
Z regionu
Jakub Kurek
Wczoraj, 23:55
Do wypadku doszło we wtorkowy poranek
Do zdarzenia doszło około godziny 6:30 w Kleczy, na jednym z newralgicznych odcinków drogi krajowej nr 52. Samochód ciężarowy transportujący betonowe płyty wjechał pod wiadukt, jednak przewożony ładunek okazał się zbyt wysoki, aby bezpiecznie pokonać przejazd.
Według wstępnych ustaleń kierujący najprawdopodobniej nieprawidłowo ocenił wysokość zestawu, w wyniku czego doszło do silnego uderzenia w konstrukcję wiaduktu. Siła zderzenia była na tyle duża, że obiekt został przesunięty oraz częściowo uniesiony, co natychmiast wzbudziło obawy o jego stabilność i bezpieczeństwo.
DK-52 została całkowicie zamknięta
Bezpośrednio po zdarzeniu służby zdecydowały o całkowitym zamknięciu ruchu na drodze krajowej nr 52. Wprowadzone ograniczenia spowodowały znaczne utrudnienia komunikacyjne, a kierowcy musieli korzystać z wyznaczonych objazdów.
Korki tworzyły się nie tylko w Wadowicach, ale również w okolicznych miejscowościach. Zamknięcie jednej z głównych tras w regionie wpłynęło na płynność ruchu i znacząco wydłużyło czas przejazdu wielu kierowców.
Na miejsce skierowano specjalistyczne siły ratownicze
Skala uszkodzeń sprawiła, że na miejsce zadysponowano liczne siły i środki ratownicze. W działaniach uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wadowicach, a także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Technicznego z JRG 2 w Krakowie oraz zastępy z JRG 5 Kraków.
Teren zdarzenia przez cały czas pozostawał zabezpieczony przez funkcjonariuszy policji. Na miejsce przybyli również przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, którzy dokonali wstępnej oceny uszkodzonego obiektu.
Eksperci potwierdzili uszkodzenie konstrukcji
Przedstawiciele nadzoru budowlanego potwierdzili, że wiadukt nie tylko został przesunięty, ale również wyraźnie uniósł się względem swojego pierwotnego położenia. Tak poważne uszkodzenia wymagały przeprowadzenia szczegółowych ekspertyz technicznych.
Specjaliści zapowiedzieli ocenę stanu konstrukcji oraz określenie, czy obiekt nadal może bezpiecznie przenosić ruch drogowy i kolejowy. Do czasu zakończenia analiz nie wykluczono utrzymania ograniczeń w ruchu, jeśli istniałoby jakiekolwiek zagrożenie dla użytkowników infrastruktury.
To nie pierwszy taki przypadek w tym miejscu
Jak podkreślali mieszkańcy regionu, pod wiaduktem w Kleczy już wcześniej dochodziło do kolizji z udziałem pojazdów przekraczających dopuszczalną wysokość. Dotychczasowe zdarzenia kończyły się jednak znacznie mniejszymi uszkodzeniami i nie powodowały tak poważnego naruszenia konstrukcji.
Tym razem skutki okazały się zdecydowanie bardziej dotkliwe. Skala uszkodzeń wzbudziła obawy, że niezbędne mogą być kosztowne prace naprawcze, a nawet gruntowna przebudowa lub całkowita wymiana wiaduktu.
Przed obiektem mogą stanąć poważne prace
Ostateczny zakres koniecznych działań miał zostać określony po wykonaniu szczegółowych ekspertyz technicznych. Jeżeli badania potwierdziłyby, że konstrukcja nie spełnia wymagań bezpieczeństwa, wiadukt pozostałby wyłączony z użytkowania do czasu usunięcia wszystkich nieprawidłowości.
Zdarzenie pokazało, jak poważne konsekwencje może mieć niewłaściwa ocena wysokości pojazdu przewożącego ponadgabarytowy ładunek. Tym razem wystarczyło jedno uderzenie, aby uszkodzić element ważnej infrastruktury komunikacyjnej i sparaliżować ruch na jednej z głównych tras regionu.
Napisz komentarz
Źródło: M jak Malopolska