To sprawa, która szokowała. 18-letni Hubert został pobity, morderca próbował go przejechać samochodem, a na koniec dobity scyzorykiem, zadając wiele ciosów, w tym w szyję. Morderca stanie przed sądem. Został oskarżony o morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, ale grozi mu najwyżej 30 lat więzienia.
Dramat rozegrał się nocą, 15 czerwca ub.r. na polnej drodze pomiędzy Nowym Kramskiem a Klępskiem koło Sulechowa. Podczas spotkania grupy osób pomiędzy 18-letnim Hubertem a 17-latkiem miało dojść do sprzeczki. Potem doszło do dramatu i wstrząsającego morderstwa. 18-latek został skatowany, a następnie sprawca zadał mu 11 ciosów scyzorykiem, w tym śmiertelny w szyję. Morderca próbował jeszcze przejechać Huberta jego samochodem.
Sulechów. Brutalne zabójstwo Huberta
Ciało Huberta zostało znalezione w poniedziałek, 16 czerwca. Kilka godzin później zielonogórska policja zatrzymała 17-latka podejrzanego o brutalne zabójstwo. Nie przyznał się do dokonania zabójstwa i odmówił składania wyjaśnień. – Rodzina ofiary jest załamana. Nie wierzą, że mogło dojść do tak ogromnej tragedii. Bardzo to przeżywają, szczególnie z uwagi na sposób popełnienia zbrodni – mówił nam wtedy mecenas Dominik Baranowski, pełnomocnik rodziny zamordowanego Huberta.
17-latek oskarżony o mord ze szczegolnym okrucieństwe
Zielonogórska prokuratura okręgowa zakończyła śledztwo dotyczące tragicznych wydarzeń z 15 czerwca i skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko obecnie 18-latkowi. – Oskarżonemu zarzucono popełnienie pięciu przestępstw, w tym zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem – mówi prokurator Ewa Antonowicz, rzeczniczka zielonogórskiej prokuratury okręgowej.
Z ustaleń śledztwa wynika, że po pobiciu Huberta oraz podjęciu prób potrącenia go samochodem, wtedy 17-latek zadał mu wielokrotne ciosy nożem. Ponadto odpowie on również za prowadzenie po pijanemu, wcześniejsze spowodowanie obrażeń ciała ofiary, naruszenie jego nietykalności cielesnej oraz znieważenie.
Morderca był pijany, ma cechy dyssocjalne
W chwili zdarzenia oskarżony 17-latek był pijany. Miał co najmniej 2,3 promila alkoholu. – Biegli rozpoznali u niego szkodliwe używanie alkoholu i kannabinoidów oraz nieprawidłowo kształtującą się osobowość o cechach dyssocjalnych – mówi prokurator Antonowicz. Jednocześnie wskazali, że stan wyłączenia poczytalności był następstwem dobrowolnego wprowadzenia się w stan nietrzeźwości, co zgodnie z obowiązującymi przepisami nie wyłącza odpowiedzialności karnej.
Zabójca nie przyznaje się
Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Przez cały tok postępowania pozostawał tymczasowo aresztowany.
Ustalono również, że rodzice oskarżonego bezpośrednio po zdarzeniu pomogli mu w zacieraniu śladów. Z uwagi na fakt, że w chwili popełnienia zabójstwa oskarżony nie miał 18 lat, zgodnie z przepisami nie może zostać skazany na dożywocie. Grozi mu kara do 30 lat więzienia.
Rodzice mordercy mieli zacierać ślady
Z materiałów sprawy wyłączono postępowanie dotyczące nieletniego świadka, któremu zarzucane jest niezawiadomienie organów ścigania o przestępstwie oraz nieudzielenie pomocy pokrzywdzonemu. Materiały w tym zakresie przekazano do Sądu Rejonowego w Świebodzinie, Wydziału Rodzinnego i Nieletnich. Ponadto wyłączono materiały dotyczące odpowiedzialności karnej osób pełnoletnich, wobec których prowadzone są odrębne postępowania w kierunku niezawiadomienia o przestępstwie, nieudzielenia pomocy oraz poplecznictwa, polegającego na podejmowaniu działań mogących utrudnić postępowanie karne po dokonaniu zabójstwa.
Odrębnie badana jest także odpowiedzialność osób, które przed zabójstwem miały dopuścić się naruszenia nietykalności cielesnej oraz spowodowania lekkich obrażeń u pokrzywdzonego. Artykuł Sulechów. 17-latek zamordował 18-letniego Huberta. Morderca był jak bestia, to była egzekucja z zimną krwią pochodzi z serwisu Poscigi.pl .