RAK
    Czy kardynał Dziwisz może nie przyjść na rozprawę? Sąd: to nie świadek o tym decyduje

    Czy kardynał Dziwisz może nie przyjść na rozprawę? Sąd: to nie świadek o tym decyduje

    1429 odsłon
    Czy kardynał Dziwisz może nie przyjść na rozprawę? Sąd: to nie świadek o tym decyduje

    Kard. Stanisław Dziwisz/ Fot. Marek Lasyk

    Kard. Stanisław Dziwisz chce, żeby sąd odstąpił od jego przesłuchania w charakterze świadka. W piśmie skierowanym do Sądu Okręgowego w Krakowie napisał, że nie ma wiedzy istotnej dla sprawy, a ze względu na wiek, stan zdrowia i zalecenia lekarzy nie może uczestniczyć w czynnościach wywołujących stres. Poprosił również o niewzywanie go go na rozprawę.

    Sąd podkreśla jednak, że sam taki wniosek nie oznacza zwolnienia z obowiązku stawiennictwa.

    To jednak nie zwalnia świadka z obowiązku stawienia się na rozprawie. Oświadczenie, że świadek niczego o sprawie nie wie, nie jest zeznaniem i samo w sobie nie stanowi podstawy do tego, żeby jego zeznania pomijać albo w ogóle nie wzywać go w tym charakterze do sądu

    • mówi sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie.

    Teraz sąd czeka na zaświadczenie lekarza sądowego dotyczące stanu zdrowia hierarchy. Jeśli dokument potwierdzi, że kard. Dziwisz nie może stawić się w sądzie, będzie mógł zostać przesłuchany w miejscu zamieszkania. W przeciwnym razie sąd może nałożyć na świadka grzywnę lub zarządzić jego przymusowe doprowadzenie.

    Kard. Dziwisz ma zostać przesłuchany jako świadek w procesie wytoczonym Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międzybrodziu Bialskim przez Janusza Szymika. Mężczyzna domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za krzywdy, których – jak twierdzi – doznał jako dziecko w latach 1984-1989 w wyniku wykorzystywania seksualnego przez ówczesnego proboszcza ks. Jana W.

    Zdaniem pełnomocników powoda kard. Dziwisz może mieć wiedzę na temat działań ks. Jana W., ponieważ – jak argumentują – otrzymywał od ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego sygnały i prośby o interwencję w tej sprawie.

    Sąd planował przesłuchanie hierarchy już w czerwcu, jednak kardynał był chory. Wezwany na dzisiejszą (15 lipca) rozprawę również się nie stawił. Sędzia Monika Szczepaniec-Czech poinformowała, że powodem był wcześniej zaplanowany urlop, obejmujący także wyjazd do Watykanu. Nowy termin przesłuchania wyznaczono na 3 sierpnia.

    W środę sąd poinformował również, że nie udało się skutecznie doręczyć wezwania byłemu księdzu Janowi W., którego pełnomocnicy Janusza Szymika także chcą przesłuchać w charakterze świadka. Wezwanie wysłane do jednego z klasztorów nie zostało odebrane.

    Przed Sądem Okręgowym w Krakowie toczy się proces o odpowiedzialność Archidiecezji Krakowskiej i parafii w Międzybrodziu Bialskim za działania ich byłego duchownego. W ubiegłym roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej przyznał Januszowi Szymikowi 400 tys. zł zadośćuczynienia od Diecezji Bielsko-Żywieckiej. Jednocześnie uznał, że za czyny ks. Jana W. odpowiedzialność jako jego ówczesny zwierzchnik może ponosić Archidiecezja Krakowska (Diecezja Bielsko-Żywiecka powstała w 1992 roku).

    Janusz Szymik domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za wyrządzone mu krzywdy.


    Źródło: Radio Kraków

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?