Jest apel do ministerstwa w sprawie praw jazdy, które mogą stracić byli kursanci ośrodka szkoleniowego fałszującego dokumentację. Po prawomocnym wyroku sądu do Starostwa Powiatowego w Tarnowie zaczęły spływać sprzeciwy prokuratury, dotyczące wydanych przed laty uprawnień. Na skutek tego, łącznie prawo jazdy może stracić kilkaset osób. Więcej pisaliśmy na ten temat TUTAJ. Starosta Jacek Hudyma tłumaczy, że po otrzymaniu sprzeciwu urząd ma obowiązek wznowić postępowanie administracyjne i wydać ponowną decyzję w oparciu o aktualne ustalenia sądu. Szansę na pozytywne wyjście z tej sytuacji starosta widzi w reakcji organów dysponujących narzędziami legislacyjnymi, które mogą wpłynąć na sprawę. Dlatego, jak poinformował – zdecydował się wystosować pismo przedstawiające całą sytuacje do Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Infrastruktury. -Dokumenty z dokładnym przedstawieniem sytuacji kierujemy do Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Infrastruktury z zapytanie o możliwość podjęcia inicjatyw legislacyjnych, żeby jednak próbować zabezpieczyć te osoby, które są najbardziej pokrzywdzone, czyli tych kierowców. Jaki to będzie miało skutek to już niestety nie jest moja decyzja. Mam nadzieję, że ministerstwo się tym tematem zainteresuje i spróbuje znaleźć jakieś rozwiązania. My w tej chwili jesteśmy zobowiązani tymi ustawami, które obowiązują, ale też decyzjami, które do nas przyszły jeśli chodzi o zażalenie prokuratury oraz wyrok sądu. https://rdn.pl/wp-content/uploads/2026/07/15hudyma-prawko.mp3 Sprawa dotyczy ośrodka szkoleniowego prowadzonego przez Dariusza B. Jak ustalił sąd, szkoła miała podpisaną umowę z ratownikiem medycznym uprawnionym do prowadzenia tego typu szkoleń, jednak w praktyce zajęcia z jego udziałem nie odbywały się. Podpisy ratownika były w dokumentacji fałszowane przez właściciela ośrodka. Jak tłumaczyła prokuratura, 350 osób, które odbywały tam kurs nie powinno w ogóle zostać dopuszczonych do egzaminu na prawo jazdy.