RAK
    Dwa tygodnie po dramacie w Łękawicy. Sprawca pod obserwacją, prokuratura wstrzymała się z zarzutami: „Dobro śledztwa”

    Dwa tygodnie po dramacie w Łękawicy. Sprawca pod obserwacją, prokuratura wstrzymała się z zarzutami: „Dobro śledztwa”

    2140 odsłon
    Dwa tygodnie po dramacie w Łękawicy. Sprawca pod obserwacją, prokuratura wstrzymała się z zarzutami: „Dobro śledztwa”

    Od tragicznego poranka 27 czerwca, gdy w jednym z domów jednorodzinnych w Łękawicy doszło do rodzinnej awantury zakończonej atakiem nożownika, minęły dwa tygodnie. 20‑letni syn ugodził wówczas nożem w pierś swojego 48‑letniego ojca, a następnie odepchnął matkę, która upadając doznała poważnego urazu głowy. Oboje rodzice w ciężkim stanie trafili do szpitala na oddział intensywnej terapii, a sprawca po kilkugodzinnej obławie z udziałem policyjnego śmigłowca został zatrzymany około 400 metrów od miejsca zamieszkania. Co ustaliła prokuratura?

    Od tamtej pory społeczność Łękawicy żyje w napięciu, czekając na rozwój wydarzeń.

    Portal Wadowice24 zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Krakowie z pytaniem o postępy w śledztwie.

    W odpowiedzi, którą otrzymaliśmy, rzecznik prasowy prokuratury Tomasz Waszczuk przekazał:

    W sprawie wszczęto śledztwo pod kątem popełnienia przestępstwa z art. 156 § 1 pkt. 2 k.k. Postępowanie prowadzone jest przez Komendę Powiatową Policji w Wadowicach i jest w fazie in rem, nie przedstawiono nikomu zarzutów. Obecnie prowadzone są czynności mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia i w zależności od ich wyniku będąc podejmowane w sprawie dalsze decyzje procesowe. Z uwagi na dobro śledztwa bardziej szczegółowe informacje nie mogą być obecnie udzielone – poinformował nas Tomasz Waszczuk.

    Śledztwo prowadzone jest pod kątem popełnienia przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu karnego, który penalizuje spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

    Przepis ten obejmuje zamknięty katalog najpoważniejszych skutków: pozbawienie wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia, inne ciężkie kalectwo, chorobę realnie zagrażającą życiu, trwałe zaburzenie psychiczne lub istotne zeszpecenie ciała.

    Za umyślne spowodowanie takiego uszczerbku grozi kara pozbawienia wolności od 3 do nawet 20 lat. Jeśli natomiast działanie sprawcy zostanie uznane za nieumyślne, zagrożenie karą wynosi do 3 lat pozbawienia wolności. Kluczowe będzie zatem ustalenie, czy 20-latek działał z zamiarem, czy też jego czyn był efektem niepoczytalności spowodowanej zaburzeniami psychicznymi.

    Jak już informowaliśmy wcześniej, młody mężczyzna po zatrzymaniu trafił pod opiekę psychiatrów w zamkniętym ośrodku. Śledczy czekają obecnie na opinie biegłych psychiatrów, które pomogą ocenić poczytalność sprawcy w chwili zdarzenia.

    Prokuratura w swojej odpowiedzi podkreśla, że bardziej szczegółowe informacje nie mogą być obecnie udzielone z uwagi na dobro śledztwa. To standardowa procedura, na tym etapie postępowania ujawnianie wszystkich okoliczności mogłoby utrudnić lub zagrozić prawidłowemu przebiegowi czynności.

    Kluczowe dla dalszego biegu sprawy będzie przesłuchanie, a także postawa pokrzywdzonych rodziców, gdy tylko pozwoli na to ich stan zdrowia. Oboje mogą odstąpić od oskarżenia syna. Jak przekazywał wcześniej rzecznik wadowickiej policji, bez ich zeznań nie można zamknąć postępowania.

    Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze, czy 20-latkowi zostaną przedstawione zarzuty, czy też postępowanie zostanie umorzone ze względu na stan zdrowia psychicznego podejrzanego.


    Źródło: Wadowice24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?