
Trzykrotnie ugodzony nożem ochroniarz, groźby wobec uczestników i atak na interweniujących policjantów. Prokuratura ujawniła szczegóły niebezpiecznego zdarzenia podczas Łemkowskiej Watry w Zdyni, a podejrzany decyzją sądu trafił na dwa miesiące do aresztu.
Trzy ciosy nożem zadane pracownikowi ochrony, groźby kierowane wobec uczestników imprezy i niebezpieczna konfrontacja z policjantami. Tak, według ustaleń śledczych, wyglądała interwencja podczas Łemkowskiej Watry w Zdyni. Podejrzany o atak Yurii K. najbliższe dwa miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.
To miało być kolejne kulturalne wydarzenie przyciągające uczestników do Zdyni. 16 lipca podczas Łemkowskiej Watry doszło jednak do zdarzenia, które zakończyło się interwencją ochrony i policji, zatrzymaniem jednego z uczestników oraz poważnymi zarzutami.
Według dotychczasowych ustaleń Prokuratury Rejonowej w Gorlicach Yurii K., obywatel Ukrainy, zachowywał się agresywnie wobec osób przebywających na imprezie. Mężczyzna miał grozić uczestnikom, używając przy tym noża.
Sytuację próbowali opanować pracownicy ochrony. To właśnie podczas tej interwencji doszło do najbardziej niebezpiecznego momentu całego zajścia.
Jak wynika z materiału zebranego przez śledczych, podejrzany trzykrotnie ugodził nożem jednego z interweniujących ochroniarzy. Mężczyzna odniósł obrażenia, które nie zagrażają jego życiu.
Na tym jednak zdarzenie się nie zakończyło. Gdy na miejscu interweniowali policjanci, Yurii K. miał wymachiwać nożem również w ich kierunku. Prokuratura uznała to za czynną napaść na funkcjonariuszy podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych.
Po zatrzymaniu podejrzany trafił do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. Usłyszał zarzuty związane z napaścią z użyciem noża na pracowników ochrony i policjantów. Odpowie również za spowodowanie obrażeń u ochroniarza i innego mężczyzny oraz kierowanie gróźb karalnych wobec uczestników wydarzenia.
Podczas przesłuchania Yurii K. ostatecznie przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Potwierdził, że przed zdarzeniem spożywał alkohol. Zaprzeczył natomiast, by zażywał inne środki psychoaktywne.
Mężczyzna przekonywał śledczych, że nie pamięta dokładnego przebiegu wydarzeń. Nie potrafił również wyjaśnić, dlaczego zachował się w taki sposób. Prokuratura ustaliła, że w chwili zdarzenia był nietrzeźwy.
Skala zarzutów sprawiła, że prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. 19 lipca Sąd Rejonowy w Gorlicach przychylił się do wniosku. Yurii K. został aresztowany na dwa miesiące.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gorlicach. Jak podkreślają śledczy, w toku postępowania wykluczono, aby zachowanie podejrzanego miało jakikolwiek związek z przynależnością narodową lub etniczną.