W Straszęcinie (pow. dębicki) doszło do awaryjnego lądowania awionetki, którą podróżowały dwie osoby. Zdarzenie miało miejsce dzisiaj, około godziny 11:45. Jak przekazał oficer prasowy dębickiej policji, podkom. Jacek Bator, podczas odbywającego się między Rzeszowem a Krakowem lotu, pilot zauważył zadymienie części kadłuba, w związku z czym zdecydował się awaryjnie lądować w polu uprawnym. Po wylądowaniu na ziemi maszyna zapaliła się, jednak podróżującym nią kobiecie i mężczyźnie udało się wydostać na zewnątrz o własnych siłach. Nikt nie został poszkodowany w zdarzeniu. Ogień został ugaszony przez straż pożarną.