
Tuż po północy policjanci z Komisariatu Policji w Brzeszczach, patrolujący ulicę Daszyńskiego, zauważyli samochód marki Opel rozbity o przydrożne drzewo. Funkcjonariusze natychmiast podbiegli do pojazdu. W jego wnętrzu znajdowało się pięcioro nieletnich.
Mundurowi powiadomili oficera dyżurnego oraz przystąpili do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym. Po chwili na miejsce dotarli strażacy oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Ze wstępnych ustaleń policjantów z oświęcimskiej drogówki wynika, że za kierownicą opla siedział 16-letni mieszkaniec Brzeszcz. Chłopak, nie mając prawa jazdy, zabrał samochód należący do matki. Do pojazdu wsiadło również czworo jego znajomych z gminy Brzeszcze, w wieku od 14 do 17 lat.
Podczas jazdy nastolatek stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi, a następnie tyłem pojazdu uderzył w drzewo. Kierujący oraz jego 17-letni kolega zostali przewiezieni do szpitala na badania. Obaj byli przytomni. Pozostała trójka nastolatków została przekazana pod opiekę rodziców wezwanych na miejsce zdarzenia.
Materiały dotyczące czynu karalnego popełnionego przez 16-latka zostaną przekazane do Sądu Rejonowego, Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. To sąd zdecyduje o dalszych konsekwencjach wobec nastolatka.
Policjanci przypominają rodzicom o konieczności rozmów z dziećmi na temat odpowiedzialności, przestrzegania prawa oraz właściwego reagowania na ryzykowne propozycje rówieśników. W tym przypadku nocna przejażdżka mogła zakończyć się znacznie poważniejszymi konsekwencjami.
Źródło: KPP Oświęcim
Źródło: wrzuc.info