RAK
    Członek zarządu otrzymywał makabryczne groźby śmierci. Sprawca uniknął aresztu, sam zgłosił się do szpitala psychiatrycznego

    Członek zarządu otrzymywał makabryczne groźby śmierci. Sprawca uniknął aresztu, sam zgłosił się do szpitala psychiatrycznego

    3677 odsłon
    Członek zarządu otrzymywał makabryczne groźby śmierci. Sprawca uniknął aresztu, sam zgłosił się do szpitala psychiatrycznego

    Od kilku tygodni Sebastian Mlak, członek Zarządu Powiatu Wadowickiego, żyje w strachu. Jego skrzynka odbiorcza zamieniła się w kanał pełen wulgaryzmów, pomówień i co najgorsze bezpośrednich gróźb pozbawienia życia. Mężczyzna, który za nimi stał, nie krył politycznej motywacji. Sprawa trafiła na policję w Wadowicach i do prokuratury, a podejrzany jeszcze przed przesłuchaniem sam zgłosił się na oddział szpitala psychiatrycznego.

    Jak ustalił nasz portal, niepokojące wiadomości zaczęły napływać do samorządowca kilka tygodni temu. Ich autor , jak wynika z treści korespondencji, miał sympatyzować z ugrupowaniem politycznym stojącym po przeciwnej stronie niż Sebastian Mlak.

    Choć w treści gróźb pojawiały się odniesienia do Konfederacji Korony Polskiej, partia ta w oficjalnym stanowisku zaprzeczyła, jakoby mężczyzna był na liście jej członków lub sympatyków.

    Nie piszę tego, żeby siać nienawiść czy strach i wzbudzać sensację. Piszę, bo nie mogę tego bagatelizować – napisał na swoim profilu Sebastian Mlak.

    Samorządowiec przyznał, że oprócz słownych ataków otrzymał także niepokojącą informację o malowaniu farbą, a także usłyszał bezpośrednie zapowiedzi przemocy fizycznej.

    Wszystkie dowody wiadomości, nagrania wideo i zrzuty ekranu, trafiły już do odpowiednich służb.

    Policja szybko ustaliła tożsamość sprawcy. Około 60-letni mężczyzna to mieszkaniec Wadowic.

    Postępowanie prowadzone jest pod kątem kierowania groźbami karalnymi, znieważenia oraz nękania. Grozi za to kara do 8 lat więzienia.

    Jednak zanim doszło do zatrzymania, mężczyzna sam zgłosił się na Izbę Przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Andrychowie. Został przyjęty na jeden z oddziałów.

    Obecnie trwa oczekiwanie na opinię biegłych, która przesądzi o dalszych losach postępowania.

    Członkowi zarządu powiatu policja zaproponowała ochronę, ale z niej nie skorzystał.

    Sebastian Mlak podkreśla, że ujawnienie sprawy i jego wpis nie miał na celu wzbudzania sensacji, ale zwrócenie uwagi na powagę sytuacji.

    Powiat Wadowicki jest dobrem wspólnym wszystkich mieszkańców i powinien kojarzyć się z miejscem wzajemnego poszanowania, a nie areną słownych potyczek wykraczających poza ramy cywilizowanej dyskusji – oznajmił.

    Samorządowiec podziękował także wszystkim, którzy w ostatnich dniach okazali mu wsparcie.

    To właśnie płynące z zewnątrz wyrazy solidarności dodają mi sił w obliczu tego, co się dzieje – zaznaczył.


    Źródło: Wadowice24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?