Opera wraca do łask. Coraz więcej osób wybiera spektakle operowe i koncerty muzyki klasycznej, a sale filharmonii i oper ponownie wypełniają się publicznością. Potwierdza to także rosnąca popularność Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju, którego partnerem jest Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie. Już od 8 do 15 sierpnia Krynica ponownie stanie się stolicą opery, operetki i muzyki klasycznej. W programie 59. edycji festiwalu znalazły się wielkie produkcje operowe, koncerty plenerowe, spotkania z artystami oraz wydarzenia dla całych rodzin. – Opera i operetka przeżywają swój renesans. Widzimy to zarówno w filharmoniach, jak i w operach, które przyciągają coraz więcej odbiorców. Ta sztuka buduje człowieka od środka, pozwala na chwilę oderwać się od codzienności i dostarcza emocji, których dziś bardzo potrzebujemy – mówił w audycji Słowo za Słowo dyrektor Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie Mateusz Prendota. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/17renesans.mp3 Jak podkreślał na antenie RDN, festiwal daje wyjątkową możliwość obcowania z artystami światowej klasy bez konieczności wyjazdu do największych sal koncertowych. Filharmonia będzie mocno obecna podczas tegorocznej edycji wydarzenia. Na inaugurację, 8 sierpnia o godz. 20, wystąpi Orkiestra i Chór Filharmonii Krakowskiej pod batutą Michała Klauzy. W programie festiwalu znalazły się także 'Tenoriada z Márthą Eggerth” pod dyrekcją Sławomira Chrzanowskiego oraz Wieczór Hiszpański z zarzuelą 'Marina”. Emocji dostarczy również 'Tosca” w wykonaniu Opery Krakowskiej. Zdaniem Mateusza Prendoty, największą siłą festiwalu jest jego różnorodność. – To wydarzenie jest dla każdego. Obok klasycznych oper, baletów i uwertur są operetki, muzyka międzywojenna czy koncerty plenerowe. A jeśli mówimy o fenomenie festiwalu, nie sposób pominąć jego patrona. Jan Kiepura był artystą kompletnym – wybitnym śpiewakiem, aktorem i gwiazdą filmu. Przez to przyciągnął do muzyki klasycznej, do śpiewu klasycznego ogromną rzeszę ludzi w tamtych czasach powojennych zwłaszcza, ale przed wojną też. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/18patron.mp3 Jan Kiepura potrafił zachwycać publiczność zarówno na największych scenach świata, jak i śpiewając z hotelowego balkonu czy na ulicy. To właśnie ta bliskość z ludźmi do dziś pozostaje inspiracją dla organizatorów – podkreślał dyrektor. I tę ideę widać w programie festiwalu. Muzyka wybrzmi nie tylko w Pijalni Głównej, ale także na krynickim deptaku i w amfiteatrze. Każdy dzień będzie wypełniony wydarzeniami – od porannych spotkań i koncertów dla dzieci w amfiteatrze na zboczu Góry Parkowej (o godz. 10), przez popołudniowe występy plenerowe, po wieczorne gale. Na publiczność czekają także koncert poświęcony twórczości Krzysztofa Krawczyka, występ Jacka Wójcickiego, recital z piosenkami Jacka Cygana oraz spotkania z gwiazdami na deptaku. Nie zabraknie również Grażyny Brodzińskiej, od lat uznawanej za jedną z ikon Festiwalu im. Jana Kiepury. Nic dziwnego, że wielu turystów planuje urlop właśnie na czas festiwalu. Przez osiem sierpniowych dni Krynica żyje muzyką od rana do późnego wieczora, a klasyka wychodzi z sal koncertowych i staje się dostępna dla każdego. Program 59. Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju TUTAJ ‘Wzór niedościgniony’ – Jan Kiepura prekursorem śpiewania na stadionach. Jego muzyka znów rozbrzmi w Krynicy-Zdroju