RAK
    15-latka poniosła wyobraźnia. Policja ścigała go aż do zarośli w zagajniku

    15-latka poniosła wyobraźnia. Policja ścigała go aż do zarośli w zagajniku

    3663 odsłon
    15-latka poniosła wyobraźnia. Policja ścigała go aż do zarośli w zagajniku

    Wyobraźnia podpowiadała mu scenariusz rodem z filmów akcji, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. W środowe popołudnie na ulicach Kęt doszło do nietypowego pościgu, który zakończył się w gęstych zaroślach, a jego bohater, 15-letni mieszkaniec powiatu bielskiego, miał w głowie wiedzę zaczerpniętą nie z książek, a z internetowych filmików.

    Do zdarzenia doszło 8 lipca tuż po godzinie 14:00. Policjanci z oświęcimskiej drogówki, pełniący służbę na terenie Kęt, na chodniku wzdłuż ulicy Krakowskiej zauważyli motocyklistę. Mimo że na głowie miał kask, reszta sytuacji wzbudziła uzasadnione wątpliwości funkcjonariuszy. Pojazd, którym się poruszał, był motocyklem crossowym, który nie posiadał tablic rejestracyjnej. Mundurowi natychmiast dali kierowcy sygnał do zatrzymania.

    Wtedy zamiast zwolnić, motocyklista dodał gazu. Decyzja o ucieczce była błyskawiczna, a pościg za nim równie szybki. Policjanci, korzystając z radiowozu z włączonymi sygnałami uprzywilejowania, ruszyli za nim. Ucieczka nie trwała jednak długo. Młody motocyklista, chcąc zgubić pościg, skręcił w drogę gruntową, a następnie wjechał w zagajnik. Tam jego plany na spektakularną ucieczkę legły w gruzach – gęste zarośla uniemożliwiły dalszą jazdę. Po kilkuset metrach pieszego pościgu funkcjonariusze dogonili i zatrzymali nastolatka.

    Szybko okazało się, że za kierownicą crossa siedzi zaledwie 15-letni mieszkaniec powiatu bielskiego. Jakby tego było mało, nie posiadał on żadnych uprawnień do kierowania motocyklami. Sam pojazd, jak się okazało po sprawdzeniu, był co prawda zarejestrowany i ubezpieczony, jednak brak tablic rejestracyjnych rzucał na niego cień podejrzeń.

    Na miejsce zdarzenia wezwani zostali rodzice 15-latka, którym policjanci przekazali zarówno syna, jak i motocykl. Podczas rozmowy wyszło na jaw, co stało za brawurową ucieczką. Chłopak szczerze przyznał, że był święcie przekonany, iż jeśli zostanie zatrzymany, policjanci zarekwirują mu jednoślad. Skąd takie przekonanie? Jak oświadczył, czerpał wiedzę z filmików dostępnych w Internecie.

    Funkcjonariusze szybko wyprowadzili go z błędu, tłumacząc, że nie mają podstaw do rekwizycji pojazdu na miejscu. Zaznaczyli jednak, że to rodzice powinni teraz zadbać o odpowiedzialne korzystanie z motocykla, aż do czasu, gdy chłopak zdobędzie wymagane uprawnienia i nauczy się odpowiedzialności.

    Sprawa nie zakończy się jednak na pouczeniu. Materiały dotyczące wykroczeń popełnionych przez nieletniego trafią teraz do Sądu Rejonowego, a konkretnie do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich właściwego dla miejsca zamieszkania 15-latka.


    Źródło: Wadowice24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era