
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
Pierwsze starcie, rozegrane w godzinach przedpołudniowych, dostarczyło kibicom najwięcej emocji w samej końcówce. Mimo widocznej inicjatywy krakowian w pierwszej połowie do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Sytuacja zmieniła się w 50. minucie, kiedy David Simek uderzeniem głową po rzucie rożnym wyprowadził czeską drużynę na prowadzenie. Wiślacy długo szukali sposobu na wyrównanie, co ostatecznie udało się Alanowi Urydze w 84. minucie. Zaledwie pięć minut później Jakub Krzyżanowski strzelił drugiego gola dla Białej Gwiazdy, dając nadzieję na zwycięstwo. Niestety, w ostatnich sekundach spotkania brak koncentracji w defensywie zemścił się na krakowianach, a Dominik Preisler ustalił wynik meczu na 2:2.
Drugie spotkanie, które odbyło się tego samego dnia, miało już nieco inny przebieg i zakończyło się skromnym, ale ważnym zwycięstwem Wisły 1:0. Autorem jedynego trafienia był nowy nabytek klubu, Elie Youan. Choć wygrana z pewnością cieszy, dla sympatyków krakowskiej drużyny najważniejszym wydarzeniem popołudnia był powrót na boisko Angela Rodado. Hiszpański napastnik rozpoczął mecz w wyjściowej jedenastce i zaprezentował się z bardzo dobrej strony, udowadniając, że jest gotowy do rywalizacji o stawkę. Dodatkowo w środku pola ponownie pojawił się Julius Ertlthaler, co daje sztabowi szkoleniowemu znacznie większe pole manewru w kreowaniu akcji ofensywnych.
Po zakończeniu obu sparingów trener Mariusz Jop podsumował ten intensywny dzień. Szkoleniowiec nie ukrywał, że remis w pierwszym meczu pozostawił pewien niedosyt, zwłaszcza z powodu błędów w organizacji gry obronnej w decydujących momentach. Zwrócił jednak uwagę, że gry kontrolne w pełni zrealizowały swoje założenia, obnażając elementy wymagające natychmiastowej poprawy. Sztab szkoleniowy ma teraz czas na wyciągnięcie wniosków i zoptymalizowanie taktyki przed inauguracją Ekstraklasy. Pierwszy ligowy sprawdzian zaplanowano na 26 lipca, a przeciwnikiem Wisły będzie GKS Katowice.
Źródło: Radio Kraków