
Fot. Paweł Topolski
Do oszustwa doszło przed rokiem. Do Marii Ł. zadzwoniła kobieta podająca się za policjantkę. Poinformowała, że córka mieszkanki Lisiej Góry spowodowała wypadek, a żeby uniknąć aresztu, musi wpłacić 180 tysięcy złotych kaucji.
W trakcie rozmowy rzekoma policjantka przekazała słuchawkę kobiecie udającej zapłakaną córkę pokrzywdzonej. Poleciła też Marii Ł., aby z nikim się nie kontaktowała. Kobieta przekazała Kewinowi O., który zgłosił się po pieniądze, 64 tysiące złotych. Były to oszczędności, które miały w przyszłości zabezpieczyć jej niepełnosprawnego syna.
Dopiero po przekazaniu pieniędzy Maria Ł. skontaktowała się z córką. Kiedy zorientowała się, że została oszukana, zawiadomiła policję.
Jak relacjonuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki, śledczy zabezpieczyli nagrania z monitoringu z różnych miejsc w Tarnowie, między innymi ze stacji paliw, na której Kewin O. robił zakupy.
Na nagraniu widać, jak w pewnym momencie sięga po puszkę z napojem, ale następnie ją odstawia i nie kupuje. Puszkę zabezpieczono, dzięki czemu udało się ujawnić jego odciski palców. Kewin O. został zatrzymany po tygodniu w Zabrzu. Był zaskoczony, że udało się ustalić jego tożsamość – mówi Mieczysław Sienicki.
W trakcie śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Tarnowie ustalono, że 26-latek odbierał pieniądze także w dwóch innych przypadkach oszustw, do których doszło na terenie województw podkarpackiego i podlaskiego.
Sprawa trafiła ostatecznie do Sądu Rejonowego w Krośnie, ponieważ na tamtym terenie doszło do pierwszego z oszustw. Sąd skazał Kewina O. na pięć lat i dwa miesiące więzienia oraz zobowiązał go do zwrotu pokrzywdzonym wyłudzonych pieniędzy.
Jest to sukces połowiczny, ponieważ pieniędzy nie udało się odzyskać. Zazwyczaj osoba odbierająca gotówkę natychmiast przekazuje ją kolejnym osobom. W ciągu tygodnia, który upłynął od oszustwa do zatrzymania, nie udało się ustalić osób dysponujących tymi pieniędzmi – wyjaśnia rzecznik tarnowskiej prokuratury.
Śledztwo dotyczące pozostałych współsprawców nadal jest prowadzone. Analizowane są między innymi telefony komórkowe zabezpieczone u Kewina O.
Z bilingów wynika, że rozmowy z osobami uczestniczącymi w oszustwach prowadzono między innymi za pośrednictwem operatorów w Wielkiej Brytanii. Prokuratura wspólnie z policją nadal prowadzi czynności. Istnieją realne podstawy, by przypuszczać, że pozostali współsprawcy również zasiądą na ławie oskarżonych – dodaje Mieczysław Sienicki.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie podkreśla, że kara wymierzona 26-latkowi jest surowa jak na tego rodzaju przestępstwa, ale słuszna i sprawiedliwa.
Kewin O. jest bezrobotny i był już wcześniej wielokrotnie karany. Został również poddany badaniom dotyczącym jego poczytalności. Z opinii biegłych wynika, że jest osobą zdemoralizowaną i nieuczciwą, z tendencją do oszukiwania innych dla osiągnięcia własnych korzyści.
Źródło: Radio Kraków