
Każdy poseł Sejmu RP otrzymuje miesięczny ryczałt na prowadzenie biura poselskiego. Ile z tego źródła i na jakie cele wydają parlamentarzyści z naszego okręgu? Ryczałt w wysokości 23 310 zł (stan na 2025 rok) ma pokryć koszty czynszu, pensji pracowników, podróży i materiałów, przy czym całkowite wy
Ryczałt w wysokości 23 310 zł (stan na 2025 rok) ma pokryć koszty czynszu, pensji pracowników, podróży i materiałów, przy czym całkowite wydatki posłów mogą być wyższe, sięgając średnio 36,4 tys. zł miesięcznie. Niewykorzystane środki wracają do Kancelarii Sejmu.
Nasi posłowie generalnie mieszczą się w limitach, wydatkując przyznawane pieniądze zgodnie z zasadami, choć w ich sprawozdaniach znajduje się kilka „dziwnych” pozycji. Mowa o sprawozdaniach dostępnych obecnie, czyli za 2023 i 2024 rok, i na nich się opieramy. Posłów z naszego okręgu wyborczego prezentujemy w kolejności alfabetycznej, streszczając najpierw sprawozdanie za 2023 (2 miesiące) i 2024 rok, a potem za 2025 rok.
Poseł Przemysław Drabek, który podobnie jak większość posłów naszego okręgu, swoje biura poselskie ma w Bielsku-Białej i w Cieszynie, do końca 2024 roku wydał na nie 297 tys. zł. Około 30 proc. tej kwoty (107 tys. zł) przeznaczone zostało na wypłaty dla pracowników biura oraz wypłaty z tytułu umów zleceń. Ponad 11 tys. zł pochłonęły koszty korespondencji i ogłoszeń, a ponad 50 tys. zł wynoszą koszty przejazdu posła w związku z wykonywanym mandatem. Pozostałe wydatki obejmowały koszty najmu lokalu – około 2,5 tys. zł za miesiąc, zakup materiałów biurowych i wyposażenia biura, koszty podróży służbowych pracowników, koszty obsługi księgowości, abonamenty oraz inne wydatki na prowadzenie biura poselskiego, w tym 27 tys. zł na wynajem samochodu. Według następnego sprawozdania, w 2025 roku Drabek wydał na swoje biuro 282 tys. zł. Kwota podobna jak poprzednio – 101 tys. zł – powędrowała na wypłaty dla pracowników. Ponadto 9,5 tys. zł poseł przeznaczył na korespondencję, 21 tys. zł na zakup materiałów biurowych i 1 tys. zł na poselską stronę internetową. Poseł wydał też 28 tys. zł – niezależnie od omawianych wcześniej kilometrówek – na wynajem samochodu oraz 25 tys. zł na koszty najmu lokalu, który wynajmuje razem z posłem Stanisławem Szwedem i senatorem Andrzejem Kalatą.
Poseł Bronisław Foltyn miał w tym okresie do rozdysponowania klasycznie 297 tys. zł, a wydał 238 tys. zł. Na wynagrodzenia pracowników biura przeznaczył niemal 65 tys. zł. Mniej niż Przemysław Drabek wydał też na przejazdy, bo 32 tys. zł, a 53 tys. zł na najem lokalu. Ani złotówka nie poszła natomiast na koszty przejazdów pracowników biura poselskiego Bronisława Foltyna. O ile w omawianym czasie Przemysław Drabek wydał 430 zł na stronę internetową, to Bronisław Foltyn już ponad 3,2 tys. zł. Jest też rubryka „kwiaty”, w której widnieje 400 zł. W 2025 roku, wraz z funduszami, które przeszły z poprzedniego okresu rozliczeniowego, Bronisław Foltyn wydał na swoje biura poselskie 337 tys. zł. Głównie były to wynagrodzenia dla pracowników – 67 tys. zł, najem lokali biurowych – 75,5 tys. zł i 3 tys. zł na głośnik bezprzewodowy. Sporo, bo 131 tys. zł, pozostało na następny rok.
Poseł Grzegorz Gaża biuro poselskie ma tylko w Pszczynie. Z przynależnych 297 tys. zł wydał lekko ponad 290 tys. zł, a więc niemal wszystko. Na wynagrodzenia pracowników biura poszło 67 tys. zł, 9 tys. zł na realizację umów zleceń w związku z zatrudnieniem. Korespondencja i ogłoszenia pochłonęły 30 tys. zł, przejazdy posła 40 tys. zł, najem biura poselskiego 31 tys. zł. Na stronę internetową Grzegorz Gaża wydał jeszcze dużo więcej niż poprzednicy, bo 24 tys. zł. Stosunkowo dużo przeznaczył też na zakup wyposażenia – 16 tys. zł, mimo że nie jest to jego pierwsza kadencja i początek działania biura. Co ciekawe, wśród zakupionych przez posła Gażę składników majątkowych, przeznaczonych do prowadzenia biura poselskiego, znajduje się między innymi dron DJI Mini za 5,3 tys. zł. W 2025 poseł Gaża skorzystał z kwoty 286 tys. zł. W tej sumie znalazły się m.in. 64 tys. zł na wynagrodzenia, 18 tys. zł na koszty korespondencji, 31 tys. zł za najem lokalu i 34,5 tys. zł na stronę internetową.
Kolejną, w szyku alfabetycznym, jest Małgorzata Pępek z czterema biurami poselskimi: w Żywcu, Bielsku-Białej, Czechowicach-Dziedzicach i Katowicach. W odróżnieniu od poprzedników wydała nawet 28 tys. zł więcej, niż otrzymała, a otrzymała – tak jak wszyscy – 297 tys. zł. 125 tys. zł kosztowali ją pracownicy biura, 10 tys. zł wypłaty za umowy zlecenia. Wynajem sal na spotkania z wyborcami pochłonął 2,5 tys. zł, przejazdy posłanki 6 tys. zł, wynajem lokalu 60 tys. zł. Małgorzata Pępek w nieco ponad rok wydała też 13 tys. zł na kwiaty i wiązanki okolicznościowe, a 21 tys. zł na puchary i tablice okolicznościowe. W 2025 roku przeznaczyła na swoje biuro 279 tys. zł, czyli: 104 tys. zł na wynagrodzenia dla pracowników, 58 tys. zł na wynajem lokali, 36 tys. zł na artykuły biurowe i 17 tys. zł na puchary i nagrody rzeczowe.
Kwotę wyższą niż przysługujące 297 tys. zł, bo 304 tys. zł, wydał w omawianym okresie poseł Grzegorz Puda, z biurem poselskim tylko w Bielsku-Białej. Były to głównie wynagrodzenia pracowników – 116 tys. zł, oraz zapłata za umowy zlecenia – 68 tys. zł. Za przejazdy Grzegorz Puda zapłacił 1,5 tys. zł, za najem lokalu 67 tys. zł, za stronę internetową 2,4 tys. zł. Były też inne wydatki, czyli: artykuły spożywcze – 4 tys. zł, kwiaty – 2 tys. zł, drobne nagrody – 3,2 tys. zł, catering na spotkaniach z wyborcami – 3,9 tys. zł. Rok 2025 natomiast, w jego przypadku, to 279 tys. zł wydatków ogółem. Na tę kwotę składa się m.in. 120 tys. zł na wynagrodzenia dla pracowników biura, 53 tys. zł za najem lokalu czy 4 tys. zł na catering podczas spotkań z wyborcami.
Poseł Mirosław Suchoń swoje biura poselskie posiada w Bielsku-Białej i w Cieszynie. Przeznaczył na nie od października 2023 do końca grudnia 2024 roku 285 tys. zł. Jak i u wcześniej omawianych posłów, najwięcej, bo 72 tys. zł, poszło na wynagrodzenia pracowników, a 30 tys. zł na umowy zlecenia. Przejazdy posła to 52 tys. zł, natomiast 25 tys. zł to koszty najmu lokalu, 30 tys. zł – koszty podróży pracowników biura. Wśród pozostałych pozycji wydatków posła Suchonia są: 24,5 tys. zł na wynajem samochodu i ponad 3 tys. zł na opłaty drogowe. W następnym roku było to 279 tys. zł ogółem, w tym: 67 tys. zł na wypłaty dla pracowników biura, 25 tys. zł na korespondencję, 1,7 tys. zł na taksówki, 25,5 tys. zł za najem lokalu i łącznie 16,5 tys. zł na zakupy telefonów, komputerów i oprogramowania.
Miejsce teraz na Stanisława Szweda, posła tej i wielu poprzednich kadencji. Jego biura poselskie mieszczą się w Bielsku-Białej i w Cieszynie. Wydał na nie 285 tys. zł z 297 tys. zł przysługujących. Standardowo najwięcej – 125 tys. zł – przeznaczone zostało na wynagrodzenia dla pracowników, a 52 tys. zł na usługi telekomunikacyjne. Korespondencja i ogłoszenia kosztowały posła Szweda 16 tys. zł, przejazdy 28 tys. zł, 35 tys. zł – zakup materiałów biurowych oraz 11 tys. zł – puchary i nagrody okolicznościowe. W roku 2025 na biura poselskie wydał taką samą kwotę jak inni, czyli 279 tys. zł. Składały się na nią: wynagrodzenia – 115 tys. zł, koszty korespondencji i ogłoszeń – 14 tys. zł, najem lokali – 32 tys. zł, puchary – 15 tys. zł, odkurzacz – 800 zł.
Dwa biura poselskie posiada debiutujący w tej kadencji parlamentarzysta Apoloniusz Tajner. Jedno z nich mieści się w Cieszynie, a drugie – co ciekawe – w Katowicach. Tajner wydał na nie 288 tys. zł, a więc 8 tys. zł poniżej przeznaczonej na to puli pieniężnej. Nie ma wypłat dla pracowników, jest tylko 150 tys. zł na realizację umów zleceń. W wykazie są też 54 tys. zł jako koszty przejazdów posła, natomiast 15 tys. zł to koszty najmu lokalu, a 8,7 tys. zł stanowią koszty obsługi księgowej. Ostatnim ciekawym punktem w sprawozdaniu w przypadku Tajnera jest 30 tys. zł na najem samochodu. W 2025 roku było to 297 tys. zł wydanych pieniędzy, w tym: 0 zł na wypłaty dla zatrudnionych pracowników biura, 135,5 tys. zł za umowy zlecenia, 23 tys. zł za najem biura poselskiego, 7,5 tys. zł za obsługę księgową biura. Co ciekawe, poseł Apoloniusz Tajner nie wydał ani grosza na puchary i dyplomy.
Ostatni z posłów na tej liście, Maciej Tomczykiewicz, ma trzy biura poselskie: w Pszczynie, Bielsku-Białej i w Katowicach. To poseł, który zastąpił wybraną do Europarlamentu Mirosławę Nykiel. W czasie, w którym był posłem, przysługiwało mu na biura poselskie 136,9 tys. zł i niemal dokładnie tyle wydał. Wynagrodzenia pracowników pochłonęły 26 tys. zł, umowy zlecenia 10 tys. zł, przejazdy posła 18 tys. zł, najem lokalu 9 tys. zł. Maciej Tomczykiewicz zapłacił ponadto 1,5 tys. zł za stronę internetową, 3 tys. zł za catering na spotkania z wyborcami i 2,5 tys. zł za kwiaty i znicze. W 2025 roku było to standardowe 279 tys. zł wydatków, w tym m.in. 101 tys. zł na wynagrodzenia dla zatrudnionych, 15 tys. zł za umowy zlecenia, 42 tys. zł za najem biur, 4 tys. zł za catering i 3 tys. zł na meble kuchenne.
Senator z naszego okręgu wyborczego, Andrzej Kalata z Żywiecczyzny, swoje biura senatorskie posiada w Żywcu i w Cieszynie. Wydał na nie tyle, ile otrzymał, czyli 297 tys. zł. Na wynagrodzenia dla pracowników tych biur przeznaczone zostało 95 tys. zł, na najem lokalu 32 tys. zł. 17 tys. zł powędrowało na zakup materiałów biurowych i prasy, 47 tys. zł na przejazdy senatora. Do tego jeszcze 18 tys. zł, które figurują w rubryce: „wydatki reprezentacyjne”. Rok później Kalata wydał 279 tys. zł ogółem, w tym: 111 tys. zł na wynagrodzenia, 32 tys. zł na najem lokali, 19 tys. zł za zamieszczanie ogłoszeń w mediach i na billboardach oraz 22 tys. zł na wydatki reprezentacyjne.
Źródło: Beskidzka24 / Kronika Beskidzka