RAK
    Gotowe, ale zamknięte. Boisko w Wielkiej Wsi od czterech lat czeka na otwarcie

    Gotowe, ale zamknięte. Boisko w Wielkiej Wsi od czterech lat czeka na otwarcie

    404 odsłon
    Małopolskie

    Boisko sportowe w Wielkiej Wsi koło Wojnicza, choć gotowe, pozostaje zamknięte od czterech lat z powodu sporu prawnego. Gmina Wojnicz zerwała umowę z wykonawcą, co doprowadziło do wzajemnych pozwów sądowych, uniemożliwiając mieszkańcom korzystanie z obiektu.

    fot: Bartłomiej Maziarz

    Miało służyć uczniom zespołu szkolno-przedszkolnego, ale także mieszkańcom Wielkiej Wsi koło Wojnicza do gry w piłkę nożną, siatkówkę i koszykówkę. Przebudowa starego szkolnego boiska zakładała także wykonanie bieżni do skoków w dal. To wszystko prawie od czterech lat wygląda na gotowe, ale z boiska w Wielkiej Wsi nie można nadal korzystać.

    • Bardzo by się przydało, każdy chce grać w piłkę. Wypytywaliśmy czy można zagrać, ale nie można było i dalej nie można. Brat właśnie z kolegami bardzo by chciał pograć, ale wszystko jest pozamykane. Słyszymy, że sprawy się w sądzie toczą, nie ma w ogóle wstępu - mówią mieszkańcy. Zastępczyni burmistrza Wojnicza Joanna Zając wyjaśnia, że choć boisko w Wielkiej Wsi wygląda na skończone, to tak nie jest. Zdaniem urzędu wykonawca popełnił błędy podczas prac między innymi przy odwodnieniu.

    • Mieliśmy uwagi co do nawierzchni, części obiektów małej architektury i do części ogrodzenia. Część prac trzeba dokończyć, ale też jest sprawa odnośnie nawierzchni. Czekamy z niecierpliwością, kiedy te prace będziemy mogli rozpocząć, żeby móc dzieci i młodzież wpuścić na to boisko - podkreśla. Z decyzją gminy Wojnicz nie zgadza się wykonawca przebudowy boiska. Alesander Pyzik wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków, że nie tylko robił wszystko zgodnie z umową, ale nawet miał stosować za zgodą urzędu lepsze materiały.

    • Na górnej powierzchni woda nie stoi, na tej gumie wody nie ma. Ja tam byłem, patrzyłem na to. Jeżeli woda się będzie magazynować, no to w tej warstwie, gdzie jest przepuszczalna. Jeżeli to przez 4 lata się nie rozleciało, to się nie rozleci przez jeszcze 10 lat. Ja panu to gwarantuję. Nie wiem, co oni tworzą i co chcą osiągnąć. Ludzie się denerwują, dzieci nie grają, boisko stoi. Dla mnie to jest niepoważne, to jest chore. Dlaczego to jest tak robione? - pyta. Obie strony poszły do sądu i trwają dwa osobne postępowania. Wykonawca domaga się wypłaty ponad 200 tysięcy złotych brakującego wynagrodzenia, a urząd w Wojniczu ponad 600 tysięcy złotych za źle wykonane prace i na konieczne poprawki. Ta druga sprawa toczy się przed Sądem Okręgowym w Tarnowie.

    • Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu budownictwa, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy ta inwestycja została wykonana zgodnie z zasadami sztuki, zgodnie z umową i ewentualnie sporządzić kosztorys robót budowlanych, które mają doprowadzić boisko sportowe i bieżnię do stanu używalności - wyjaśnia rzeczniczka Sadu Okręgowego w Tarnowie, Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel. Władze Wojnicza chciałby dokończyć budowę boiska w Wielkiej Wsi po otrzymaniu opinii biegłego powołanego przez sąd, który ma obiektywnie orzec, co trzeba jeszcze zrobić i ile będzie to jeszcze kosztowało. Wszystko po to, żeby wyegzekwować później te pieniądze od wykonawcy. Firma jest jednak pewna swego i w rozmowie z Radiem Kraków podtrzymuje możliwość dokończenia prac, żeby z boiska w Wielkiej Wsi można było w końcu skorzystać po prawie czterech latach patrzenia na nie przez siatkę.

    Co ciekawe, gmina Wojnicz w 2023 roku chciała dokończyć boisko i podpisała nawet umowę z nowym wykonawcą, ale ostatecznie odstąpiła od tego pomysłu. Za namową prawników postanowiła poczekać na zakończenie sporu z pierwotnym wykonawcą. Czeka już tak od 4 lat.


    Źródło: Radio Kraków

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era