
Kilka publicznych wydarzeń Janusz Szymik domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za seksualne wykorzystywanie przez księdza Jana W. Proces w tej sprawie toczy się przed krakowskim sądem. Jak podaje rmf24.pl, według pełnomocników powoda kardynał Stanisław Dziwisz mógł posiadać wiedzę na temat działań
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Sąd planował przesłuchać kardynała już w czerwcu, ale nie pojawił się na rozprawie. Kolejny termin wyznaczono na 15 lipca, jednak Stanisław Dziwisz przebywa na urlopie.
Janusz Szymik domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za seksualne wykorzystywanie przez księdza Jana W. Proces w tej sprawie toczy się przed krakowskim sądem.
Jak podaje rmf24.pl, według pełnomocników powoda kardynał Stanisław Dziwisz mógł posiadać wiedzę na temat działań duchownego.
Sąd planował przesłuchać kardynała już w czerwcu, ale nie pojawił się na rozprawie.
Jego pełnomocnicy przekonywali, że hierarcha jest chory i nie może zeznawać, choć – jak wyliczali dziennikarze „Gazety Wyborczej” Małgorzata Skowrońska oraz Jarosław Sidorowicz – w czerwcu brał udział w kilku publicznych wydarzeniach w Krakowie i okolicach.
Sędzia prowadząca sprawę straciła cierpliwość i sięgnęła po bardziej zdecydowane środki.
Proces prowadzi sędzia Monika Szczepaniec-Czech. Po nieobecności świadka na sali zażądała, by kardynał przedstawił zaświadczenie od lekarza z listy biegłych sądowych, potwierdzające, że nie może on być przesłuchany.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Zgodnie z przepisami zwykłe zwolnienie lekarskie nie usprawiedliwia nieobecności świadka na rozprawie.
Jak relacjonuje „Gazeta Wyborcza”, kard. Dziwisz miał początkowo przesłać zaświadczenie od „zwykłego” lekarza z informacją, że ze względu na stan zdrowia nie może zeznawać.
Sąd powtórzył jednak, że oczekuje dokumentu od lekarza sądowego.
– Sąd zobowiązał świadka do przedłożenia zaświadczenia od lekarza sądowego, wykazującego, że świadek nie może stawić się na rozprawie – wyjaśnia sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Krakowie, cytowany przez „Wyborczą”.
Kolejny termin przesłuchania wyznaczono na 15 lipca. Prawnicy reprezentujący archidiecezję poinformowali jednak, że kard. Dziwisz zamierza w lipcu wyjechać z Krakowa, m.in. do Watykanu, i wrócić dopiero na początku sierpnia.
Ostatecznie 15 lipca kardynał również nie pojawił się w sądzie. Powodem nieobecności był zaplanowany wcześniej urlop, w tym wyjazd do Watykanu, który potrwa do piątku, 31 lipca. Nowy termin przesłuchania wyznaczono na poniedziałek, 3 sierpnia.
Jak podaje rmf24.pl, w piśmie skierowanym do sądu kardynał Dziwisz poinformował, że nie posiada wiedzy na temat sprawy, której dotyczy proces, a w latach 1978-2004 przebywał w Rzymie.
Powołując się na wiek, stan zdrowia oraz zalecenia lekarzy poprosił o niewzywanie go na rozprawę.
Źródło: LoveKraków.pl