
Groźby pod adresem wadowickiego samorządowca trafiły na policję i do prokuratury. Członek zarządu powiatu postanowił ujawnić skalę hejtu, z jaką przyszło mu się mierzyć w ostatnim czasie, apelując jednocześnie o zachowanie elementarnego szacunku w lokalnej debacie publicznej.
Sebastian Mlak, pełniący funkcję członka Zarządu Powiatu Wadowickiego, w poruszającym wpisie na swoim profilu społecznościowym poinformował mieszkańców o poważnym zagrożeniu, z którym przyszło mu się zmierzyć.
Jak czytamy w opublikowanym przez niego oświadczeniu, samorządowiec nie tylko otrzymał niepokojącą informację dotyczącą malowania farbą, ale także usłyszał bezpośrednie zapowiedzi przemocy fizycznej, w tym groźby pozbawienia życia.
Mlak przyznaje, że w ostatnich tygodniach jego skrzynka odbiorcza zamieniła się w kanał pełen wulgaryzmów, pomówień oraz filmików o agresywnym wydźwięku. Wszelkie dowody w postaci wiadomości, zapisów wideo oraz zrzutów ekranu zostały już przez niego przekazane odpowiednim służbom. Zarówno Policja, jak i Prokuratura Rejonowa w Wadowicach prowadzą obecnie postępowanie w tej sprawie.
Nie piszę tego, żeby siać nienawiść czy strach i wzbudzać sensację. Piszę, bo nie mogę tego bagatelizować – informuje Sebastian Mlak.
Przypomina, że Powiat Wadowicki jest dobrem wspólnym wszystkich mieszkańców i powinien kojarzyć się z miejscem wzajemnego poszanowania, a nie areną słownych potyczek wykraczających poza ramy cywilizowanej dyskusji.
Na zakończenie wadowicki samorządowiec skierował słowa podziękowania do wszystkich, którzy w tym trudnym dla niego czasie okazali wsparcie. Zaznaczył, że to właśnie płynące z zewnątrz wyrazy solidarności dodają mu sił w obliczu opisywanych wydarzeń, które, jak sam przyznaje, odcisnęły na nim wyraźne piętno.
Źródło: Wadowice24.pl