RAK
    Ludzie i/albo ludziska

    Ludzie i/albo ludziska

    3744 odsłon
    Ludzie i/albo ludziska

    Zapraszamy do przeczytania najnowszego felietonu, którego autorem jest PAPA.

    Lata takie, że człowiek zaczyna odwiedzać kolegów w szpitalu. Niby ciągle jesteśmy młodzi, oglądamy się za dziewczynami, umawiamy się na piwo, ale prawda jest jaka jest. Ten miał by –passy (albo stenty), drugi po zawale, następny po wymianie biodra. Kurrr………. to nie tak miało być.

    Jadąc do jednego z tych, nieśmiertelnych oczywiście, który, całkowicie przypadkiem, zaległ właśnie w szpitalu pojechałem do Szczyrzyca. W tamtej okolicy też teraz kopią, zwożą i brudzą drogi w związku z budową kolei. Prawie jak w Limanowej, tylko, że to, co w Limanowej się kończy, tam się dopiero zaczyna.

    I zdziwiłem się. Rzadko to się zdarza, bo przecież zdziwienie jest przywilejem młodości, nie zaś jesieni życia, ale jednak. Otóż przed Szczyrzycem zobaczyłem wielką tablicę z informacją, że chodnik przy drodze został sfinansowany (nie zdążyłem spostrzec czy w całości czy w części) ze środków wykonawcy robót kolejowych.

    Pewnie to jakaś transakcja wiązana – prywatny rzadko coś robi „za darmo”. Wrażenie (przynajmniej na mnie) wywołało coś innego. Komuś z władzy publicznej chciało się rozpocząć rozmowy, chciało się uzyskać coś, co poprawi bezpieczeństwo zwykłych mieszkańców. Nie zniweluje uciążliwości związanych z budową, to oczywiste. To, że one są i będą jest zrozumiałe dla każdego, kto choć raz z życiu malował lub zlecił malowanie własnego mieszkania – każda robota budowlana, zwłaszcza tak duża siłą rzeczy wiąże się z utrudnieniami. Ale przecież one wystąpiłyby niezależnie od tego, czy wykonawca wspomógłby budowę tego chodnika, czy też nie.

    Znowu pomyślałem, że w Limanowej się taka rzecz nie udała. Wykonawca przerył całe miasto, korzystał z dróg, często niedostosowanych do tak intensywnego ruchu ciężkich samochodów, wywoził i przywoził, brudził i błocił. Nie słyszałem aby udało się coś w zamian od niego „wytargować”. Co więcej, na którejś z sesji Pani Nadburmistrz (nie poznaję Carycy) przyznała się do bezsilności twierdząc, że wykonawca linii kolejowej praktycznie olewa władze miasta, nawet na poziomie informacji o zamykaniu poszczególnych ulic.

    Są ludzie i ludziska. Dobrą władzę od byle jakiej odróżniają nie kompetencje (zawsze można zaangażować osoby, które się na danych tematach znają) ale przede wszystkim chęci. To, coś co nazywa się ambicją uczynienia miasta lepszym dla mieszkańców. Jak masz ambicję to porywasz się na rzeczy trudne, nie kończysz pracy o 15.30, nie masz czasu na odwiedzenie każdego spotkania o niczym, byle z herbatką i ciasteczkami. Nie musi za tobą chodzić fotograf. Jeździsz, załatwiasz, kombinujesz, starasz się. Nie dla siebie – w końcu niezależnie od tego ile się orobisz i tak po miesiącu dostajesz na konto tyle samo, co ten, kto robi niewiele i traktuje urząd, jako co najwyżej miejsce załatwiania interesów dla rodziny i znajomych.

    Ktoś w komentarzu o dołku jako kolejnej porażce władz miasta wymienił kilka z nich: Polną rozjeżdżaną przez miesiące bo nie dało się wprowadzić ograniczenia, zadaszenie przy szkole dwójce, gdzie postęp prac wykonawcy tak był nadzorowany, że nawet pierwszoklasiści zaczęli się obawiać czy zdążą zagrać w hali przed ukończeniem 8 klasy, hotel, który, dalej stoi pusty, chyba bez pozwolenia na użytkowanie bo nie zorientowano się, że potrzeba coś tam domontować (nie dało się tego ustalić przez cały okres budowy i po jej zakończeniu?????), w końcu dołek, gdzie nie udało się dopilnować, żeby dokumentacja projektowa była starannie zrobiona (halo, przecież ktoś odbierał tą robotę). Całkowity brak pomysłu na jakiekolwiek środki zewnętrze (połowę mniejsza Mszana Dolna wychodziła sobie prawie 7 mln na wodę, jakoś się dało).

    W zeszłym roku, jak rypła się sprawa lodowiska, miałem ubaw z tłumaczeń Pani Nadburmistrz, że się nie udało, bo sprawa okazała się „nieprosta”. Mimo wszystko myślałem, że to incydent, zabawny, ale jednak wypadek. Teraz jestem pewien, że to po prostu brak ambicji, chęci zrobienia czegoś więcej dla miasta.

    Czy zgadzasz się ze zdaniem autora felietonu?


    Źródło: Limanowa.in

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era