
Jako pierwszy przedstawiciel władz powiatu po ujawnieniu kontraktów dla lekarzy w ZZOZ głos zabrał Sebastian Mlak. Członek zarządu nie próbuje bagatelizować kwot przekraczających 1,3 mln zł rocznie, lecz wskazuje na systemową zapaść, jego zdaniem to nie wina medyków, lecz chorego mechanizmu wynagrad
Jako pierwszy przedstawiciel władz powiatu po ujawnieniu kontraktów dla lekarzy w ZZOZ głos zabrał Sebastian Mlak. Członek zarządu nie próbuje bagatelizować kwot przekraczających 1,3 mln zł rocznie, lecz wskazuje na systemową zapaść, jego zdaniem to nie wina medyków, lecz chorego mechanizmu wynagradzania w ochronie zdrowia, który wymaga natychmiastowej interwencji.
Po publikacji danych o wynagrodzeniach lekarzy w ZZOZ w Wadowicach, głos w sprawie zabrał Sebastian Mlak, członek zarządu powiatu.
Jak wynika z informacji udostępnionych przez ZZOZ w Wadowicach portalowi Wadowice24.pl, w 2025 roku szpital wydał na umowy cywilnoprawne z 89 lekarzami ponad 43 mln zł, a najwyższe kontrakty przekroczyły 1,34 mln zł rocznie.
Sebastian Mlak, choć nie kwestionuje samych kwot, zwraca uwagę na szerszy kontekst systemowy.
W wydanym oświadczeniu podkreśla, że to nie lekarze ponoszą odpowiedzialność za wysokość stawek, lecz mechanizmy funkcjonowania ochrony zdrowia w Polsce.
To nie jest wina lekarzy, tylko systemu, który pilnie wymaga naprawy – napisał.
Członek zarządu wskazuje, że w wielu powiatowych szpitalach wynagrodzenia pochłaniają ponad 80 proc. budżetu, co prowadzi do zadłużania placówek i ograniczania wydatków na leczenie, sprzęt czy leki.
Szpitale są zmuszone windować stawki, bo specjalistów dramatycznie brakuje. Bez nich nie da się normalnie funkcjonować – dodał.
Sebastian Mlak poinformował, że wystosował oficjalne pisma do Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Jednocześnie zwrócił się do dyrektora ZZOZ w Wadowicach z wnioskiem o pilne wdrożenie elektronicznego systemu ewidencji czasu pracy (RCP).
Wśród postulatów, które zamierza forsować, wymienia m.in. wprowadzenie jasnych limitów godzin pracy i maksymalnych wynagrodzeń na kontraktach, zwiększenie liczby lekarzy na kluczowych specjalizacjach, stworzenie zachęt do pracy w szpitalach powiatowych oraz wzmocnienie stabilnych form zatrudnienia.
Liczę na to, że resort w końcu zajmie się tym problemem systemowo – zaznaczył.
Mlak zaapelował o wypracowanie rozwiązań wykraczających poza podziały polityczne.
Bez centralnych zmian będziemy co roku mieli te same problemy tylko coraz droższe -ocenił.
Zadeklarował, że będzie kontynuował działania w tej sprawie.
Mieszkańcy zasługują na szpital, w którym publiczne pieniądze trafiają przede wszystkim na skuteczne leczenie. Będę o to walczył – podsumował.
Źródło: Wadowice24.pl