RAK
    Róża Borula potrzebuje pomocy. Urodziła się ważąc zaledwie 600 gramów, dziś wciąż walczy o samodzielność

    Róża Borula potrzebuje pomocy. Urodziła się ważąc zaledwie 600 gramów, dziś wciąż walczy o samodzielność

    600 odsłon
    Róża Borula potrzebuje pomocy. Urodziła się ważąc zaledwie 600 gramów, dziś wciąż walczy o samodzielność

    Historia Róży Boruli to opowieść o niezwykłej sile, determinacji i codziennej walce o każdy, nawet najmniejszy postęp. Dziewczynka przyszła na świat jako skrajny wcześniak, ważąc zaledwie 600 gramów. Była tak maleńka, że mieściła się w dłoni.Od pierwszego oddechu trwa walka o jej życie i zdrowie. Ch

    Historia Róży Boruli to opowieść o niezwykłej sile, determinacji i codziennej walce o każdy, nawet najmniejszy postęp. Dziewczynka przyszła na świat jako skrajny wcześniak, ważąc zaledwie 600 gramów. Była tak maleńka, że mieściła się w dłoni.Od pierwszego oddechu trwa walka o jej życie i zdrowie. Choć od tamtych dramatycznych chwil minęło już kilka lat, Róża

    Róża Borula potrzebuje pomocy

    Róża Borula potrzebuje pomocy

    Historia Róży Boruli to opowieść o niezwykłej sile, determinacji i codziennej walce o każdy, nawet najmniejszy postęp. Dziewczynka przyszła na świat jako skrajny wcześniak, ważąc zaledwie 600 gramów. Była tak maleńka, że mieściła się w dłoni.Od pierwszego oddechu trwa walka o jej życie i zdrowie. Choć od tamtych dramatycznych chwil minęło już kilka lat, Róża nadal wymaga intensywnego leczenia, specjalistycznej diagnostyki i kosztownej rehabilitacji.

    – O naszą Różyczkę walczymy od jej pierwszego oddechu. Każdy dzień w szpitalu był dla nas ogromnym stresem, ale nigdy się nie poddaliśmy i nadal robimy wszystko, aby dać jej szansę na jak najlepsze życie – mówią rodzice dziewczynki.

    Lista diagnoz jest bardzo długa

    Problemy zdrowotne Róży są niezwykle złożone. Dziewczynka zmaga się z chorobami układu oddechowego i krążenia, retinopatią wcześniaczą oraz rzadkim zespołem Browna, który dotyczy narządu wzroku.

    To jednak nie koniec. U Róży stwierdzono również wodonercze. W ubiegłym roku jej stan pogorszył się na tyle, że lekarze byli zmuszeni usunąć prawą nerkę. Obecnie dziewczynka funkcjonuje tylko z jedną nerką, która wymaga stałej kontroli.

    Rodzina pozostaje także pod opieką endokrynologów. Lekarze próbują znaleźć przyczynę bardzo złożonych zaburzeń rozwoju – z jednej strony Róża nie osiąga prawidłowego wzrostu i masy ciała, z drugiej obserwowane jest przyspieszone dojrzewanie w innych aspektach.

    Już w sierpniu dziewczynkę czeka kolejny pobyt w szpitalu oraz dalsza diagnostyka.

    Rehabilitacja daje nadzieję, ale jest bardzo kosztowna

    Największą szansą na poprawę sprawności jest systematyczna rehabilitacja. To właśnie dzięki niej Róża robiła wcześniej widoczne postępy.

    Niestety pogorszenie stanu zdrowia oraz wysokie koszty leczenia sprawiły, że między kolejnymi turnusami pojawiły się zbyt długie przerwy. Efektem był regres.

    Dziś dziewczynka nadal nie chodzi samodzielnie i nie przyjmuje pokarmów doustnie, żywiona jest przez sondę PEG.

    – Kiedyś wydawało nam się, że zdrowienie naszej córeczki będzie przebiegało szybciej. Dziś wiemy, że przed nami jeszcze bardzo długa droga. Róża musi ćwiczyć intensywnie i regularnie, bo tylko wtedy ma szansę nauczyć się chodzić, jeść buzią i być bardziej samodzielna – podkreśla mama Edyta Kulicka.

    Każda pomoc ma ogromne znaczenie

    Codzienność rodziny to nie tylko rehabilitacja, ale także częste wizyty u specjalistów, pobyty w szpitalach, kosztowne badania i dalekie wyjazdy na konsultacje.

    Rodzice robią wszystko, aby zapewnić córce jak najlepszą opiekę, jednak przyznają, że bez wsparcia ludzi o dobrych sercach będzie to coraz trudniejsze.

    – Robimy wszystko, co w naszej mocy, ale koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo dają nam nadzieję, że wspólnie uda się zapewnić Róży szczęśliwsze dzieciństwo i lepszą przyszłość. Dziękujemy za każdą okazaną pomoc – prosi o pomoc mama

    Osoby, które chcą wesprzeć leczenie i rehabilitację Róży Boruli, mogą przekazać darowiznę poprzez prowadzoną zbiórkę (link poniżej). Dla dziewczynki to szansa na kolejne turnusy rehabilitacyjne, dalszą diagnostykę oraz walkę o samodzielność.

    Przyszła na świat jako wcześniak, mieściła się w dłoni❗️Pomóż małej Róży walczyć!

    Można wziąć także udział w licytacji wystawiając bądź kupując fanty na profilu Licytacje dla Róży Borula

    O Różyczce pisaliśmy już trzy lata temu, kiedy miała półtora roczku: Półtoraroczna Róża z Cybinki potrzebuje pomocy


    Źródło: I Love Słubice - Portal powiatu słubickiego

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era