RAK
    Do krakowskiej rekordzistki im daleko. Za co miasto zapłaciło najwięcej?

    Do krakowskiej rekordzistki im daleko. Za co miasto zapłaciło najwięcej?

    3356 odsłon
    Do krakowskiej rekordzistki im daleko. Za co miasto zapłaciło najwięcej?

    Zielony plac przed magistratem cieszy oko już od około dwóch miesięcy. Urzędnicy od dawna zaznaczali, że zmiana aranżacji tego terenu to odpowiedź na głosy samych Krakowian . Mieszkańcy podkreślali bowiem, że reprezentacyjna przestrzeń w centrum miasta powinna być ogólnodostępna . Plac ma znaczenie

    Skwer przed krakowskim magistratem

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Miasto szczyciło się tą inwestycją, nim ruszyła. Wykonawca szybko zmienił parking przed magistratem w zielony skwer. W oczy rzuca się tam szczególnie jedna ławka. Ile kosztowała?

    Zielony plac przed magistratem cieszy oko już od około dwóch miesięcy. Urzędnicy od dawna zaznaczali, że zmiana aranżacji tego terenu to odpowiedź na głosy samych Krakowian. Mieszkańcy podkreślali bowiem, że reprezentacyjna przestrzeń w centrum miasta powinna być ogólnodostępna. 

    Plac ma znaczenie symboliczne i społeczne

    Co się zmieniło?

    Jak informowaliśmy już wcześniej, wykonawca został zobowiązany do odbetonowania ponad 200 mkw. nawierzchni. W miejscu, gdzie dotychczas parkowały samochody [docelowo zostało kilka miejsc parkingowych do obsługi budynku przyp. red.], posadzono drzewa – m.in. klony polne „Elsrijk” oraz magnolie „Yellow Bird”. Całość uzupełniły setki krzewów, w tym hortensje i cisy.

    Oczywiście nie zabrakło też nowych ławek. Jak zaznaczali urzędnicy, metamorfoza w centrum miasta ma znaczenie nie tylko estetyczne.

    – Wzbogacenie powierzchni biologicznie czynnej poprawi mikroklimat, zwiększy retencję wód opadowych i pomoże lepiej dostosować przestrzeń do wyzwań związanych ze zmianami klimatu – argumentowali.

    Za realizację odpowiadał Zarząd Zieleni Miejskiej, a projekt przygotowała ogrodniczka miejska, Katarzyna Opałka.

    Skwer przed krakowskim magistratem

    Skwer przed krakowskim magistratem

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Co było najdroższe?

    Łącznie cała inwestycja pochłonęła 379,5 tys. zł. Same roboty budowlane wyceniono na nieco ponad 219 tys. zł.

    – Ta kwota obejmuje m.in. rozbiórkę nawierzchni, podbudowy i krawężników, wywóz oraz składowanie gruzu, zakup materiałów oraz wykonanie nowej nawierzchni. W cenie znalazł się także montaż małej architektury – wylicza Patrycja Piekoszewska z biura prasowego krakowskiego magistratu.

    Ile zatem zapłacono za same ławki? Urzędniczka informuje, że meble postawione przed urzędem kosztowały łącznie ok. 95 tys. zł. Cenę zróżnicowano według gabarytów: największa ławka: 50,6 tys. zł, średnia: 26 tys. zł, najmniejsza: 17,5 tys. zł.

    Kluczowy element tej inwestycji, czyli zieleń, to wydatek rzędu 160,4 tys. zł. Na tę kwotę złożyło się przygotowanie podłoża pod nowe nasadzenia, zakup, dostawa i sadzenie drzew oraz krzewów, a także prace wykończeniowe (korowanie).

    Jak widać, do wycenionej na blisko 220 tys. zł ławki z egzotycznego drewna, która została zamontowana przed laty na Placu Biskupim, małej architekturze z placu przed magistratem daleko.


    Źródło: LoveKraków.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?