![„Mniej obaw, więcej rozmów z sąsiadami”. Ewelina Pytel o różnorodności religijnej Krakowa [NASZ WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fetbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co%2Fstorage%2Fv1%2Fobject%2Fpublic%2Farticle-imports%2Fwire%2Fwire-mniej-obaw-wiecej-rozmow-z-sasiadami-ewelina-pytel-o-roznorodnosci-religijn%2Fb3ae2699084f1856.jpg&w=1920&q=75)
Protesty przeciwko centrum muzułmańskiemu przy ul. Dworskiej otworzyły dyskusję o obecności różnych wspólnot religijnych w Krakowie. Jaką rolę w takich sytuacjach może odgrywać samorząd? Jak wygląda dziś religijna mapa miasta i czy Kraków przygotowuje się na większą różnorodność? O tym rozmawiamy z
Protesty przeciwko centrum muzułmańskiemu przy ul. Dworskiej otworzyły dyskusję o obecności różnych wspólnot religijnych w Krakowie. Jaką rolę w takich sytuacjach może odgrywać samorząd? Jak wygląda dziś religijna mapa miasta i czy Kraków przygotowuje się na większą różnorodność? O tym rozmawiamy z Eweliną Pytel, pełnomocniczką Prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej.
Małgorzata Armada, KrkNews: Punktem wyjścia do naszej rozmowy są protesty przeciwko centrum muzułmańskiemu przy ul. Dworskiej. To nie pierwsze miejsce modlitwy dla wyznawców islamu w Krakowie. Jak Pan ocenia, z czego wynika tak silna reakcja mieszkańców właśnie w tym przypadku?
Ewelina Pytel, pełnomocniczka Prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej: Z mojej perspektywy, na tyle, na ile mogę ocenić sytuację na podstawie rozmów z osobami mieszkającymi w okolicy, nie były to przede wszystkim protesty samych mieszkańców. W dużej mierze zaangażowane były osoby spoza osiedla, które dowiedziały się o powstaniu tego miejsca z mediów. Oczywiście do protestów dołączyli także nieliczni mieszkańcy okolicy, jednak znaczącą rolę odegrały środowiska, które dostrzegły możliwość politycznego wykorzystania tego tematu.
Czy miasto miało jakiekolwiek narzędzia, by wpłynąć na lokalizację centrum? Czy mogło sprzeciwić się jego powstaniu przy ul. Dworskiej?
Przede wszystkim nie widzę powodu, dla którego miasto miałoby się sprzeciwiać jakiemukolwiek miejscu modlitw, medytacji, kultu czy katechezy. W Polsce, zgodnie z art. 53 Konstytucji, każdemu gwarantuje się wolność wyznania (lub braku) i swobodę kultu, tak prywatnego, jak publicznego. Wybór miejsca modlitwy należy do osób modlących i jeśli tylko nie naruszają żadnych innych przepisów lokal jest usługowy, spełnia wymogi przeciwpożarowe – nie ma podstaw do ingerencji w decyzje danej wspólnoty religijnej. Dlatego są grupy, które modlą się w kaplicach, salkach, centrach szkoleniowych, lokalach biurowych, salach tanecznych i wielu innych miejscach. Lokal przy ul. Dworskiej jest lokalem prywatnym, wynajętym na mocy umowy między stronami, więc tym bardziej nikt nie miał obowiązku konsultować przeznaczenia z władzami miasta.
Czy miasto dysponuje danymi lub szacunkami dotyczącymi liczby muzułmanów mieszkających w Krakowie? Jeśli nie, to z czego wynika brak takich danych?
Nie, nie ma takich danych, również na poziomie krajowym. Istnieją jedynie szacunki, które opierają się m.in. na informacjach pozyskanych ze spisów powszechnych, jednak są to dane bardzo ograniczone. Po pierwsze dlatego, że cudzoziemcy często nie są zameldowani.. Nie zawsze też wiedzą o obowiązku poddania się spisowi. Ponadto z osób, które wzięły udział w ostatnim spisieokoło 20% osób omówiło odpowiedzi na pytanie o wyznanie. Badacze, opierając się na liczbie obcokrajowców mieszkających w Krakowie i pochodzących z państw, w których znacząca część ludności wyznaje islam, szacują, że w naszym obecnie już prawdopodobnie ponad milionowym mieście mieszka około 3 tysięcy muzułmanów. Podkreślam, że są to bardzo orientacyjne dane.
Kraków od wieków jest ważnym ośrodkiem katolicyzmu, ale jego historia to także obecność innych wspólnot religijnych, w tym licznej przed wojną społeczności żydowskiej. Jak dziś wygląda mapa wyznaniowa Krakowa? Jakie wspólnoty działają w mieście i czy w ostatnich latach zachodzą tu istotne zmiany?
To kolejne pytanie, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ samorząd nie gromadzi takich danych. W Polsce działa blisko 200 kościołów i związków wyznaniowych, ale nie wszystkie mają swoje wspólnoty w Krakowie. Miejsc sakralnych, kaplic, kościołów, synagog i lokali, w których obecnie lub w przeszłości odbywał się kult na terenie Krakowa – jest prawdopodobnie ponad trzysta. W Krakowie z pewnością są obecne wspólnoty rzymsko- i greckokatolickie, prawosławne, protestanckie, starokatolickie oraz inne zaliczające się do kręgu chrześcijańskiego Działa również gmina żydowska, kilka wspólnot buddyjskich, społeczność muzułmańska, ruchy hinduistyczne, grupy rodzimowiercze i inne. Można więc powiedzieć, że mapa religijna Krakowa jest bardzo bogata.
Wspólnoty nie mają obowiązku zgłaszać swojej działalności miastu, ale czy jako magistrat macie z nimi jakiś kontakt?
Zdarza się, że kontakt z nami nawiązują same wspólnoty przy okazji różnych inicjatyw edukacyjnych czy obchodów świąt i uroczystości, na które zapraszają przedstawicieli władz miasta. Czasem chcą też po prostu porozmawiać o swojej sytuacji. Tak było właśnie w przypadku Fundacji Al-Fadżr, która sama zgłosiła się do nas. Jeśli te słowa czytają przedstawiciele innych organizacji (i religijnych, i świeckich) – zapraszam do kontaktu. Wymiana informacji i nawiązanie relacji zawsze pomaga w dobrym, przyjaznym współistnieniu.
Można zatem powiedzieć, że obecność miejsc kultu różnych wyznań jest naturalnym elementem funkcjonowania współczesnego Krakowa. Jaką rolę w budowaniu wzajemnego zrozumienia między mieszkańcami a wspólnotami religijnymi może odegrać miasto, żeby uniknąć powtórki sytuacji, która miała miejsce na ul. Dworskiej?
Myślę, że tylko edukacja i rzetelna informacja może zapobiec tego typu konfliktom. Niestety nie ma tu magicznej różdżki. Jako miasto możemy zachęcać mieszkańców i wspólnoty do prowadzenia dialogu oraz wzajemnego poznawania się. Jak już mówiłam, nie mamy wpływu na wybór miejsca modlitwy, natomiast możemy – oczywiście jeśli strony będą zainteresowane – włączyć się w organizację spotkań mieszkańców z osobami, które organizują wspólnotowe działania, w tym modlitwy, w danej okolicy. Fundacja Al-Fadżr była akurat bardzo otwarta i sama zapraszała okolicznych mieszkańców do swojej siedziby. Z tego, co wiem, nie było też żadnych skarg ze strony bezpośrednich sąsiadów. Co więcej, wiele osób dopiero z mediów dowiedziało się, że tuż obok nich, za ścianą lub w sąsiednim bloku, działa wspólnota. Tak naprawdę mieliśmy więc do czynienia z problemem dużej mierze wykreowanym medialnie. Obawiam się, że takie sytuacje mogą się powtarzać, jeśli nadal tak łatwo będzie szerzyć dezinformację i wzbudzać strach przed osobami, które pochodzą z innych kultur albo wyznają inną niż dominująca religię.
Struktura wyznaniowa w krajach zachodnich się ewoluuje. Czy Kraków czekają podobne zmiany? Jak możemy się przygotować na większą różnorodność religijną?
Mapa wyznaniowa będzie się zmieniała z różnych powodów. Po pierwsze, cała Europa się sekularyzuje, a Polska należy do krajów, gdzie to zjawisko zachodzi wyjątkowo szybko. Widzimy to chociażby po spadającej liczbie młodych osób uczęszczających na lekcje religii w szkołach, ale i udziału w nabożeństwach: obecnie regularnie praktykuje ok. 34% Polek i Polaków, 15 lat temu było took. 50%. Po drugie, żyjemy w zglobalizowanym świecie – ludzie się przemieszczają i będą przemieszczać. W Krakowie działa wiele międzynarodowych korporacji, a w nich pracują osoby z całego świata. Będzie więc przybywać osób wyznających najróżniejsze religie, w tym także muzułmanów. W Krakowie już teraz mieszka sporo obywateli Indii, Turcji, Azerbejdżanu i innych krajów, w których islam jest mocno obecny. Jednak tylko niewielka część z tych osób jest religijna – jak można wnioskować na podstawie liczby osób gromadzących się przy okazji różnego rodzaju świąt. Zmiany więc na pewno będą, ale nie spodziewam się, by bardzo znacząco wpłynęły na obecność religii w przestrzeni publicznej. Kończąc: mniej obaw, więcej rozmów z sąsiadami – także tymi, którzy się niedawno wprowadzili – a będzie się nam wszystkim lepiej i spokojniej żyło w naszym wspaniałym i od zawsze wielokulturowym mieście.