RAK
    Pijany jechał karetką? Po kilku latach zabrał głos

    Pijany jechał karetką? Po kilku latach zabrał głos

    1592 odsłon
    Pijany jechał karetką? Po kilku latach zabrał głos

    2026-07-20, O tym się mówi

    Łukasz Cyran, były żużlowiec Stali Gorzów, przeszedł długą i wyboistą drogę — od nadziei polskiego speedwaya, przez pracę w szpitalu, aż po głośny skandal, który na zawsze zmienił jego życie zawodowe.

    Przypomnijmy, że po przedwczesnym zakończeniu kariery żużlowej w 2014 roku Łukasz Cyran związał się ze Szpitalem Wojewódzkim w Gorzowie. Został kierowcą karetki. Trzy lata później awansował na kierownika transportu medycznego, ale nadal wsiadał za kółko ambulansów. 10 maja 2020 roku rutynowy wyjazd służbowy zakończył się interwencją policji. Łukasz Cyran miał przetransportować ambulans w kierunku Częstochowy. W trakcie podróży kierowca podobno zboczył z trasy i zjechał pod jeden ze sklepów spożywczych. Podejrzane zachowanie załogi wzbudziło czujność świadków.

    Wezwany na miejsce patrol policji poddał kierującego oraz sanitariusza badaniu alkomatem. U byłego żużlowca – jak oficjalnie przekazała prokuratura – badanie wykazało 0,47 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (ok. 0,94 promila). Mężczyzna natychmiast stracił pracę w gorzowskim szpitalu, a sprawa trafiła na wokandę. Groziły mu dwa lata pozbawienia wolności.

    W sierpniu 2021 roku Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim zdecydował o warunkowym umorzeniu postępowania na okres próby. Sędzia orzekł wobec Cyrana roczny zakaz prowadzenia pojazdów oraz nawiązkę finansową w kwocie 6 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.

    Sprawa wydawała się zamknięta, jednak sam zainteresowany postanowił w końcu przerwać milczenie. Mimo sądowego, warunkowego umorzenia postępowania Cyran publicznie zaprzecza winie, sugerując spisek i przedstawiając wyrok jako dowód niewinności, co stoi w sprzeczności z prawną definicją warunkowego umorzenia.

    – Oficjalnie miałem 0,0 promila we krwi, nieoficjalnie również miałem 0,0 promila. Sprawa, która toczyła się najpierw w Sądzie Rejonowym, a potem w Okręgowym, została umorzona, jestem więc czysty – mówi w filmie wyemitowanym przez Wybrzeże Gdańsk. To klub, w którym obecnie startuje wychowanek Stali Gorzów, Mateusz Bartkowiak , a jego mechanikiem jest właśnie Łukasz Cyran.

    – A skąd wzięła się ta cała sytuacja? – dopytywał autor rozmowy.

    – To były inne lata, inne czasy – kontynuuje Łukasz Cyran. – Pracowałem wtedy w gorzowskim szpitalu. Byłem młody – w wieku 25 lat zostałem kierownikiem transportu medycznego. Po części pojawiła się zazdrość, pojawiły się chore układy, w tym polityczne. Dużo czynników złożyło się na to, że w danym momencie zgaszono moje światło – uważa.

    – Lata, które minęły od tamtego zdarzenia, pozwalają mi dzisiaj łatwiej o tym mówić – spokojnie, normalnie, bo już to przeżyłem – mówi dalej. - To był dla mnie trudny czas. Pamiętam, że w mediach, i to tych ogólnopolskich, na paskach informacyjnych pojawiały się wiadomości o mnie. Natomiast przypomnę, że cała ta potem opisywana sytuacja miała miejsce miesiąc przed jej nagłośnieniem. Nie dotarliśmy z moim prawnikiem do osoby, która puściła tę nieprawdę. Dlatego nie mogliśmy pociągnąć do odpowiedzialności ludzi, którzy poniekąd zniszczyli mi życie. Przynajmniej na tamten czas – wyjaśnia.

    Dzisiaj, po latach, Cyran śmieje się z tej sytuacji. Przyznaje jednak, że wiele się nauczył na popełnionych błędach.

    – Poznawałem nowych ludzi, na jeszcze większej grupie osób się zawiodłem. Wróciłem do żużla za sprawą Wiktora Jasińskiego, który zadzwonił do mnie w chwili, gdy kończył wiek juniora, i zapytał, czy mógłbym mu pomóc. Chętnie się zgodziłem – przypomina i zapewnia, że nigdy nie usiadł za kierownicą żadnego samochodu pod wpływem alkoholu. Nigdy też nie wypił grama alkoholu, jeżdżąc na żużlu.

    – Tak na marginesie – nie piłem alkoholu również dlatego, że mi szkodzi – kończy.

    (red.)

    Robert Borowy

    Pijany jechał karetką? Po kilku latach zabrał głos

    Pijany jechał karetką? Po kilku latach zabrał głos

    Łukasz Cyran, były żużlowiec Stali Gorzów, przeszedł długą i wyboistą drogę — od nadziei polskiego speedwaya, przez pracę w szpitalu, aż po głośny skandal, który na zawsze zmienił jego życie zawodowe.

    echogorzowa.pl

    Wydawca: Metalplast-Meblopol Zofia Wiernicka Redaktor Naczelny: Robert Borowy


    Źródło: Echo Gorzowa

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era