
W sobotę 11 lipca po godz. 16 rozpoczęły się poszukiwania wędkarza, który wpadł do rzeki Warty w rejonie Świerkocina . Na miejsce zostało wysłanych 10 zastępów straży pożarnej i policja. Z relacji świadka wynikało, że mężczyzna wpadł do wody i nie wyszedł na brzeg. W akcji brał udział
fot. Anna Kluwak
Przez kilka godzin trwały poszukiwania wędkarza, który wpadł do rzeki Warty w rejonie miejscowości Świerkocin niedaleko Gorzowa. Niestety finał poszukiwań okazał się tragiczny. Strażacy z grupy wodno-nurkowej odnaleźli w wodzie zwłoki 79-latka.
W sobotę 11 lipca po godz. 16 rozpoczęły się poszukiwania wędkarza, który wpadł do rzeki Warty w rejonie Świerkocina. Na miejsce zostało wysłanych 10 zastępów straży pożarnej i policja.
Z relacji świadka wynikało, że mężczyzna wpadł do wody i nie wyszedł na brzeg. W akcji brał udział dron podwodny z OSP Lubiszyn, grupa wodno-nurkowa ze Świebodzina oraz grupa dronowa ze Słubic. Policjanci ustalili, że zaginionym jest 79-letni mężczyzna, który wpadł do rzeki podczas łowienia ryb.
W sobotni wieczór przed godz. 22 poszukiwania zostały zakończone. Niestety ich finał okazał się tragiczny. - Poszukiwania za zaginionym wędkarzem nad brzegiem Warty w okolicy Świerkocina zostały zakończone. Niestety odnaleziono ciało 79-latka - mówi Agnieszka Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.
- Strażacy z grupy wodno-nurkowej odnaleźli w rzece zwłoki poszukiwanego wędkarza. Ciało zostało namierzone przez drona podwodnego z sonerem około 200 metrów od miejsca, gdzie wpadł mężczyzna - opowiada Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej.
Źródło: Gorzowianin.com