Kwietne łąki przyjazne pszczołom czy nisko skoszone trawniki sprzyjające bezpieczeństwu? Dylemat wokół koszenia trawy w Tarnowie trwa. Jak tłumaczy zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Michał Szczakuła, do urzędu miasta docierają zarówno głosy mieszkańców alarmujących, że trawa jest koszona zbyt rzadko, jak i tych, którzy chcieliby, aby miejskie przestrzenie były bardziej przyjazne florze i faunie. Aktualnie na pierwszym planie jest jednak dobra widoczność w ruchu drogowym i pieszym. -Kwestie estetyczne to jedno, ale priorytetem zawsze będzie dla nas bezpieczeństwo, szczególnie w ruchu drogowym. Ciężko jest wypośrodkować te kwestie. Rzeczywiście spotkaliśmy się z tym, że część mieszkańców wolałaby wyższą trawę czy rzadsze koszenie. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/10trawy.mp3 Pojawiają się również głosy, aby trawy kosić, ale nie aż tak nisko. Michał Szczakuła tłumaczy, że taki kompromis sprawiłby, że prace musiałyby odbywać się częściej, a to w połączeniu ze zmiennymi warunkami pogodowymi utrudniłoby trzymanie się harmonogramu. -Miejsca istotniejsze, znajdujące się bliżej centrum i tam gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo ruchu drogowego, są częściej koszone. Te będące z dala od centrum, gdzie ruch mieszkańców i drogowy jest mniejszy rzadziej. Weryfikujemy prace każdego miesiąca, w letnim okresie nawet częściej. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/10koszenie.mp3 W Tarnowie w przeszłości podejmowano próby stworzenia tzw. kwietnej łąki, przy ul. Zakątnej. Pomysł jednak nie zyskał dużego poparcia mieszkańców, a same kwiaty z czasem wyginęły.