
Nie brak ludzi, którzy dla sławy, albo żeby przejść do historii, są w stanie zrobić wszystko, nie cofając się przed niczym. Psychopaci. Patostreamerzy. Bohaterzy niektórych reality show. Skandaliści pseudoartyści. Oni wszyscy mają wspólnego przodka. To Herostrates, szewc, który 21 lipca 356 r p.n.e.
2026-07-2107:00
Nie brak ludzi, którzy dla sławy, albo żeby przejść do historii, są w stanie zrobić wszystko, nie cofając się przed niczym. Psychopaci. Patostreamerzy. Bohaterzy niektórych reality show. Skandaliści pseudoartyści. Oni wszyscy mają wspólnego przodka. To Herostrates, szewc, który 21 lipca 356 r p.n.e. spalił świątynie Artemidy w Efezie, uznawaną przez ówczesnych za jeden z siedmiu cudów świata, a budowaną przez 120 lat. Uczynił to właśnie tylko po to, żeby być sławnym i przejść do historii.

Herostratesa skazano na śmierć i wieczne zapomnienie – usunięcie jego imienia ze wszystkich pisanych dokumentów (jak widać się nie udało).
Żeby było ciekawiej, tego samego dnia, czy może raczej nocy, gdy płonęła świątynia, na świat przyszedł Aleksander Macedoński, zwany Wielkim, który chciał odbudować świątynię, lecz mieszkańcy odrzucili propozycję. Ostatecznie jednak Artemizjon odbudowano (w latach 334 do 260 p.n.e.) – lecz w roku 262 został on zniszczony podczas najazdu Gotów.
Foto: Adam Carr, ruina świątyni Artemidy w Efezie, wikipedia
Żródło: opracowanie własne
Brak wyników.
Brak wyników.
Źródło: STARnowa.tv