
W przestrzeni publicznej w Żywcu pojawiły się informacje, że Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Żywcu sprzedał domek letniskowy nad Jeziorem Żywieckim za jedyne… dwa tysiące złotych! Taka informacja od rana wywołuje coraz więcej dyskusji, a część mieszkańców nie kryje, że są bardzo mocno zbulwers
Fot. MOSiR Żywiec
Taka informacja od rana wywołuje coraz więcej dyskusji, a część mieszkańców nie kryje, że jest bardzo mocno zbulwersowana. Niektórzy w komentarzach internetowych podkreślają, że sami chętnie kupiliby taki domek za symboliczną kwotę. Do sytuacji odniósł się już Marian Mrowiec, dyrektor MOSiR-u w Żywcu, który wydał oświadczenie w tej sprawie.
– W związku z pojawiającymi się w mediach społecznościowych nieprawdziwymi informacjami jakoby doszło do sprzedaży domku letniskowego typu Turbacz położonego nad Jeziorem Żywieckim, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Żywcu informuje, że: Faktura nr ZO/163/07/2026/MOSiR z dnia 06.07.2026 na kwotę 2000,00 zł dotyczy krótkoterminowej dzierżawy obiektu, a nie sprzedaży tego domku. Grunt, na którym położony jest domek letniskowy, nie stanowi własności MOSiR ani miasta Żywiec, lecz Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i jest dzierżawiony przez MOSiR w Żywcu na podstawie umowy dzierżawy nr K/RUM/00273/2026/NB/WZ/KRD5 na czas określony od 1 stycznia 2026 roku do 31 grudnia 2028 roku – stwierdził dyrektor Marian Mrowiec.
Źródło: Beskidzka24 / Kronika Beskidzka