RAK
    Opuścili salę przed głosowaniem. Burzliwa sesja o 500 tys. zł dla spółki hokejowej

    Opuścili salę przed głosowaniem. Burzliwa sesja o 500 tys. zł dla spółki hokejowej

    1369 odsłon
    Małopolskie

    Niespełna godzinę trwała czwartkowa nadzwyczajna sesja Rady Miasta Nowy Targ poświęcona jednemu punktowi – zmianie w budżecie polegającej na zabezpieczeniu 500 tys. zł na objęcie przez miasto udziałów w kapitale zakładowym nowo tworzonej spółki hokejowej. Mimo krótkiego porządku obrad dyskusja była momentami bardzo burzliwa i zakończyła się opuszczeniem sali przez część radnych opozycyjnych.

    Przedmiotem głosowania była uchwała dotycząca przeznaczenia pół miliona złotych „celem zabezpieczenia środków na objęcie w całości przez Miasto udziałów w kapitale zakładowym jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością”. Jak podkreślał burmistrz Grzegorz Watycha, była to wyłącznie konsekwencja podjętej podczas poprzedniej sesji uchwały o powołaniu spółki i kolejny formalny etap niezbędny do jej jak najszybszej rejestracji.

    Spór już na początku obrad

    Jeszcze przed rozpoczęciem merytorycznej dyskusji radny Maciej Tokarz zakwestionował zasadność zwołania sesji nadzwyczajnej. Jego zdaniem kwestia zabezpieczenia środków finansowych mogła i powinna zostać omówiona podczas poprzedniej sesji, kiedy rada podejmowała decyzję o utworzeniu spółki.

    Burmistrz Grzegorz Watycha odpowiadał, że obecna uchwała jest naturalnym następstwem wcześniejszej decyzji rady i stanowi jedynie formalny etap umożliwiający rozpoczęcie procesu rejestracji spółki.

    Próbę wyjaśnienia sytuacji podjął radny Jan Łapsa. Jak tłumaczył, podczas poprzedniej sesji – z jego inicjatywy i na prośbę skarbnik miasta – projekt uchwały dotyczący powołania spółki został przesunięty na początek obrad. Powodem miała być konieczność wcześniejszego opuszczenia sesji przez skarbnik z uwagi na wizytę lekarską.

    Takie wyjaśnienie nie przekonało Macieja Tokarza. Radny zarzucił Łapsie mijanie się z prawdą, wskazując, że nieobecność skarbnik podczas czwartkowej sesji dowodzi, iż jej obecność nie była niezbędna również podczas poprzednich obrad. Coraz bardziej emocjonalną wymianę zdań obu radnych przerwał przewodniczący Rady Miasta Szymon Fatla, odbierając im głos.

    Najwięcej pytań o pół miliona złotych

    Najobszerniejsza część dyskusji dotyczyła wysokości kapitału zakładowego spółki.

    Radni Maciej Tokarz i Jan Sięka wielokrotnie pytali o szczegółowe wyliczenia, na podstawie których ustalono kwotę 500 tys. zł. Podkreślali, że są to publiczne pieniądze, dlatego mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co dokładnie zostaną przeznaczone.

    Pytania kierowali zarówno do burmistrza Grzegorza Watychy, jak i do radnego Bartłomieja Garbacza, autora projektu uchwały o powołaniu spółki.

    Garbacz odpowiadał, że przedstawiona kwota jest kalkulacją szacunkową i ma pokryć wszystkie niezbędne koszty związane z uruchomieniem działalności spółki. Burmistrz doprecyzował, że chodzi między innymi o opłaty licencyjne oraz koszty organizacyjne.

    Burmistrz: „To już zostało przedyskutowane”

    Grzegorz Watycha wielokrotnie podkreślał, że obecna uchwała jest jedynie skutkiem decyzji podjętej podczas poprzedniej sesji, którą poprzedziła blisko trzygodzinna dyskusja.

    Zdaniem burmistrza wszystkie kluczowe kwestie zostały już wtedy omówione, dlatego ponowne wracanie do tych samych tematów uznał za zbędne przeciąganie obrad.

    Podkreślał również, że projekt powołania spółki spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem środowiska sportowego, co – w jego ocenie – potwierdza słuszność obranej drogi.

    Paliwkowska: „Mieszkańcy mają wątpliwości”

    Innego zdania była radna Ewa Paliwkowska.

    Jak mówiła, wielu mieszkańców, z którymi rozmawiała, ma poważne wątpliwości dotyczące wydawania publicznych pieniędzy na spółkę hokejową. Pytała również, dlaczego przed podjęciem decyzji nie przeprowadzono konsultacji społecznych.

    Burmistrz odpowiadał, że od momentu wpłynięcia projektu uchwały do czasu jego głosowania było zbyt mało czasu na organizację konsultacji. Dodał także, że trudno wyobrazić sobie sposób przeprowadzenia takich konsultacji w tak krótkim terminie.

    Jednocześnie ponownie zaznaczał, że pytania te powinny paść podczas poprzedniej sesji, ponieważ obecny punkt jest wyłącznie konsekwencją wcześniej podjętej uchwały.

    „Szacunek musi być na czymś oparty”

    Nie przekonało to radnych Macieja Tokarza i Jana Sięki, którzy ponownie domagali się przedstawienia konkretnych wyliczeń.

    Bartłomiej Garbacz przyznał, że nie jest obecnie w stanie z pamięci przedstawić szczegółowej kalkulacji, ale zadeklarował przesłanie jej radnym drogą mailową.

    Takie rozwiązanie spotkało się z ostrą reakcją Macieja Tokarza.

    – Dlaczego w tak istotnej sprawie informacje finansowe mają być przekazane dopiero po sesji? – pytał.

    Garbacz odpowiadał, że temat był już szeroko omawiany podczas poprzednich obrad, a obecna uchwała ma charakter techniczny.

    – Jaka techniczna zmiana? To jest zmiana budżetu. To decyzja wywołująca skutki prawne. Przeznaczamy pół miliona złotych na jakiś cel, a tak naprawdę nie wiemy dokładnie na jaki – ripostował Tokarz.

    Przypomniał również, że jedyną konkretną kwotą, jaka dotychczas padła publicznie, było około 75 tys. zł opłaty licencyjnej za udział w rozgrywkach ekstraklasy.

    – Może pan przypomni pozostałe wydatki? – zwrócił się do Bartłomieja Garbacza.

    – Nie, nie przypomnę sobie. Dziękuję – odpowiedział radny.

    Tokarz podkreślał, że każda kalkulacja musi być oparta na konkretnych wyliczeniach i właśnie ich oczekuje rada.

    Wniosek o przerwę odrzucony

    Maciej Tokarz złożył formalny wniosek o przerwę w obradach, aby Bartłomiej Garbacz mógł przygotować i przedstawić radnym szczegółowe zestawienie planowanych wydatków.

    Większość rady nie poparła jednak tego wniosku.

    Sięka: „To nie są wasze pieniądze”

    W dalszej części dyskusji głos zabrał Jan Sięka.

    – To nie są wasze pieniądze. To są pieniądze mieszkańców, którymi mamy gospodarować rozsądnie i racjonalnie. Tak stanowi ustawa i dobry zwyczaj – mówił.

    Radny wyraził obawę, że zabezpieczenie 500 tys. zł może być dopiero początkiem finansowego zaangażowania miasta.

    – Za chwilę okaże się, że aby spółka mogła wystartować w ekstraklasie, potrzebne będzie minimum 2,5 miliona złotych. W związku z tym pewnie spotkamy się na kolejnej sesji dotyczącej udzielenia spółce pożyczki albo gwarancji finansowych – stwierdził.

    Pytał również o projekt aktu założycielskiego spółki.

    Burmistrz odpowiedział, że dokument jest przygotowywany i będzie procedowany w trakcie procesu rejestracji. Na prośbę radnego zadeklarował przekazanie projektu po jego opracowaniu.

    Konkurs na prezesa przed powołaniem rady nadzorczej

    Jan Sięka zwrócił również uwagę na ogłoszony już konkurs na prezesa spółki.

    Jego zdaniem najpierw powinna zostać powołana rada nadzorcza, ponieważ to właśnie ona będzie formalnie wybierać prezesa.

    Grzegorz Watycha tłumaczył, że obecnie trwa jedynie nabór kandydatów, natomiast ostatecznego wyboru dokona rada nadzorcza po zarejestrowaniu spółki.

    Burmistrz poinformował także, że będzie zabiegał o to, aby członkowie rady nadzorczej pełnili swoje funkcje społecznie, bez wynagrodzenia. Zaapelował jednocześnie do radnych o zgłaszanie kandydatów.

    Takie wyjaśnienia nie przekonały Jana Sięki, który podważał zasadność prowadzenia konkursu przed powołaniem organów spółki.

    Opozycja opuściła obrady

    Końcówka sesji również przebiegała w napiętej atmosferze.

    Radny Gabriel Samolej złożył wniosek o zakończenie dyskusji. Spotkało się to ze stanowczym sprzeciwem radnych opozycyjnych, którzy argumentowali, że nadal nie uzyskali odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące wydatkowania publicznych środków.

    Po nieprzyjęciu ich argumentów i jeszcze przed głosowaniem nad zmianami w budżecie radni opozycyjni opuścili salę obrad.

    Mimo tego większość rady przyjęła uchwałę zabezpieczającą 500 tys. zł na objęcie przez Miasto Nowy Targ udziałów w kapitale zakładowym nowo tworzonej spółki. Otwiera to drogę do rozpoczęcia procesu jej rejestracji i dalszych formalnych działań związanych z uruchomieniem miejskiej spółki hokejowej.

    Artykuł Opuścili salę przed głosowaniem. Burzliwa sesja o 500 tys. zł dla spółki hokejowej pochodzi z serwisu Podhale Region .


    Źródło: Podhale Region (podhaleregion.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era