RAK
    Klaudia Zwolińska zaprasza na PGE Kajakowy Narodowy 2026 na Kolnej (Nasza rozmowa)

    Klaudia Zwolińska zaprasza na PGE Kajakowy Narodowy 2026 na Kolnej (Nasza rozmowa)

    3470 odsłon
    Klaudia Zwolińska zaprasza na PGE Kajakowy Narodowy 2026 na Kolnej (Nasza rozmowa)

    Tor Kolna na jeden dzień stanie się stolicą sportów wodnych. Już 2 sierpnia na uczestników PGE Kajakowego Narodowego czekają bezpłatne atrakcje dla całych rodzin – od kajaków i desek SUP po rafting i kurs kajakarstwa górskiego. W rozmowie z KRKNews wicemistrzyni olimpijska Klaudia Zwolińska opowiada

    Tor Kolna na jeden dzień stanie się stolicą sportów wodnych. Już 2 sierpnia na uczestników PGE Kajakowego Narodowego czekają bezpłatne atrakcje dla całych rodzin – od kajaków i desek SUP po rafting i kurs kajakarstwa górskiego. W rozmowie z KRKNews wicemistrzyni olimpijska Klaudia Zwolińska opowiada o przygotowaniach do mistrzostw świata, swoich związkach z Krakowem i zaprasza mieszkańców na wyjątkowe wydarzenie.

    Małgorzata Armada, KRKNews: Rozmawiamy tuż przed mistrzostwami świata w Oklahoma City. Jakie starty przed Panią?

    Klaudia Zwolińska, wicemistrzyni olimpijska i mistrzyni świata w slalomie kajakowym: Tak, przede mną najważniejsza część sezonu, czyli mistrzostwa świata – główna impreza w tym roku. Rywalizacja potrwa od 20 do 25 lipca, więc czeka mnie bardzo intensywny tydzień. Startuję w trzech konkurencjach, bronię dwóch tytułów mistrzyni świata, a do tego wystąpię jeszcze w kayak crossie, w którym również zdobyłam medal. Myślę, że kibice będą mogli obejrzeć naprawdę ciekawe zawody, bo stawką będą nie tylko medale, ale także  punkty w kwalifikacji olimpijskiej.Dodatkowo jestem w Oklahoma City, gdzie za dwa lata odbędą się dla slalomistów właśnie igrzyska olimpijskie. Oficjalnym gospodarzem będzie Los Angeles, ale my będziemy pływać  tutaj, na tym obiekcie. Można więc powiedzieć, że te mistrzostwa są swego rodzaju testem.

    Czyli za dwa lata zobaczymy Panią w tym samym miejscu?

    Najpierw muszę wywalczyć kwalifikację. W naszej dyscyplinie jest to naprawdę trudny proces i wygląda inaczej niż w wielu innych sportach. Na razie skupiam się wyłącznie na tym, żeby dobrze przygotować się do tego wyzwania. O igrzyskach będę myśleć wtedy, gdy zapewnię sobie w nich start.

    Przenieśmy się teraz do Krakowa, a konkretniej do Ośrodka Sportu i Rekreacji Kolna. Jak Pani tam trafiła i jak ważne jest to miejsce w Pani karierze?

    To obecnie jedyny tor w Polsce, który pozwala trenować na seniorskim, światowym poziomie. Można tu organizować zawody wysokiej rangi, choć sam obiekt wymaga już renowacji. W tym roku zmieniłam klub i dołączyłam do Krakowskiego Klubu Kajakowego. To była świadoma decyzja. Zarówno w sporcie, jak i w życiu stawiam na ciągły rozwój. Z Nowym Sączem rozstaliśmy się w bardzo dobrej atmosferze i nadal będziemy ze sobą współpracować. Trzymam też kciuki za tamtejszą budowę toru kajakowego, bo byłoby to ogromnym krokiem dla całej Małopolski, która stałaby się polską stolicą, jeśli chodzi o slalom. Z krakowskim torem jestem związana właściwie od dziecka. Regularnie tu trenowałam, więc jest to dla mnie miejsce bardzo dobrze znane. Sam Kraków daje ogromne możliwości. Tutaj trenują najlepsi zawodnicy w Polsce i widać, że slalom kajakowy cały czas się rozwija. Mam jednak wrażenie, że wciąż zbyt mało osób wie o tym sporcie i o samym torze na Kolnej. A to obiekt z ogromnym potencjałem, który może być jedną z atrakcji miasta. Bardzo zależy mi na tym, żeby mieszkańcy odkryli to miejsce, polubili je i kojarzyli nie tylko z treningami zawodników, ale także z ciekawymi wydarzeniami sportowymi. Między innymi dlatego zdecydowałam się na zmianę klubu i zaangażowałam się w organizację nowej imprezy, która w tym roku odbędzie się po raz pierwszy.

    Mówimy o PGE Kajakowym Narodowym, czyli święcie sportów wodnych. Co czeka nas 2 sierpnia na Kolnej?

    To będzie dzień otwarty sportów wodnych – pierwszy krok, żeby jeszcze bardziej otworzyć ośrodek Kolna na mieszkańców Krakowa. Chcemy pokazać kajakarstwo, zachęcić do aktywności i po prostu dobrze się bawić. To wydarzenie jest skierowane do każdego – dzieci, młodzieży i dorosłych. Wszystkie atrakcje będą bezpłatne, co w środku wakacji jest świetną okazją, żeby sprawdzić się w czymś nowym. Najmłodsi będą mogli spróbować swoich sił w kajaku w bezpiecznych, kontrolowanych warunkach. W programie znajdą się także atrakcje przygotowane przez naszych partnerów i sponsorów oraz strefa SUP z wyzwaniami dla całych rodzin. Nie zabraknie również propozycji dla osób, które lubią większą dawkę adrenaliny. Będzie można wziąć udział w raftingu na torze kajakowym, a także w krótkim kursie kajakarstwa, który dla odważnych zakończy się spływem po torze, co jest ogromnym wyzwaniem. Najbardziej cieszy mnie jednak to, że po raz pierwszy w Polsce w jednym miejscu spotkają się tak różne dyscypliny sportów wodnych – slalom kajakowy, sprint kajakowy, rafting i SUP. Mam nadzieję, że 2 sierpnia Kraków rzeczywiście stanie się stolicą sportów wodnych i pokaże, jak wiele możliwości daje aktywny wypoczynek.

    Rozumiem, że będzie Panią można spotkać na miejscu?

    Oczywiście. Jestem współorganizatorką tego wydarzenia, więc będę obecna na Kolnej. Zamierzam  uczestniczyć w przygotowanych atrakcjach, podejmować sportowe wyzwania i spotykać się z uczestnikami. Chcę jak najlepiej pełnić rolę ambasadorki tego wydarzenia i pokazać, jak wiele frajdy dają sporty wodne.

    Padło hasło „ambasadorka” i tak się składa, że od kwietnia jest Pani ambasadorką sportu Krakowa. Na czym polega ta współpraca i jakie są Pani związki z Krakowem?

    Kraków od zawsze kojarzył mi się z miastem, które wspiera sportowców i inwestuje w sport. Widać to nie tylko po wsparciu dla zawodników, ale także po organizacji dużych wydarzeń i inicjatyw. Ostatnio uczestniczyłam choćby w Pucharze Świata we wspinaczce, który odbywa się w samym centrum miasta. To impreza wyjątkowa nawet w skali Europy. Cieszę się, że sama mogę być częścią takich działań. Teraz sama chcę zorganizować podobny event i wierzę, że moja współpraca z Krakowem ma ogromny potencjał na przyszłość. To ważne, że promujemy ten region w całej Polsce i dla mnie jest to bardzo istotne. Mam nadzieję, że dzięki takim inicjatywom Kraków będzie kojarzył się nie tylko ze sportem w ogóle, ale coraz mocniej również ze sportami wodnymi. Wierzę, że mamy do tego świetne warunki.


    Źródło: KRKnews - Krakowski serwis informacyjny

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era