Inspekcja Pracy w krakowskim OBI. Sprawdzono, jak się tam pracuje w upały
Przypomnijmy: w ogromne upały w ostatnich dniach czerwca br. w blaszanej hali krakowskiego marketu OBI panowały tropikalne temperatury. Sprawą zainteresował nas wtedy jeden z klientów tego sklepu, pan Marcin. Gdy upały się zaczynały, napisał do redakcji, ale też szefostwa OBI oraz Państwowej Inspekcji Pracy w sprawie warunków pracy w sklepie przy ul. Stawowej:
"Ten konkretny blaszak nigdy nie posiadał klimatyzacji . Już dzisiaj temperatura wewnątrz jest nie do zniesienia - byliśmy tam z żoną tylko pół godziny, a ona o mało nie zasłabła. Z racji konstrukcji budynku, w tym blaszaku zawsze jest o około 5 stopni więcej niż na zewnątrz. Przed nami cały weekend handlowy (łącznie z niedzielą), a prognozy mówią o 36 stopniach. To oznacza, że w środku temperatura grubo przekroczy 40 stopni!". Pan Marcin wskazywał, że w hali marketu brakuje sprzętu, który dawałby ulgę przy wysokich temperaturach. Kwitował też:
"Ludzie trzęsą się o pracę i milczą, gotując się między regałami". OBI zareagowało
Poprosiliśmy wtedy o stanowisko OBI w tej sprawie, a jednocześnie sami sprawdziliśmy 27 czerwca, jak sytuacja wyglądała w markecie przy ul. Stawowej. Po godz. 12 termometr tradycyjny przypięty przy jednym z pracowniczych stanowisk pokazywał tam wtedy temperaturę 34 st. C, a nasz elektroniczny termometr wyświetlił kilka regałów dalej 33 stopnie. Było o kilka stopni goręcej niż na zewnątrz.
Po tygodniu OBI odpisało nam, że w markecie przy ul. Stawowej sytuacja jest stale monitorowana przez firmę oraz że w celu zminimalizowania uciążliwości wysokich temperatur w placówce wdrożono procedury osłonowe . Wprowadzono - jak wymieniał Dział Komunikacji Wewnętrznej i Zewnętrznej OBI - dodatkowe przerwy termiczne dla pracowników, na schłodzenie organizmu w klimatyzowanych pomieszczeniach socjalnych, nielimitowany dostęp do wody, nielimitowane napoje izotoniczne dla całego zespołu. Zamontowano też dodatkowe wentylatory i wiatraki w przestrzeni sklepu i starano się maksymalnie zwiększyć wydajność istniejących systemów cyrkulacji powietrza w markecie.
OIP skontrolował
Na czerwcowe doniesienia o sytuacji w OBI przy ul. Stawowej zareagował również Okręgowy Inspektorat Pracy w Krakowie. Jaki jest efekt?
na stanowiskach pracy - punktach obsługi klientów zapewniono pracownikom przenośne wiatraki,
wprowadzono dodatkowe przerwy (w nieograniczonej ilości), podczas których pracownicy mogą udać się do pomieszczeń klimatyzowanych w celu schłodzenia się. Przerwy te wliczane są do czasu pracy,
pracodawca zapewnił pracownikom sklepu napoje chłodzące i napoje izotoniczne,
klapy dachowe oraz drzwi i bramy były otwarte w celu naturalnego przewietrzania.
Źródło: Kraków Nasze Miasto