kuracjusze i letnicy. Jego odbudowa ciągnęła się długo. Ponad Domem Zdrojowym wybudowano aleję prowadzącą do pijalni wód. To ważny detal, bo w uzdrowisku takie miejsca znaczą więcej niż zwykła infrastruktura. Aleja, spacer do źródła, pijalnia, park, widok na góry i dolinę Popradu — wszystko to przywraca Żegiestowowi rytm prawdziwego uzdrowiska. Nie chodzi tylko o odnowione mury, lecz o atmosferę miejsca, w którym znów można spacerować, odpoczywać i korzystać z wód mineralnych.Dużą rolę w tej zmianie odgrywa rodzina Cechini, inwestor wielu obiektów w Żegiestowie. Ich inwestycje wpisują się w próbę odbudowy całej idei Żegiestowa jako miejscowości uzdrowiskowej. Dom Zdrojowy Cechini, Sanatorium Wiktor Cechini i pijalnie wód pokazują, że chodzi o przywrócenie miejscu funkcji, którą miało od początku: leczenia, wypoczynku i kontaktu z naturą.Historia rodziny Cechini ma też symboliczny wymiar. Według informacji publikowanych przez Dom Zdrojowy Cechini, są oni potomkami włoskiego robotnika, który przybył w te strony przy budowie linii kolejowej. Dziś jego potomkowie próbują przywrócić dawny blask uzdrowisku, które przez lata wydawało się skazane na powolne niszczenie. Czy Dolina Popradu wróci do dawnej świetności ? Rytro, Piwniczna, Żegiestów - polecamy Wam na weekendowe wypady z Podhala.
JJ
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: 24tp.pl - Tygodnik Podhalanski