Policjanci z Oławy w ciągu kilku godzin odzyskali skradzionego Jeepa Cherokee i zatrzymali 26-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna był pijany, nie miał uprawnień do kierowania, a w aucie znajdowały się tablice rejestracyjne pochodzące z innej kradzieży.
Do zdarzenia doszło 7 lipca około godziny 22:50 na terenie gminy Oława. Sprawca wszedł na prywatną posesję przez niezabezpieczoną bramę i odjechał zaparkowanym Jeepem Cherokee. Na miejscu pozostawił rower, którym wcześniej przyjechał. Samochód był otwarty, a w jego wnętrzu znajdowały się kluczyki oraz dokumenty.
Jeszcze tej samej nocy policjanci odnaleźli skradziony pojazd w rejonie Parku Miejskiego w Oławie. Za kierownicą siedział 26-letni mieszkaniec miasta, który został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało 1,66 promila alkoholu w jego organizmie.
Podczas dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna nie posiada prawa jazdy, a zamontowane w Jeepie tablice rejestracyjne zostały wcześniej skradzione z innego pojazdu. Policjanci zabezpieczyli również krew do dalszych badań, a odzyskany samochód wrócił do właścicielki.
26-latek usłyszał zarzuty kradzieży samochodu, kradzieży tablic rejestracyjnych oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do popełnienia przestępstw, tłumacząc, że chciał jedynie „przeparkować” auto.
Za popełnione czyny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności za kradzież pojazdu i tablic rejestracyjnych oraz do 3 lat więzienia za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Odpowie również za jazdę bez wymaganych uprawnień. Artykuł Ukradł Jeepa z prywatnej posesji. Był pijany i jechał na skradzionych tablicach pochodzi z serwisu Poscigi.pl .