
Dwie strony sporu Capella Cracoviensis opublikowała memorandum przygotowane wspólnie z Sinfoniettą Cracovia. Dokument dotyczy powstającego przy ul. Piastowskiej Centrum Muzyki, którego budowa jest już na finiszu. Zgodnie z przyjętym przez miasto modelem za zarządzanie obiektem ma odpowiadać miejsk
Centrum muzyki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Orkiestry, dla których powstaje Centrum Muzyki, zapowiadają, że mogą się do niego nie wprowadzić. Powodem jest model zarządzania obiektem.
Capella Cracoviensis opublikowała memorandum przygotowane wspólnie z Sinfoniettą Cracovia. Dokument dotyczy powstającego przy ul. Piastowskiej Centrum Muzyki, którego budowa jest już na finiszu.
Zgodnie z przyjętym przez miasto modelem za zarządzanie obiektem ma odpowiadać miejska spółka Agencja Rozwoju Miasta Krakowa.
Autorzy dokumentu kwestionują taki sposób zarządzania. Zarzucają, że jest on niezgodny z przepisami, prowadzi do niepotrzebnych kosztów i zapowiadają, że nie przeniosą swoich instytucji do budynku zarządzanego przez spółkę.
Orkiestry krytykują już sam sposób, w jaki przedstawiana jest cała inwestycja. Zdaniem autorów, wbrew oczekiwaniom mieszkańców Krakowa, powstaje „komercyjny budynek na wynajem”.
Twierdzą, że obiekt kultury musi należeć do instytucji kultury. W takim modelu to w ich rękach byłaby decyzja, ile miejsca w repertuarze przeznaczyć na własną działalność, a ile na wynajem. Dochody z działalności obiektu trafiałyby bezpośrednio do instytucji, a nie do miejskiej spółki.
– Spółka nie może żerować na kulturze – instytucje kultury nie mogą utrzymywać spółki miejskiej – apelują autorzy dokumentu.
Capella i Sinfonietta deklarują też, że nie zamierzają przenosić się do budynku zarządzanego przez ARMK. Wśród argumentów pada niegospodarne wydawanie publicznych pieniędzy przez spółkę, które tworzy „patologiczne przepływy finansowe”.
W odpowiedzi na nasze pytania prezeska ARMK Katarzyna Olesiak przekonuje, że memorandum wprowadza w błąd. Podkreśla, że zadaniem spółki nie jest układanie repertuaru ani decydowanie o programie artystycznym, jak sugerują autorzy dokumentu.
Zadaniem Spółki jest przygotowanie, realizacja, utrzymanie i eksploatacja infrastruktury, w której działalność kulturalna ma być prowadzona.
Prezeska przypomina również, że taki model został przyjęty uchwałami rady miasta i jest zgodny z ustawą o gospodarce komunalnej. Jak wskazuje przepisy pozwalają gminom tworzyć spółki i powierzać im realizację zadań publicznych.
Punktem sporu są również pieniądze. Orkiestry przekonują, że model zarządzania przez ARMK będzie generował dodatkowe koszty. Nazywają spółkę „studnią bez dna” i zarzucają niezgodność z przepisami dotyczącymi wydatkowania środków publicznych.
Podają, że koszt budowy Centrum Muzyki wzrósł z 95 mln do 400 mln zł. Nazywają to „dyskwalifikacją” takiego modelu.
Z taką oceną nie zgadza się ARMK. Katarzyna Olesiak stwierdza, że roczne utrzymanie Centrum Muzyki będzie kosztować ponad 15 mln zł. Jak dodaje zmiana operatora nie sprawi, że wydatki znikną. Będą one konieczne bez względu na to, czy budynkiem będzie zarządzać spółka komunalna, czy instytucja kultury.
Odnosi się również do tego, że wbrew treści memorandum zmiana operatora obiektu nie sprowadza się tylko do „przekazania kluczy innemu podmiotowi”. Byłby to złożony proces wymagający uregulowania kwestii własności, umów i rozliczeń.
– Twierdzenie, że wystarczy „przekazać budynek instytucji kultury”, pomija więc podstawowe uwarunkowania prawne i ekonomiczne oraz ryzyka, które taka operacja wywołałaby dla Gminy i samego Centrum – podsumowuje Olesiak.

Centrum muzyki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Capella Cracoviensis w swojej wizji funkcjonowania Centrum przedstawia obiekt jako „urban living area”. Miałoby być otwarte dzień w dzień przez cały rok i pełnić rolę miejsca spotkań dla mieszkańców i przestrzeni dla wydarzeń artystycznych. Taki model miałby być możliwy tylko jeśli Centrum będzie zarządzane przez instytucje kultury.
Zupełnie inny podział ról zakłada model obrany przez ARMK. Zdaniem prezeski instytucje kultury powinny odpowiadać za program artystyczny, a spółka za utrzymanie i wykorzystanie infrastruktury. Są to dwa różne zadania wymagające odmiennych kompetencji.
Odwołując się do doświadczeń zdobytych przy zarządzaniu ICE przekonuje, że wspólna obsługa obu obiektów pozwoliłaby ograniczyć koszty i wykorzystać istniejące zespoły oraz zaplecze organizacyjne.
Ostateczna decyzja w sprawie zarządzania Centrum Muzyki należy do władz miasta.
Źródło: LoveKraków.pl