
Od kilku dni w mediach społecznościowych masowo udostępniany jest wpis, według którego „9 lipca skończyła się Twoja prywatność” , a Parlament Europejski miał zgodzić się na powszechne skanowanie prywatnych wiadomości użytkowników Gmaila, Messengera czy Instagrama. Sprawdziliśmy, co rzeczywiście wydarzyło się w Brukseli.
Co wydarzyło się 9 lipca?
9 lipca Parlament Europejski rzeczywiście przyjął przepisy określane przez krytyków mianem „Chat Control 1.0” . Nie jest to jednak nowe prawo nakazujące wszystkim platformom skanowanie wiadomości, lecz przywrócenie tymczasowych przepisów , które obowiązywały już wcześniej i wygasły w kwietniu 2026 roku.
Kontrowersje wzbudził również sposób głosowania. Więcej europosłów zagłosowało przeciw niż za przedłużeniem przepisów, jednak do ich odrzucenia potrzebna była bezwzględna większość całego Parlamentu , której przeciwnikom nie udało się uzyskać. W efekcie regulacja została przyjęta mimo przewagi głosów „przeciw” wśród obecnych na sali.
Czy Gmail i Messenger mogą skanować wiadomości?
Tak, ale sprawa jest bardziej złożona niż sugerują internetowe wpisy.
Przepisy nie nakazują wszystkim platformom automatycznego skanowania wiadomości. Dają natomiast firmom takim jak Google czy Meta podstawę prawną do dobrowolnego wykrywania materiałów związanych z seksualnym wykorzystywaniem dzieci (CSAM) oraz zgłaszania ich odpowiednim służbom.
Czy wszystkie komunikatory są objęte przepisami?
Nie.
Obecne przepisy nie obejmują komunikatorów wykorzystujących pełne szyfrowanie end-to-end , takich jak Signal, WhatsApp czy Telegram. Oznacza to, że twierdzenie, iż „każda prywatna wiadomość będzie skanowana”, jest nieprawdziwe.
Skąd tyle emocji?
Organizacje broniące prywatności alarmują, że nawet dobrowolne skanowanie wiadomości może prowadzić do masowej inwigilacji i tworzyć niebezpieczny precedens. Zwolennicy regulacji odpowiadają, że jest to jedno z narzędzi służących do wykrywania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci oraz przypadków tzw. groomingu.
Co dalej?
Przyjęte rozwiązanie ma charakter tymczasowy i ma obowiązywać do 2028 roku lub do czasu uchwalenia docelowych przepisów dotyczących tzw. Chat Control 2.0, nad którymi wciąż trwają prace. Ostateczny kształt przyszłych regulacji pozostaje przedmiotem sporów między instytucjami UE oraz państwami członkowskimi. Wpisy krążące w mediach społecznościowych zawierają elementy prawdziwe – Parlament Europejski faktycznie przywrócił kontrowersyjne przepisy i doszło do nietypowej sytuacji podczas głosowania. Nieprawdą jest jednak, że od 9 lipca Unia Europejska wprowadziła obowiązkowe skanowanie wszystkich prywatnych wiadomości lub zniosła szyfrowanie komunikatorów takich jak WhatsApp czy Signal.
Źródło: wrzuc.info