RAK
    Czytelnicy piszą swój kryminał!

    Czytelnicy piszą swój kryminał!

    2058 odsłon
    Czytelnicy piszą swój kryminał!

    ROZDZIAŁ VII Marzyłeś kiedyś, by napisać książkę? Albo ją współtworzyć? Teraz jest na to szansa. Portal wrzuc.info rusza z nowym projektem – piszemy książkę – kryminał – online! Co tydzień publikować będziemy kolejny odcinek powieści, której fabuła umiejscowiona jest w Małopolsce Zachodniej. O czy

    ROZDZIAŁ VII

    Marzyłeś kiedyś, by napisać książkę? Albo ją współtworzyć? Teraz jest na to szansa. Portal wrzuc.info rusza z nowym projektem – piszemy książkę – kryminał – online! Co tydzień publikować będziemy kolejny odcinek powieści, której fabuła umiejscowiona jest w Małopolsce Zachodniej.

    O czym będzie książka, jaka będzie jej treść? O tym mają już zdecydować sami Czytelnicy!

    Pod każdym odcinkiem zamieścimy pytania, co ma być w kolejnym odcinku powieści. Decydować będzie największa liczba głosów Czytelników na daną opcję. Na tej podstawie będziemy wspólnie tworzyć kolejne rozdziały.

    W POPRZEDNICH ODCINKACH:

    ROZDZIAŁ II https://wrzuc.info/czytelnicy-pisza-swoj-kryminal-rozdzial-ii/

    ROZDZIAŁ III https://wrzuc.info/czytelnicy-pisza-swoj-kryminal-rozdzial-iii/

    ROZDZIAŁ IV https://wrzuc.info/czytelnicy-pisza-swoj-kryminal-rozdzial-iv/

    ROZDZIAŁ VI https://wrzuc.info/czytelnicy-pisza-swoj-kryminal-rozdzial-vi/

    ROZDZIAŁ VII

    Dźwięk otwieranych drzwi, który dobiegł z parteru, sprawił, że wszyscy troje odruchowo zamarli.

    Przez kilka sekund na klatce schodowej panowała cisza tak głęboka, że słychać było jedynie krople deszczu uderzające o parapet okna na półpiętrze. Prokurator Domański uniósł dłoń, dając znak, by nikt się nie odzywał. Kolejne odgłosy jednak nie nadchodziły. Po chwili usłyszeli trzask zamykanych drzwi i odgłos oddalających się po bruku kroków.

    – Ktoś wszedł tylko po listy albo pomylił adres – powiedział półgłosem Domański.

    Maria nie była o tym przekonana. Miała nieodparte wrażenie, że ktoś celowo sprawdził, czy nadal są w budynku. Nie powiedziała jednak nic. Wszyscy byli wystarczająco spięci.

    Prokurator ponownie uklęknął przy ścianie. Metalowa skrzynka była wielkości starej kasetki na dokumenty. Nie miała zamka, jedynie niewielkie, niemal niewidoczne zatrzaski ukryte pod warstwą kurzu. Domański ostrożnie wsunął między szczelinę scyzoryk, który zawsze nosił przy sobie. Mechanizm ustąpił z cichym kliknięciem.

    Przez chwilę nikt się nie poruszył. Jakby wszyscy bali się tego, co mogą zobaczyć.

    Wieczko otworzyło się powoli. W środku nie było pieniędzy ani biżuterii. Leżał tylko ciężki, mosiężny klucz z wybitą cyfrą 7 oraz starannie złożona kartka.

    Papier pożółkł ze starości, ale wyglądał na dobrze zachowany. Nie nosił śladów wilgoci, jakby skrzynkę wykonano właśnie po to, aby chronić jej zawartość przez dziesiątki lat.

    Maria ostrożnie rozłożyła kartkę. Widniał na niej krótki tekst napisany odręcznie, równym, eleganckim pismem.

    Jeżeli to czytasz, znaczy, że trafiłeś dalej niż pozostali. Nie szukaj mieszkania numer siedem. Ono samo nie pozwoli się odnaleźć. Stań przed drzwiami numer sześć dokładnie o godzinie dziewiętnastej. Gdy na wieży kościelnej zabrzmi ostatnie uderzenie dzwonu, policz siedem cegieł od lewej strony futryny i naciśnij tę, która wydaje się najzimniejsza. Tylko wtedy odnajdziesz właściwe drzwi. Wejdź sam. Nikomu nie ufaj.

    Przez dłuższą chwilę nikt się nie odezwał.

    To nie wyglądało na żart.

    Nie wyglądało również na przypadkową wiadomość.

    – To niemożliwe… – szepnął Kacper Wolski.

    Maria spojrzała na niego pytająco.

    – Dlaczego?

    – Bo ta instrukcja zakłada, że ktoś wiedział, iż kiedyś tu trafimy. Nie jutro, nie za rok. Kiedyś. Jakby zostawił ją specjalnie dla kolejnej osoby.

    Prokurator wziął do ręki klucz. Był ciężki i zimny. Po jednej stronie wybito cyfrę siedem, po drugiej niewielki znak przypominający splecione litery.

    Maria natychmiast go rozpoznała.

    – To ten sam symbol…

    – Jaki? – zapytał Domański.

    – Był wyryty na murze obok miejsca, gdzie znaleziono ciało. Myślałam, że to przypadkowe zadrapanie.

    Kacper wyjął telefon i powiększył zdjęcie wykonane na miejscu zbrodni.

    Nie było wątpliwości.

    Ten sam znak.

    Ta sama głębokość nacięcia.

    Ta sama charakterystyczna linia przecinająca środek symbolu.

    – Ktoś zostawia nam ścieżkę – powiedział prokurator. – Pytanie tylko, czy prowadzi nas do prawdy… czy w pułapkę.

    Maria ponownie przeczytała instrukcję.

    Jedno zdanie nie dawało jej spokoju.

    Wejdź sam.

    – Nie podoba mi się to – powiedziała.

    – Mnie też – odparł Domański. – Ale jeśli chcemy dowiedzieć się, dlaczego zamordowano tamtego człowieka, nie mamy wielkiego wyboru.

    Kacper wciąż wpatrywał się w klucz.

    – Zauważyliście godzinę? – zapytał nagle.

    – Dziewiętnasta?

    – Jest za piętnaście piąta. Zostały nam dwie godziny.

    Maria spojrzała przez okno. Deszcz nie ustawał. Nad dachami kamienic unosiła się mgła, która powoli spływała w kierunku Soły. Dawna żydowska dzielnica wydawała się coraz bardziej odcięta od reszty miasta.

    Schowała kartkę do kieszeni płaszcza.

    – Jedziemy coś sprawdzić, a potem wracamy tutaj przed dziewiętnastą.

    Prokurator zamknął skrzynkę i jeszcze raz obejrzał ścianę.

    – Jest jeszcze jedno pytanie.

    – Jakie? – zapytała Maria.

    – Jeśli ktoś zostawił tę instrukcję kilkadziesiąt lat temu… to skąd wiedział, że mieszkanie numer siedem nadal będzie istniało?

    Co wydarzy się dalej?

    1. O godzinie dziewiętnastej Maria staje sama przed drzwiami numer sześć i odkrywa ukryte wejście do mieszkania, którego nie ma na żadnym planie kamienicy.

    2. Zanim wrócą do kamienicy, Kacper odnajduje w muzeum dokument z 1938 roku potwierdzający istnienie tajemniczego lokalu numer siedem.

    3. Kiedy opuszczają budynek, zauważają, że ktoś śledzi ich z okna kamienicy po drugiej stronie ulicy, trzymając w dłoni identyczny mosiężny klucz.

    Co będzie dalej? Wybierajcie, co ma się zdarzyć w następnym rozdziale!

    Propozycje wysyłajcie na adres [email protected] do soboty 11 lipca 2026 .

    Co tydzień publikujemy kolejny odcinek powieści kryminalnej, której treść umiejscowiona jest w Małopolsce Zachodniej. O czym będzie kryminał, jaki będzie jego dalszy przebieg? O tym już zdecydują sami Czytelnicy.


    Źródło: wrzuc.info

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era