
Czy na linii kolejowej łączącej Kalwarię Zebrzydowską z Bielskiem-Białą wreszcie zobaczymy nowoczesne pociągi? I dlaczego w ostatnim czasie tak często dochodzi tam do awarii? Po ewakuacji pasażerów w Kleczy Górnej, o wyjaśnienie sytuacji zapytaliśmy przewoźnika.
O awaryjności na linii nr 117 zrobiło się ponownie głośno za sprawą czwartkowej (9 lipca) sytuacji, kiedy to podróżni pociągu relacji Kraków – Bielsko-Biała musieli być ewakuowani w rejonie Kleczy Górnej.
Jak udało nam się ustalić, powodem był uszkodzony pantograf (czyli odbierak prądu) w składzie POLREGIO, co pociągnęło za sobą również uszkodzenie sieci trakcyjnej.
Przyczyny zdarzenia wyjaśnia komisja kolejowa. POLREGIO zapewniło pasażerom kontynuowanie podróży autobusami komunikacji zastępczej – informuje nas zespół prasowy POLREGIO.
To jednak nie pierwszy taki incydent w ostatnich tygodniach, awarie zdarzają się średnio raz w miesiącu, co skłoniło portal Wadowice24.pl do zadania konkretnych pytań przewoźnikowi.
W odpowiedzi, którą otrzymaliśmy od zespołu prasowego POLREGIO, czytamy, że to nie sam przewoźnik, ale głównie samorządy decydują o tym, jaki tabor trafia na tory.
Jak wyjaśniają urzędnicy, rozkład jazdy i standard pociągów są ściśle uzależnione od umów z organizatorem przewozów, czyli w tym przypadku z Urzędami Marszałkowskimi Województwa Małopolskiego i Śląskiego.
Choć POLREGIO zapewnia, że sukcesywnie wymienia starsze składy na nowsze lub modernizowane, to proces ten jest rozłożony na etapy i uzgadniany z marszałkami.
Na horyzoncie widać jednak pewną nadzieję dla pasażerów. Obecnie trwa oczekiwanie na powrót z napraw rewizyjnych składów ED72, które mają wrócić na tory już jako jednostki zmodernizowane. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim pociągi te zostaną wyposażone w klimatyzację, co w letnie miesiące jest szczególnie istotne.
Jak tłumaczy przewoźnik, wszystkie składy, które wyjeżdżają na trasę, przechodzą codzienne przeglądy techniczne oraz okresowe badania w specjalistycznych punktach utrzymania. System ten jest zatwierdzony przez Urząd Transportu Kolejowego i ma na celu wyłapywanie usterek, zanim dojdzie do zagrożenia.
W przypadku wystąpienia usterek taboru pojazdy są natychmiast wycofywane z ruchu i poddawane naprawie, a w ich miejsce kierowane są składy rezerwowe – informuje nas POLREGIO.
Co więcej, przewoźnik zapewnia, że ściśle współpracuje z zarządcą infrastruktury (PKP PLK) w celu analizowania przyczyn uszkodzeń, np. pantografów, by w przyszłości zapobiegać podobnym incydentom.
Uspokoiły Was powyższe zapewnienia?
Źródło: Wadowice24.pl