
Radni i związki zawodowe W czwartek 16 lipca jako pierwsi poinformowaliśmy, że miasto Kraków i Ministerstwo Obrony Narodowej czasowo zatrzymały rozmowy o włączeniu szpitala im. Gabriela Narutowicza do Małopolskiego Wojskowego Instytutu Medycznego. To oznacza, że na ten moment nie dojdzie do połącze
Szpital, zdjęcie poglądowe
Freepik.com
– Żadne rozwiązanie organizacyjne nie zostanie wdrożone, zanim nie zyskamy pewności, że w pełni służy bezpieczeństwu zdrowotnemu mieszkańców Krakowa oraz bezpieczeństwu personelu – mówi dla LoveKraków.pl prof. Bartłomiej Guzik, dyrektor Szpitala Wojskowego.
W czwartek 16 lipca jako pierwsi poinformowaliśmy, że miasto Kraków i Ministerstwo Obrony Narodowej czasowo zatrzymały rozmowy o włączeniu szpitala im. Gabriela Narutowicza do Małopolskiego Wojskowego Instytutu Medycznego. To oznacza, że na ten moment nie dojdzie do połączenia miejskiej lecznicy ze Szpitalem Wojskowym.
Sceptycznie co do tego pomysłu podchodzili radni oraz związki zawodowe w Narutowiczu.
– Przede wszystkim decyzje, które zapadły w tej sprawie, nie są ostateczne – zapewnia w rozmowie z LoveKraków.pl prof. Bartłomiej Guzik, dyrektor Szpitala Wojskowego w Krakowie.
– Zostały natomiast podjęte z myślą o bezpieczeństwie mieszkańców Krakowa i w trosce o możliwość sprawnej realizacji zadań, jakie zostały przed nami postawione, a które dotyczą wzmocnienia potencjału obronnego państwa – dodaje.

5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką w Krakowie
Iwona Sitnik-Kornecka
Przypomniał, że założenia instytutu są jasne: Szpital Wojskowy tak jak do tej pory ma służyć mieszkańcom, natomiast projekt przewiduje budowę silnego ośrodka medycznego o znaczeniu regionalnym i krajowym.
Będzie on łączył wojskowe innowacje z cywilną ochroną zdrowia. Dostęp do najnowocześniejszego sprzętu i nowatorskich technik leczenia daje realną szansę zarówno na lepszą jakość opieki nad mieszkańcami Krakowa, jak i budowanie odporności państwa.
Dyrektor potwierdza, że na ten moment instytut będzie budowany wyłącznie w oparciu o Szpital Wojskowy. – Przyjęliśmy zasadę, że żadne rozwiązanie organizacyjne nie zostanie wdrożone, zanim nie zyskamy pewności, że w pełni służy bezpieczeństwu zdrowotnemu mieszkańców Krakowa oraz bezpieczeństwu całego personelu obu placówek – dodaje.
Zauważa, że aby wypracować konsensus, potrzebny jest czas.
Radni miejscy wskazywali, że z decyzjami powinno poczekać się do wyboru nowego prezydenta Krakowa. Zarządzający obecnie miastem Stanisław Kracik tłumaczył, że nie jest to możliwe.
Wskazywał, że MON nie może czekać z dalszymi decyzjami do wyborów: z uwagi na harmonogram przygotowywania specustawy dotyczącej tworzonego instytutu.

Prof. Bartłomiej Guzik
Konrad Kozłowski, LoveKraków.pl
– Na obecnym etapie została podjęta decyzja, że bardziej efektywnym rozwiązaniem, z punktu widzenia resortu obrony narodowej, będzie realizacja przedsięwzięcia w formule opartej wyłącznie na potencjale wojskowej służby zdrowia, co pozwala na sprawniejsze osiągnięcie zakładanych celów – przekonuje w rozmowie z nami prof. Bartłomiej Guzik.
Dodaje, że decyzją MON-u i miasta Krakowa rozmowy o przyłączeniu Szpitala im. Gabriela Narutowicza do Małopolskiego Wojskowego Instytutu Badawczego zostały częściowo zawieszone.
– Skupiamy się teraz na utworzeniu instytutu, który jest Krakowowi potrzebny – dodaje.
Obie strony podkreślają, że to rozwiązanie nie zamyka możliwości współpracy w przyszłości.
Źródło: LoveKraków.pl