Co dalej z koleją w naszym powiecie? O Gorlicach padło z mównicy sejmowej [WIDEO]
Przyszłość połączeń kolejowych w powiecie gorlickim była tematem jednego z ostatnich wystąpień Barbary Bartuś w Sejmie. Poseł zwróciła się do ministra z pytaniami dotyczącymi dalszego funkcjonowania połączeń ze stacji Zagórzany oraz obsługi kolejowej Gorlic. Jak podkreślała, samo pojawienie się pociągów na torach nie oznacza jeszcze rozwiązania problemów komunikacyjnych mieszkańców.
„Powiat gorlicki jest wykluczony komunikacyjnie”
Poseł Barbara Bartuś rozpoczęła swoje wystąpienie od zwrócenia uwagi na sytuację komunikacyjną mieszkańców powiatu gorlickiego. Wskazywała, że region od lat zmaga się z ograniczonym dostępem do transportu publicznego , a szczególnie problematyczne pozostają dojazdy do Krakowa.
Ja jestem z powiatu gorlickiego w Małopolsce, powiat, który jest, można nazwać, wykluczony komunikacyjnie. – mówiła z mównicy sejmowej.
Posłanka przypomniała, że w ostatnich latach pociągi powróciły na tory w Zagórzanach. Jednocześnie zwróciła uwagę na problemy związane z infrastrukturą kolejową i likwidacją budynków stacyjnych.
W Zagórzanach znowu pociągi się pojawiły, ale niestety wcześniej wy sprzedaliście wszystkie stacje, budynki stacyjne (...). – powiedziała Barbara Bartuś.
W swoim wystąpieniu przywołała również osobiste doświadczenie związane z oczekiwaniem na pociąg podczas silnego mrozu. Jak relacjonowała, przy temperaturze sięgającej kilkunastu stopni poniżej zera miała czekać blisko godzinę bez odpowiedniego schronienia. W ten sposób chciała podkreślić, jak fatalne bywają warunki dla podróżnych.
Kolej ma być alternatywą dla samochodu
Zdaniem parlamentarzystki przywrócenie połączeń kolejowych ma sens tylko wtedy, gdy mieszkańcy będą mogli rzeczywiście korzystać z nich na co dzień. Chodzi przede wszystkim o odpowiednią liczbę kursów i godziny odjazdów dopasowane do potrzeb osób dojeżdżających do pracy, szkół, placówek medycznych czy urzędów.
Barbara Bartuś podkreślała, że mieszkańcy Gorlic i okolic powinni mieć możliwość nie tylko dotarcia do Krakowa, ale również powrotu tego samego dnia.
(...) nie tylko stać trzy godziny w korkach, ale że będą mogli komunikować się z Krakowem poprzez kolej. – mówiła poseł.
Jak zaznaczyła, kolej może stać się realną alternatywą dla samochodu, jednak warunkiem jest regularne kursowanie pociągów. W przeciwnym razie mieszkańcy nadal będą wybierać własne samochody , nawet jeśli podróż wiąże się z korkami i wielogodzinnym czasem przejazdu.
Pytania o Zagórzany i Gorlice
Występując w Sejmie, Barbara Bartuś zwróciła się do ministra z pytaniami dotyczącymi przyszłości połączeń kolejowych w powiecie gorlickim.
Proszę o odniesienie się do sytuacji w powiecie gorlickim, stacji w Zagórzanach i Gorlicach, czy tam będą kursować jeszcze pociągi? – pytała.
Poseł chce wiedzieć, jakie są dalsze plany dotyczące obsługi kolejowej regionu oraz czy połączenia będą rozwijane w sposób, który pozwoli mieszkańcom korzystać z kolei nie tylko okazjonalnie.
W swoim wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych zapytała wprost, czy powiat gorlicki nadal będzie pozostawał wykluczony komunikacyjnie.
Potrzebne są regularne połączenia
Barbara Bartuś swoim wystąpieniem zwróciła uwagę, że dla mieszkańców kluczowa jest nie sama obecność pociągów w rozkładzie jazdy, ale ich praktyczna dostępność. Kursy powinny być na tyle częste i regularne, aby można było zaplanować codzienną podróż do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu w obie strony.
Znaczenie kolei jest szczególnie widoczne w okresie zimowym i podczas trudnych warunków na drogach. Wtedy podróż samochodem może trwać znacznie dłużej, a problemy z dojazdem dotykają szczególnie osoby, które nie mają realnej alternatywy w postaci transportu publicznego.
Zdaniem posłanki powiat gorlicki potrzebuje kolei , która będzie funkcjonować w praktyce. Jak podkreślała, nie chodzi wyłącznie o reaktywację połączeń, ale o stworzenie systemu, który każdego dnia będzie ułatwiał mieszkańcom przemieszczanie się.
Powiat gorlicki potrzebuje kolei, która będzie działać w praktyce — nie tylko pojawiać się na rozkładach, ale każdego dnia ułatwiać ludziom życie i otwierać region na rozwój – napisała Barbara Bartuś.
Na razie nie ma jeszcze odpowiedzi ministra na wszystkie pytania dotyczące przyszłości połączeń kolejowych z Zagórzan i Gorlic . Dla mieszkańców powiatu gorlickiego kluczowe pozostaje jednak to, czy kolej będzie w stanie zaoferować regularne i przewidywalne połączenia, które rzeczywiście staną się alternatywą dla samochodu i wielogodzinnych podróży do Krakowa.
::news{"type":"see-also","item":"46625"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Gorlice24.pl