
Jak alarmuje jeden z Czytelników, nowy park w Oświęcimiu zbudowany jest na tej samej wysokości, tylko z przeciwnej strony Mostu Jagiellońskiego, co stadion Soły. Kiedy klub miał strategicznego sponsora, a ten chciał budować nowoczesne duże trybuny, wówczas pomysł był torpedowany. Głównym argumentem było to, że znajduje się na terenie zalewowym. Jak to się ma teraz do Parku Bulwary? Czy inwestycja o wartości ponad 26 milionów złotych może być realnie zagrożona przez żywioł?
Wiadomo, że jeśli przez kilka, czy kilkanaście dni, żar leje się z nieba, należy spodziewać się burz, dużych opadów, a - co za tym idzie – podtopień oraz powodzi.
W razie zagrożenia infrastruktura parku Bulwary będzie zabezpieczona za pomocą zapór przeciwpowodziowych. W ramach rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej miasto zakupiło 18 rękawów przeciwpowodziowych o łącznej długości 180 m oraz 266 mobilnych segmentów barier przeciwpowodziowych o wysokości ponad 1 m. Powstaje z nich osłona o długości 240 metrów. Zabezpieczenia mają określone parametry techniczne, które zapewniają skuteczną ochronę zagrożonych terenów, budynków i infrastruktury przed zalaniem – informują w oświęcimskim magistracie. I dodają dopytujących o sytuacje w przypadkach zagrożenia powodziowego.
Na wypadek wystąpienia powodzi obowiązuje zarządzenie określające zasady ich wykorzystania i miejsca rozstawienia. Za koordynację działań odpowiada Wydział Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych, przy współpracy miejskich jednostek Zakładu Usług Komunalnych oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. W przypadku zagrożenia sprzęt zostanie niezwłocznie rozłożony we wskazanych lokalizacjach. Przeprowadzono już ćwiczenia praktyczne z rozstawiania rękawów i barier przeciwpowodziowych z udziałem służb, aby sprawdzić czas reakcji oraz skuteczności prowadzonych działań. Zastosowane konstrukcje zostały zaprojektowane z myślą o określonym poziomie odporności na wysokie stany wód. Jednak woda jest żywiołem i nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka w przypadku wystąpienia ekstremalnych zjawisk przekraczających przyjęte założenia projektowe – dodają w oświęcimskim magistracie. Należy zatem liczyć na to, że nie powtórzą się sytuacje z 1997 i 2010 roku, kiedy Soła rozlała się poza koryto do tego stopnia, że z bramek na boisku piłkarskim Soły, położony, na wysokości parku Bulwary, po przeciwnej stronie mostu Jagiellońskiego, wystawały tylko poprzeczki bramek, a budynek klubowy do połowy był pod wodą, która dotarła niemal do rodna od strony drogi prowadzącej w kierunku Kęt.
Co będzie jednak, jeśli przyjdzie naprawdę wysoka woda? Przecież wtedy chyba priorytetem będzie zabezpieczanie ludzi, a potem dopiero parków – pyta retorycznie Jerzy Matałowski, mieszkaniec Oświęcimia.
Źródło: Oswiecim Nasze Miasto