RAK
    Gmina Brenna żegna Józefa Kawika. Odszedł zasłużony baca Beskidu Śląskiego

    Gmina Brenna żegna Józefa Kawika. Odszedł zasłużony baca Beskidu Śląskiego

    1349 odsłon
    Gmina Brenna żegna Józefa Kawika. Odszedł zasłużony baca Beskidu Śląskiego

    Smutną informację przekazał niedawno Urząd Gminy Brenna. Zmarł Józef Kawik, jeden z najbardziej zasłużonych i szanowanych baczów Beskidu Śląskiego, człowiek, który przez całe swoje życie był strażnikiem pasterskich tradycji i symbolem tożsamości Brennej. Józef Kawik urodził się 21 lutego 1950 roku

    Smutną informację przekazał niedawno Urząd Gminy Brenna.

    Zmarł Józef Kawik, jeden z najbardziej zasłużonych i szanowanych baczów Beskidu Śląskiego, człowiek, który przez całe swoje życie był strażnikiem pasterskich tradycji i symbolem tożsamości Brennej.

    Józef Kawik urodził się 21 lutego 1950 roku w Brennej. Przez ponad pół wieku nieprzerwanie zajmował się wypasem owiec, kontynuując tradycję pasterstwa, której historia w Beskidach sięga ponad czterystu lat. Był nie tylko doświadczonym bacą, ale także prawdziwą skarbnicą wiedzy o beskidzkich halach, kulturze wołoskiej, hodowli owiec i psów pasterskich. Znał swoje rodzinne góry jak mało kto, a swoją wiedzą i doświadczeniem chętnie dzielił się z kolejnymi pokoleniami.
    Jego życie naznaczone było także trudną historią rodzinną. Dorastał w cieniu wydarzeń II wojny światowej – rodzinny dom znajdował się w pobliżu bunkra partyzanckiego, a wspomnienia działalności żołnierzy Armii Krajowej pozostały z nim na całe życie. Tragiczne losy jego bliskich – rozstrzelanie dziadka oraz uwięzienie matki i obu babć w niemieckich obozach koncentracyjnych – ukształtowały jego charakter, ucząc pokory, pracowitości i niezwykłej siły ducha.

    Miłość do gór i pasterstwa była dla niego najważniejsza. Nawet podczas obowiązkowej służby wojskowej w czasach PRL zrobił wszystko, aby jak najszybciej wrócić na hale i do ukochanej pracy przy owcach. Pasterskie powołanie było sensem jego życia.

    Choć w ostatnich latach, ze względu na wiek i stan zdrowia, nie wypasał już owiec na wysokich halach, pozostał wierny swojej pasji. Doglądał stada przy rodzinnym domu, wciąż będąc żywym świadkiem i strażnikiem beskidzkiej tradycji.

    – Odejście Józefa Kawika jest ogromną stratą dla Brennej, całego Beskidu Śląskiego oraz wszystkich, którym bliska jest kultura pasterska. Pozostanie w pamięci jako człowiek niezwykle skromny, oddany swojej ziemi, pracy i tradycji – bacą z powołania, autorytetem i symbolem beskidzkiego dziedzictwa.
    Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia – czytamy w informacji Urzędu Gminy Brenna.


    Źródło: Beskidzka24 / Kronika Beskidzka

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era