RAK
    Wciąż jedzie w naszych sercach. Uczcili pamięć legendy

    Wciąż jedzie w naszych sercach. Uczcili pamięć legendy

    1431 odsłon
    Wciąż jedzie w naszych sercach. Uczcili pamięć legendy

    2026-07-10, Żużel

    Mijają dwa lata, odkąd pożegnaliśmy Bogusława Nowaka – prawdziwą legendę gorzowskiego toru, niezłomny wzór waleczności oraz wybitnego wychowawcę kolejnych pokoleń mistrzów czarnego sportu.

    W piątek, 10 lipca, przyjaciele z toru oraz rzesza tych, którzy noszą Go w sercu poza nim, odwiedzili miejsce wiecznego spoczynku Mistrza. W ciszy i zadumie złożyli kwiaty, zapalili symboliczne znicze oraz połączyli się we wspólnej modlitwie, pielęgnując pamięć o tym niezwykłym człowieku.

    Bogusław Nowak był jedną z najważniejszych postaci w historii gorzowskiego sportu. Urodził się 29 stycznia 1952 roku w Gorzowie Wielkopolskim i z tym miastem związał swoje najważniejsze sportowe oraz życiowe sukcesy. Swoją przygodę z motocyklami zaczął jako 14-latek, trenując pod okiem starszego brata na maszynach WSK 125 i Jawa 350. Prawdziwe treningi na torze żużlowym rozpoczął w maju 1969 roku, a licencję żużlową zdobył zaledwie kilka miesięcy później – 28 września.

    Złote lata w barwach Stali Gorzów

    Podczas swojej wieloletniej kariery Bogusław Nowak stał się jednym z głównych filarów potęgi Stali Gorzów w jej najbardziej przełomowych latach. Łącznie w barwach gorzowskiego klubu wystąpił w 210 spotkaniach, zdobywając dla drużyny aż 1790 punktów.

    Jego dorobek medalowy stawia go w panteonie polskiego czarnego sportu. Wywalczył 12 medali Drużynowych Mistrzostw Polski, w tym sześć złotych. Zdobył sześć medali w Mistrzostwach Polski Par Klubowych. Był indywidualnym mistrzem Polski, zdobył również brązowy medal w tych rozgrywkach. W 1977 roku z reprezentacją Polski sięgnął po srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Świata, a w tym samym roku był rezerwowym w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata w Goeteborgu.

    Po latach sukcesów w Gorzowie, w latach 1985–1988 reprezentował barwy Unii Tarnów.

    Przełomowy moment i misja trenerska

    Karierę zawodnika brutalnie przerwał tragiczny wypadek na torze w 1988 roku, w wyniku którego Bogusław Nowak musiał poruszać się na wózku inwalidzkim. Jak sam wspominał na łamach naszego portalu, to jego sportowa dusza pozwoliła mu podnieść się po tej tragedii i podjąć walkę o nowe życie, by nie zaprzepaścić dekad zebranych doświadczeń. Zajął się pracą trenerską, stając się wybitnym pedagogiem. To pod jego okiem pierwsze kroki stawiał Bartosz Zmarzlik – późniejszy sześciokrotny indywidualny mistrz świata. Spod skrzydeł trenera Nowaka wyszli także inni świetni zawodnicy, tacy jak Krzysztof Cegielski, Paweł Hlib, Ryszard Franczyszyn czy Mirosław Daniszewski.

    Ostatnie pożegnanie

    Bogusław Nowak zmarł 10 lipca 2024 roku w gorzowskim szpitalu w wieku 72 lat. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 16 lipca 2024 roku. Msza święta żałobna została odprawiona w gorzowskiej katedrze, po czym kondukt udał się na cmentarz przy ul. Żwirowej. Mistrz spoczął w Alei Zasłużonych. W jego ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy: rodzina, przyjaciele z toru z całej Polski, dawni i obecni działacze, wychowankowie oraz rzesze wiernych kibiców.

    RB

    Zdjęcia: Jerzy Michalak

    Robert Borowy

    Wciąż jedzie w naszych sercach. Uczcili pamięć legendy

    Wciąż jedzie w naszych sercach. Uczcili pamięć legendy

    Mijają dwa lata, odkąd pożegnaliśmy Bogusława Nowaka – prawdziwą legendę gorzowskiego toru, niezłomny wzór waleczności oraz wybitnego wychowawcę kolejnych pokoleń mistrzów czarnego sportu.

    echogorzowa.pl

    Wydawca: Metalplast-Meblopol Zofia Wiernicka Redaktor Naczelny: Robert Borowy


    Źródło: Echo Gorzowa

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?