RAK
    Kiedy trzeba siłować się z siłownią? Warto znać swoje prawa

    Kiedy trzeba siłować się z siłownią? Warto znać swoje prawa

    663 odsłon
    Kiedy trzeba siłować się z siłownią? Warto znać swoje prawa

    Polacy w siłowni Różne badania przeprowadzane w ostatnich latach wskazują, że w klubach fitness i siłowniach regularnie ćwiczy między 8 a 11 proc. Polaków. Na przestrzeni ostatniej dekady nastąpiło kilka diametralnych zmian. Wśród użytkowników jest coraz więcej kobiet , a głównym celem nie jest ju

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Zapisy sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów nie są wiążące, nawet jeśli widnieją w regulaminie – mówi Agnieszka Kowalska z UOKiK.

    Polacy w siłowni

    Różne badania przeprowadzane w ostatnich latach wskazują, że w klubach fitness i siłowniach regularnie ćwiczy między 8 a 11 proc. Polaków. Na przestrzeni ostatniej dekady nastąpiło kilka diametralnych zmian. 

    Wśród użytkowników jest coraz więcej kobiet, a głównym celem nie jest już praca nad muskulaturą, a dbanie o kondycję i utrzymanie dobrej jakości życia.

    Z danych Technogym, których eksperci przeanalizowali informacje o aktywności fizycznej ponad 26,5 tys. osób, najczęstszym powodem regularnych treningów jest chęć poprawy ogólnej sprawności (76 proc. badanych). Ponad jedna trzecia (36 proc.) chce przede wszystkim zredukować wagę. Użytkownicy aplikacji wskazywali przygotowanie pod uprawianie konkretnej dyscypliny, np. biegania (13 proc.) i wsparcie zdrowia (10 proc.).

    Ćwiczący jest konsumentem. Ma swoje prawa

    Ćwiczący regularnie kupują karnety lub korzystają z wejść w ramach kart sportowych, które często są w całości lub części finansowane przez pracodawcę. 

    Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wskazuje na przypadki, w których trzeba, a nawet warto, siłować się z siłownią. W ramach umowy zobowiązujemy się do zapłaty, a przedsiębiorca umożliwia korzystanie z usług przez określony czas. Korzystający z klubów fitness mają swoje prawa, które warto jest znać. 

    Siłownia

    Siłownia

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Agnieszka Kowalska z UOKiK podaje przykłady niedozwolonych praktyk ze strony siłowni i klubów fitness. 

    Niezgodny z prawem jest zapis w regulaminie o przepadających zajęciach, jeżeli nie dojdzie do nich z powodu braku trenera.

    Kontuzja w siłowni 

    Jeżeli ćwiczący odniesie kontuzję, przedsiębiorca może odpowiadać za szkody powstałe w wyniku zaniedbania, np. źle zabezpieczony sprzęt lub nieodpowiedni nadzór instruktora. Zapisy takie jak „korzystanie z urządzeń odbywa się wyłącznie na własną odpowiedzialność” są niedozwolone.

    Xtreme Fitness Gyms

    Xtreme Fitness Gyms

    Bardzo częstą praktyką jest także informacja, że klub nie odpowiada za rzeczy pozostawione w szatni i szafkach, czym chce umyć ręce w przypadku kradzieży. 

    Jest inaczej. UOKiK wskazuje, że przedsiębiorca odpowiada za naszą własność jak za powierzone mienie. 

    Niedozwolone zapisy w regulaminach

    Jednym z problemów jest także brak możliwości zapoznania się z treścią regulaminu przed zakupem karnetu. Akceptacja nie może być domniemana. 

    – Zapisy sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumentów to klauzule niedozwolone. Nie wiążą, nawet jeśli widnieją w regulaminie – podkreśla Agnieszka Kowalska.

    Przedsiębiorca ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo, nie może z góry wyłączyć swojej odpowiedzialności. 

    Jeśli zajęcia nie odbyły się z jego winy, masz prawo do zwrotu pieniędzy lub innego terminu


    Źródło: LoveKraków.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era