RAK
    Nowa szefowa poradni przyszpitalnych chce przełamać barierę internetu dla seniorów

    Nowa szefowa poradni przyszpitalnych chce przełamać barierę internetu dla seniorów

    2719 odsłon
    Nowa szefowa poradni przyszpitalnych chce przełamać barierę internetu dla seniorów

    FOT. Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze

    W gabinetach poradni przyszpitalnych ruch nie słabnie, a nowa szefowa już wskazuje miejsce, w którym system najczęściej się zacina. Wioletta Czarnuszewicz, która niedawno objęła funkcję po Ewie Małeckiej, stawia na prostszy kontakt z pacjentem i sprawniejsze prowadzenie leczenia po pobycie na oddziale. Największy nacisk kładzie na osoby starsze, dla których internetowa rejestracja nadal bywa kłopotem. Skala pracy nie jest mała – w 17 poradniach codziennie przewija się nawet 300 pacjentów.

    • Od historii do pielęgniarstwa prowadziła ją wyraźna zmiana zawodowa
    • W 17 poradniach najwięcej zależy teraz od prostego dostępu i szybszej ścieżki leczenia

    Od historii do pielęgniarstwa prowadziła ją wyraźna zmiana zawodowa

    W 2005 roku ukończyła historię na Uniwersytecie Zielonogórskim, ale po narodzinach dziecka wybrała zupełnie inną drogę zawodową. Najpierw zdobyła licencjat z pielęgniarstwa, potem obroniła magisterium w Wyższej Szkole Medycznej w Legnicy . Do tego doszły jeszcze studia podyplomowe z prawa i organizacji w ochronie zdrowia na Uniwersytecie Zielonogórskim.

    Ze szpitalem jest związana od 2017 roku. Przez cały ten czas pracowała w poradniach przyszpitalnych jako pielęgniarka chirurgiczna i urologiczna, więc zna ich codzienność od podszewki. To ważne, bo nowe obowiązki przejęła nie z zewnątrz, lecz z miejsca, w którym wcześniej sama obsługiwała pacjentów.

    W 17 poradniach najwięcej zależy teraz od prostego dostępu i szybszej ścieżki leczenia

    Czarnuszewicz zwraca uwagę przede wszystkim na rejestrację przez internet. Jej zdaniem młodsi pacjenci radzą sobie z tym bez większych problemów, ale starsi potrzebują tu więcej wsparcia i prostszych rozwiązań.

    „Młodzi sobie z tym radzą, starsi już nie” – mówi Wioletta Czarnuszewicz.

    To nie jest drobna uwaga, bo przy tak dużym obciążeniu poradni każda sprawniejsza forma zapisów może odciążyć zarówno pacjentów, jak i personel.

    „Jest tu co robić, bo dziennie mamy tu nawet 300 osób” – dodaje.

    Drugim kierunkiem ma być lepsza ciągłość leczenia po wypisie ze szpitala. Chodzi o to, by pacjent po zakończeniu hospitalizacji możliwie szybko trafiał pod opiekę poradni, bez niepotrzebnych przerw między oddziałem a dalszą konsultacją. Dla wielu osób to właśnie ten etap decyduje o tym, czy leczenie będzie prowadzone płynnie i bez zbędnego czekania.

    na podstawie: Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze.

    Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Szpital Uniwersytecki im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.


    Źródło: PortalZielonaGóra.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?