
– Prawo powinno być jasne i przejrzyste – mówił w Radiu Gorzów Les Gondor. O przedsiębiorcy i właścicielu Hotelu Mieszko zrobiło się głośno w całym kraju po tym, jak fiskus za przyjęcie uchodźców wojennych z Ukrainy naliczył hotelowi 1,2 mln VAT-u i 255 tys. podatku dochodowego. Podatek został zapłacony, ale przedsiębiorca zapowiedział walkę, bo specustawa dotycząca pomocy zakładała zerową stawkę VAT-u. Jak mówi Les Gondor, zgłaszają się do niego z chęcią pomocy kancelarie prawne, politycy, a ostatnio także prawnicy z kancelarii prezydenta Polski.
Po przyjęciu specustawy dotyczącej pomocy uchodźcom wojennym, przedsiębiorcy, tacy jak Les Gonbdor, otrzymywali od państwa wsparcie na każdą przyjętą osobę. Średnio około 70 zł na osobę dziennie. Przedsiębiorca wyjaśnia na co przeznaczano te pieniądze:
Od początku napaści Rosji na Ukrainę do hotelu trafiło łącznie około 2,5 tys. uchodźców wojennych.
Źródło: Radio Zachód (Polskie Radio – Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze)